Mylisz się, Europa i nasza ojczyzna nie wykazują takiego zainteresowania ceramiką jak Stany właśnie, to nie zachłyśnięcie, ale zwykłe prawo podaży i popytu.
Zwolnienia w Zakładach Ceramicznych
-
-
Do szanownego kolegi Jurdebola: Proponuję założyć firmę handlową i trzepać kokosy z handlu ceramiką na którą to jest taki popyt. A pojęcie kolega to ma raczej żadne. W zakładach nie ma działu marketingu, pracą w "terenie" zajmują się przedstawiciele handlowi. Pracownicy działu handlowego to łącznie ok 10 osób - więc niecałe 2% załogi - do ruszania bryły świata raczej mała ekipa. Gratuluję również porównania rynków np. Litewskiego do amerykańskiego - siła nabywcza jak 1: 1000. Rosja to w sumie kraj o PKB Holandii. Ukraina to obecnie bankrut. Kolego opowiadasz więc bajki.
-
~W. Zatem mamy różne doświadczenia, poglądy. Znam prawo podaży, popytu, znam rownież praktyczne strony handlu z ceramiką (15 lat handlu w tym detal, hurt). Wiem również i to, a to wynika z moich osobistych doświadczeń, że ceramika bolesławiecka nadal ma popyt w kraju, pomijam juz fakt, że mówię o latach, gdy ceramika niekonkurowala cenowo z rynkiem zagranicznym. Pomijam już fakt, że podaż ceramiki na rynek krajowy był zawsze niewystarczający, wspomnieć tu można tylko o nagminnych historiach gdy realizowane były zamówienia np z detalu czy hurtowni do wysokości ok 45/55%, czasem mniej, To sa fakty. Czasem warto dla popytu, opuścić nieco cenę(w obecnych warunkach), by wejść na rynek a nie trzymać się sztywno przyjętych zasad bo eksport, bo zyski itd. Rynek wschodni, poludniowy, jest świeży niczym dziewica. To oczywiście moje zdanie, Raz jeszcze wszystkiego najlepszego, Wesołych Świąt, udanego Sylwestra osobiście panu/pani W i pozostalym osobą zainteresowanym ZC "B-c" itd, itp :) kropka>.2008-12-18, 12:42~ten co wie dobrze hahaha. Szanowny kolego, a słyszałeś o tym, że czasem ", małe jest piękne"? Że czasem z małego tworzą się piękne historie? Dział Marketingu był w Zakladach Ceramicznych, to też sa fakty, a czy dziś istnieje, wynika z tego, że już nie? Dalej, a co zlego było w handlowaniu np na początku z Niemcami? To też była tylko kropla w morzu potrzeb? Czy rynek pal licho wschodni (jest w tym jakaś racja, zgoda), jest gorszy od południowego? Hahaha, itd, itd, itd, To temat rzeka, a My, cóż, możemy tylko sobie powspominać czasy, gdy dzial handlowył liczył kiedyś porówywalną ilość osób, możemy sobie pogdybać co by było najlepsze. Nie zmienimy tego co ktos powinien zmienić! Wiem też, że napewno nie siedzieli za biurkami tak jak dziś to oceniam. Milego dnia, Pozdrawiam oponenta hahaha.
-
Popatrzcie jak dobrze radzą sobie małe ceramiki gdzie nikt nie ma pojęcia o technologii czy marketingu. Produkują dzięki pracownikom Z. C. Którzy dorabiają po godzinach, jadą w Polskę i sprzedają z dobrym skutkiem. Może dlatego, że nie firmuje tego Bogdan M. -szef sprzedaży CERAMIKI. WESOŁYCH ŚWIĄT.
-
Jurdebolu, jak widzę, mamy kompletnie różne doświadczenia. Ja również się zajmowałam tym co Ty, i taki mam obraz sytuacji - sprzedaż na Europę, owszem jest, Niemcy, Włochy i UK najbardziej, ale nie za duża, na Polskę podobnie, rynki wschodnie nie bardzo są w ogóle zainteresowane takim asortymentem, największe zainteresowanie wykazują Stany Zjednoczone, stąd największy eksport tam. Ceramiki strzeliły sobie w kolano podpisując umowy z jednym odbiorcą na wyłączność, ale to już inna bajka, to też może tłumaczyć dobre prosperowanie drobnych firm, które takich umów nie mają. Niski kurs dolara zrobił swoją robotę, koniunktura spadła i efekt jaki mamy, każdy widzi. Po drodze znalazłoby się jeszcze mnóstwo innych niedociągnięć ze strony zakładów, ale nie chce mi się o tym pisać, bo jaki ma sens wyciąganie brudów na forum. Ryś też ma rację, widzę, że chłopak zorientowany w temacie :).
-
Do ~W i Rysia? (chyba nowy glos? ) w "debacie" hahaha. Obaj szanowi oponeci macie rację, ale jak to bywa zawsze "diabeł tkwi w szczegółach". Z uznaniem witam p. Rysia, jego słuszna uwaga, (m. Innym sprawa p. Bogdana M. ) jest chyba aż nazbyt oczywista, takie są fakty i to fakty znane od zawsze. SPRZEDAŻ CERAMIKI BOLESŁAWIECKIEJ NADAL SIE OPŁACA NA RYNKU KRAJOWYM. Świadczą o tym np moje (prawie? ) aktulane kontakty z detalem, hurtowniami itp. Jak wspomniałem wcześniej pora ruszyć handlowców z wytartych od siedzenia foteli i popędzić ich w Polskę, jak za dawnych lat, a nie czekać łaskawie aż klient zadzwoni. Stare dobre tradycje zawsze się sprawdzają. Inny jest kontakt z klientem przez telefon, a zupełnie czymś innym rozmowa w tzw "cztery oczy" itd, itd, itd. Pozdrawiam raz jeszcze obu panów, życząc im dobrych i spokojnych świąt na "zastawie " z ceramiki bolesławieckiej. <kropka>.2008-12-19, 13:04Przepraszam panią ~W, za mylną ocenę jej płci :) Cóż różnie to bywa z tymi naszymi nickami, hahaha"samo życie" Milego dnia, pozdrawiam :) ) :).
-
Być może Jurdebolu, właśnie odkryliśmy fenomen upadku bolesławieckich ceramik :) paru takich ludzi jak Ty, którzy myślą, że uda się utrzymać takiego molocha, jak na przykład Zakłady Ceramiczne pchając jej wyroby na kraj nasz polski, to już mnie nic nie zdziwi. Jeżeli jesteś tak otrzaskany w tych sprawach, jak podajesz, przelicz koszty utrzymania zakładu, policz zysk z marży, po czym przelicz ile dziesiątek ton ceramiki trzeba by było sprzedać w Polsce, żeby uzyskać rentowny zysk, i pomyśl, czy kto te dziesiątki ton ceramiki w Polsce kupi.
-
Być może, to tak a propos tego szczególnego fenomenu, powinnaś również i Ty dołączyć do tak szanownego grona, wykorzystując swoją wiedzę, doświadczenie? Jedni mówią, że małe jest piekne, inni zaś, co dwie glowy to nie jedna, a już kilka światłych umyslów, to nadzieja? Zatem? Czy tylko sobie pobajdurzymy, pogdybamy, zaproponujemy to i owo z Naszych doświadczeń, mając tą płonną zreszta nadzieję, że osoby odpowiedzialne za tego"molocha" nie wrzucą Naszych pomysłów do jednego wora zrzucając je z najwyższego komina, ku pamięci potomnym? Hahaha. Cóż, taka już jest przykra wiedza, każdego na tym czy innym portalu, że My sobie tylko pogdybamy, a ONI zrobia i tak wszystko po swojejmu? Hahaha. Wesołych Świąt życzę pracownikom ZC "B-c" i wszystkim osobom na tym forum.
-
Jurdebolu, za mało mi płacili, więc sie odłączyłam od tego grona. Nie mówiłam też tylko o ZC, bo akurat mam doświadczenia z kilkoma ceramikami, i nie bajdurzę, tylko stwierdzam fakty. A swoją wiedzę wykorzystuję tam, gdzie to doceniają.