Zwolnienia w Zakładach Ceramicznych

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A pozniej obiadek w starówce i po kłopotach. Zepsucie do kwadratu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prezes Z. C. Uważa się za wszechmądrego. Z jednej strony poddaje się partyjnej zasadzie, Czyste ręce", z drugiej zaś zatrudnia technicznego, którego firma dostarcza 50% kartonów do CERAMIKI. Dla niepoznaki przepisuje się udziały na żonę i decyduje potem ile da się skubnąć z tego tortu. Co z tego że CERAMIKA ma kłopotu -jak można z tego dobrze żyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Techniczny? Za Pana Sur. Co drugi (aby nie pisać prawie każdy) kierownik doił i doi przy byle okazji ten zakład. Jak pijawki!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pamietajmy, ze ten ktorego pan S przyjał nie jest sam! W kartonowym biznesie, bo przeciez ma wspolnika, ktory takze jest zatrudniony w ZC na stanowisku kierowniczym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I kto by pomyślał 5 lat temu że takie czasy nastaną w naszych Ceramikach. Aż strach patrzeć co będzie się działo za chwilę. Mniejsze Ceramiki już dawno zaczęły się pozbywać pracowników, teraz te większe też już obmyślają skrupulatnie plany zwolnień. Szkoda tylko załogi, która jest/była głównym filarem zakładów. Ale niestety tak się kończy brak KOMPETENCJI i WYKSZTAŁCONEJ KADRY KIEROWNICZEJ! I na kim się odbije wszystko? Na robolu który pójdzie za bramę, a reszta przy korycie podzieli między sobą to co zostało. A tak na marginesie: ciekawe jak Ceramika Artystyczna rozstrzygnie ten bój o stołki. Pomiędzy członkami spółdzielni a zwykłymi pracownikami. Ciężki orzech do zgryzienia, bo jak tu zwalniać swoje rodziny. Hm.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No a jak ma rozstrzygnąć, jak zwykle, polecą nie Ci co nie potrafią pracować, tylko co mają najmniejsze plecy. Nic ich na pewno nie nauczyła ta lekcja. Zwolnienia się juz rozpoczęły i póki co, jest wesoło, hehe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do W. No niestety ale masz rację. Szkoda tylko że po za „rodzinami kadry kierowniczej" reszta załogi ma badaną wydajność pracy na podstawie przepisowych 8 gdz pracy. A nie faktycznych 12 i więcej. Więc jak tu realnie ocenić pracownika. Teraz powoli wszystko wychodzi na wierzch. Faktyczne godziny pracy załogi, druki L4, oraz ZNAJOMOŚCI< ZNAJOMOŚCI< ZNAJOMOŚCI. Kto bliżej koryta ten zostanie. (nie licząc członków spółdzielni) Tak czy inaczej cała ty sytuacja nie miała by miejsca gdyby na stanowiskach byli odpowiedni ludzie, a nie po wieczorowych ogólniakach. ŻAL :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I gdyby nie trzymano leserów i nierobów pod skrzydełkami, tylko dlatego że maja tam mamusię lub tatusia, czy też innego pociotka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiecie co. Tak myślałem sobie że ludzie tyle w du. Pe. Dostali od tych ceramik że jakby się wszyscy wypieli na temat ceramiki to by na kolanach prosili. Ile gnojki krwi napsuli! I nerwów co święta. Dajcie sobie spokój na ile można, a oni niech zza bolesławca wożą siłę roboczą albo plajtują!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie narzekają na tych kierowników itp. że takie zwolnienia są i wogóle jest dno kompletne, i mają rację, ale chciałbym zwrócić uwagę na to że nawet sami zwykli szarzy pracownicy są wobec siebie zawistni i fałszywi, nikt się nie będzie jednoczył, bo większość boi się o własną du. Posadę, dlatego taka atmosferę z ceramice nie tworzą sami kierownicy ale także pracownicy na produkcji, nikt nie pomoże drugiemu a nawet wręcz jeszcze drugiego pogrąży i to jest przykre. Wiem bo pracowałem tam i wiele się naoglądałem i Cieszę się że już nie muszę z Tymi ludźmi pracować. Ale także miałem okazje z paroma normalnymi pracownikami pracować, którzy byli naprawdę ok. Życzę im wytrwałości i cierpliwości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    T456 rację. Są ludzie i ludziska, jezeli u władzy będą osoby pokroju serwatki i michalakowej oraz ich sponsora stasika nigdy nie będzie lepiej. Zajrzyjcie na strony internetowe - im nigdy nic się nie udało oprócz skłócenia załogi.2008-11-20, 16:32Karolu stasik kiedys deklarowałes że najlepiej wychodzi ci kopanie w kruszynie. Zaproś ewę m. I henrryka s. Możże coś wykopiecie. Oby nie przyszółość z. C. Boże chroń.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    P. S- post factum. Witajcie! Wszyscy tylko"grzędolą" marudzą, jakoś zapominając o latach 1990-2000, gdy zakład miał upaść po raz pierwszy i tylko mobilizacja i skuteczne rady ówczesnej dyrekcji, rozbudowa działu handlowego, cotygodniowe wyjazdy w teren, w celu pozyskania dodatowych zamówień, zapobiegła zwolnieniom, i wszystko powoli wróciło do Normy. Może zatem pora popędzić aktualnego kierownika dzialu Handlowego i siedzce tam „biurwy". Może to znów pora wyruszyć w Polskę, szukając nowych kilentów, i jak mówili starzy handlowcy „delagacja w zęby, wsiąść do pociągu byle jakiego i bez zamówienia nie wracaj" Może pora powrócić do starych sprawdzonych wzorców? Zatem niech żyje Nowy dzial Handlowy i handlowcy, ktorzy nie będą bali sie terenu. To jest szansa na przetrwania, na nowe sukcesy. Bolesławiecka ceramika wciąż podoba się licznej rzeszy mieszkańców Naszego słynącego z "bylejakosci" wladzy, itd, itd kraju. OBY?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jurdebolu, tylko nie zauważyłeś, że pada większość ceramik, więc może koniunktura sie już zaczyna kończyć?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podobno w Baderze jest lepiej. Tam przynajmniej jak się kobita z facetem pokłóci to do kibla i sex za kare. :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do ~W. Koniktura na ceramikę była, jest i będzie, znam to z autopsjii, hahaha. Byłem przy narodzinach ceramiki, przy powrocie na rynek w latach wczesniej wspominanych itd. Problem polega przedewszystkim, to oczywiście moja wersja wydarzeń, że zaklady ceramiczne, (wszystkie), za szybko zahłysneły się eksportem, pozostawiając kraj dla dolarów(Niemcy, Trochę Francji, czy USA, wspomnieć należy równiez Japonię) itd, pozostwiając wciąż surowy rynek wschodni. Litwa, Rosja, Ukraina. Czy południowy, Czechy, Slowacja itd, itd Gdzie, a o czym świadczą wszelkie badania tegoż rynku, popyt na ceramikę jest wciąż intensywny. Ale to moje zdanie, ale to już historia (to sie niewratii). Pomijam fakt, że w dobrych dla ceramiki czasach w praktycznie w każdym mieście w Polsce, były dwa pkt sprzedaży detalicznej ceramiki, nie wspominam już. o hurtowniach. Zatem, wciąż jeszcze gdzieś się tli iskierka dobrego handlu, to tylko kwestia wykonania dobrego ruchu i ruszenia "bryły z posad świata" czyli d. Z krzesełek, foteli np w dziale handlowych czy Marketingu, Pozdrawiam, wesołych Świąt, jakiekolwiek by ona nie były. <kropka>.