Praktycznosc Chrzescijanstwa.

  • T., 2006-08-03 16:40 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wymienmy poglady na temat praktycznosci Chrzescijanstwa.

  • MirekWo, 2006-08-03 16:50 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przedstaw swój pogląd w temacie, a i Ja włącze się w nurt tego tematu.

  • T., 2006-08-03 18:21 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jezus Chrystus przyszedl aby oglosic Nowine o zbawieniu, wyzwolic zniewolonych, otworzyc nasze oczy na Prawde i sfere swiata niewidzialnego i przyniesc ulge z opresji. Przyjmujac to wszystko od Niego uczymy sie pomoc innym w kazdej z tych sytuacji. Jak to nie jest praktyczne i na dzisiejsze czasy, to ja nie wiem co jest? Kazdy z nas zna kogos kto zyje pod biczem ducha strachu, a drzwi do wolnosci sa otwarte.A ci zwiazani petami nalogu, lub przygnieceni zalem nad soba, czy oni wiedza, ze moga byc wolni?Czy Chrzescijanie w Boleslawcu sa wolni na tyle aby przyniesc wolnosc innym w imieniu Jezusa Chrystusa?

  • MirekWo, 2006-08-04 00:52 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nikt nie pisze, więc Ja zaczne.Na taki temat rozprawiał m.in Filon z Aleksandrii..Ja powiem, w tych czasach, dość chaotycznie z tego słynę.Dobrą nowinę głoszą tylko Ci co szczerze wierzą, Ja nie! 8)Jak również, nie mam zamiaru tego przyjmować, jako przekonanie moje.Owszem wymiana poglądów na sprawę, być może nas w czymś połączy?Od siebie dodam - :cry:, a tak smutne, jest to żeś wierząca/y w to co na początku w twoim poście jest, a tu naglę zwątpienie! To jak tacy ludzie w wspólmocie w wierze, mają ją umacniać,a co dopiero być świadkami lub czynić nową ewangelizację świata!?A co to ma wspólnego, nałóg i wiara? Dla mnie patrzącego z dystansu, powiem - że nic. Dlaczego? znam parę "szarych" wierzących co muchę by nie zabili, w prawdzie nie wielu z nich pali, ale są w porządku, w stosunku do mnie, bo mnie znają, Ja nie paliłem, nie palę i nie zapalę papierosa sobie!Teraz twoja wypowiedź!?

  • Tegie, 2006-08-04 01:20 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do T: Przepraszam, jesteś może ksiedzem? Nauk o Bogu i wierze mogę słuchac jedynie od duchownych lub katechetów. Natomiast te forumowe wywody kojarzą mi się raczej z sekcierstwem niż religią. Nie wiem, może się mylę. Mam jednak pewne uprzedzenia po tym, jak rok temu cały czas natykałem się na ludzi (co ciekawe, zawsze były to dwuosobowe grupy), którzy chcieli się dzielic ze mną dobrą nowiną i opowiadac, w jaki sposób ich życie zmieniło się na lepsze dzięki chrześcijaństwu. Na koniec doszło do tego, że niemal przymusem kazali mi się z sobą modlic na ławce w parku (tekst ich modlitwy zaczynał się następująco: "Boże, dziękuję Ci za Tomka, że...."). Byli tak namolni, że za żadne skarby nie dało się ich spławic. Nalegali jeszcze, żebym pozostawił im swoje namiary, w zamian zostawili swoje, jakbym kiedyś w przszłości miał ochotę porozmawiac o Biblii.Tak więc powtarzam pytania: T, jestes może księdzem czy katechetą? Jeśli nie, to daruj sobie te krucjaty.PS. Opisywana sytuacja miała miejsce na drugim krańcu kraju.

  • MirekWo, 2006-08-04 01:27 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tegie napisał(a):... T, jestes może księdzem czy katechetą?... Tegie, Ja też podzielam twoje wątpliwości - czy rozmiawiamy z "On, Ona czy Ono" :o i co za tym idzie tamat, w porządku, zawartość może jątrzyć! :lol:

  • niezarejstrowany, 2006-08-04 13:48 Cytuj Zgłoś nadużycie

    według mnie nie opłaca się należeć do żadnej religii

  • T., 2006-08-04 15:38 Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Nauk o Bogu i wierze mogę słuchac jedynie od duchownych lub katechetów. "Sluchaj sobie od kogo i gdzie chcesz,tylko sprawdz z Biblia czy rzeczywiscie jest to slowo Boze. Ja mowie o wprowadzaniu slowa w zycie, bo tylko w ten sposob mozemy pokazac ze wierzymy.ze Bog jest i ze jest taki jak mowi,ze jest. W ten sposob tez niewierzacy widza Prawde w akcji.A tak na marginesie, to ladnie sie z Toba modlili. I napewno Cie to podbudowalo.Ile ludzi moze powiedziec, ze na wlasne uszy slyszalo podziekowanie do Boga za ich istnienie. To bylo wprowadzenie Slowa w zycie.

  • Tegie, 2006-08-04 18:49 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko pięknie, ale ominąłeś moje pytanie i ostatecznie wciąż nie wiem, z kim mam do czynienia.A ta modlitwa nie była ładna, byłą komiczna. Poza tym, siłą się do wiary nikogo nie zmusza. Tymczasem obaj panowie byli tak namolni, że nie działąły na nich żadne aluzje.I jestem pewien, że to sekciarze. Bo niemożliwym jest, aby w ciągu godziny spotka dwie takie "pary", pragnące podzielic się ze mną swoimi wrażeniami. I wiesz co T.? Przypominasz mi takiego kogoś.

  • T., 2006-08-04 19:17 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiem co masz na mysli. Tutaj na niektorych tez nie dzialaja aluzje, ze to jest forum dyskusyjne na proponowane tematy a nie personalne info.dyskutantow. I naprawde nie ma znaczenia co o mnie myslisz tylko jakie jest Twoje zdanie w temacie.

  • MirekWo, 2006-08-04 19:19 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uszanowane T, posiadasz wiedze w tłumaczeniu lub interpretacji Biblii?Czy należysz do Stowarzyszenia Biblistów Polskich?

  • MirekWo, 2006-08-04 19:22 Cytuj Zgłoś nadużycie

    niezarejstrowany napisał(a):według mnie nie opłaca się należeć do żadnej religiiNiestety, ale to za wszystko trzeba płacić lub w przyszłości zapłacić.

  • T., 2006-08-04 20:00 Cytuj Zgłoś nadużycie

    MirekWo napisał(a):Uszanowane T, posiadasz wiedze w tłumaczeniu lub interpretacji Biblii?Czy należysz do Stowarzyszenia Biblistów Polskich?Uszanowanie dla Ciebie tez. Czy tutaj mozna rozmawiac na proponowany temat jak zwyczajni ludzie, bez legitymowania sie? Nawet jezeli temat powoduje poczucie zagrozenia w nas, to jest to tylko po to abysmy nauczyli sie o sobie a nie nastawiali sie przeciwko naszym rozmowcom. Praktykujmy raczej cywilizowane dyskusje .

  • T., 2006-08-04 20:07 Cytuj Zgłoś nadużycie

    MirekWo napisał(a):[quote:b3d1b9f4b6="niezarejstrowany"]według mnie nie opłaca się należeć do żadnej religiiNiestety, ale to za wszystko trzeba płacić lub w przyszłości zapłacić.Zgadzam sie, nie oplaca sie tylko nalezec do religii, nie wierzac, ze Bog jest i jest taki jak mowi. Natomiast , wierzac, wprowadzajac w zycie Jego slowa i majac moc jaka nam daje, to zupelnie inna sprawa. Raczej nie mozemy sobie pozwolic/nie oplaca sie tego nie miec.

  • Tegie, 2006-08-04 22:25 Cytuj Zgłoś nadużycie

    T, nikt nie każe Ci podawa danych personalnych. Chciałem jednak wiedziec zamin właczę się w dyskusję, czy może jesteś zawodowo zwiazany z kościołem. Bo póki co to odbieram to albo jako sekciarstwo, albo jako fanatyzm. Ani jedno, ani drugie nie jest zdrowe.