Radnych koalicji zabrakło na spotkaniu w sprawie kultury

Dyskusja dla wiadomości: Radnych koalicji zabrakło na spotkaniu w sprawie kultury.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    gonzo,zadam Ci jedno pytanie:czy jezeli ktos poda Ci wiotka reke zamiast mocnego uscisku dloni- to jest kulturalny ?:D:D:D?Otwarcie tego tematu wydaje mi sie byc lekko bezsensowne.Rozumiem emocje i chec "burzy mozgow" zachecajacych do dzialan....ale ...ale by cokolwiek moglo sie dziac....musza chciec wszyscy,a przede wszystkim trzeba miec ZAPALECZE. (Tu mam na mysli: budynek lub firme lub administartora).O ile mozliwe sa dzialania malych firm jak Paryska czy Opalkow,tak niemozliwym jest zorganizowanie wiekszej imprezy bez wspomnianego ZAPLECZA..BOK -instytucja powolana do organizowania zycia kultrualnego miasta.... stoi....i dziala obecnie w zakresie w 5% swojej funkcyjnej dzialalnosci.Prosze mi odpowiedziec na proste pytanie:czy jest mozliwym "pojednianie" i "scalenie" wszystkich jednostek chcacych wspolnie cos rozwijac?Moim zdaniem NIE !!!!!!!!!!!!!!!!Przypomina mi sie artykul VIA SUDETICA,gdzie poruszona byla sprawa blokowania inicjatyw na rzecz BSC ,przez BOK.To jeden z wielu przykladow,pokazujacy jednynie jak jest sytuacja wspolpracy pomiedzy NAJWIEKSZA instytucja(obecnie uspiona),a mniejszymi ale preznie dzialajacymi(w/w).POMYSL NA KULTURE?Pomyslow jest tyle ilu chetnych ja tworzyc -temat zbyt szeroki na kontynowanie w necie.ORAGNIZACJA I FINANSOWANIE? To zalezy czego dany projket bedzie dotyczyl.Przeciez nie bedziemy tu wymieniac:fundacji ani jednostek dofinasowujacych dane dzialania,ani wspominac o funduszach struktualnych.Nie bedziemy tez pouczac jak "wychowac odbiorce" Poki nie bedzie wspolpracy pomiedzy urzednikami a "animatorami" miasta nic z tego nie wyjdzie.PS.Chcialam zapytac. Kim jest Pan Mariusz Sakowicz i jaki byl jego cel sprowadzenia Pana Wrobla? Kazdy z Panstwa ,ktory poszedl na spotkanie mogl miec wglad do jego CV-"Organizator wielu imprez kulturalnych (m.in. festiwali krajowych i międzynarodowych, przeglądów, wystaw artystycznych, hobbystycznych, geograficznych i rzemiosła, happeningów, licznych imprez studenckich, turystycznych i rekreacyjnych). Realizator i uczestnik projektów szkoleniowych i animacyjnych mających na celu aktywizację społeczności lokalnych. Posiada doświadczenie w skutecznym pozyskiwaniu środków z funduszy krajowych i zagranicznych na działalność kulturalną."A gdzie konkrety? Nie ma wymienionych zadnych konkretnych imprez-wszystko ogolnik.PS2. Wielkie GRATULACJE za swietna inicjatywe-hapenning GLINOLANDIA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A moze by tak rozwiązać BOK? i np. Ogłaszać konkursy na imprezy kulturalne tak jak sie to robi w przypadku sportu? Problem w tym, ze nie ma organizacji w zakresie kultury, które mogłyby to robic. No chyba ze Krzysiek z Grażyną sie zgłosi hi hi. I chyba o to im chodzi :-) strzał w 10? K i G? Gruba kasa? Promocja zaprzyjaźnionych knajp? Wszyscy happy? Wiecie ze tak jest droga Vijo! Kasa, kasa, ktora przemyka wam kolo nosa. Rozwalcie BOK i POprostu do dzieła :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    coolturek,a moze byc cos,jesli juz musisz cos napisac,to bardziej konstruktywnego i merytorycznego?pisac dla samego"dowalenia" jest PROSTACTWEM :)2007-10-07, 21:37..PS.musze Cie zmartwic .....ustawa wyraznie mowi,ze na wszystkie imprezy miejskie musi byc przetarg !!!U nas jesli nawet takowe sa ,to tak zakamuflowane,ze pewnie nikt nawet o nich nie wie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Grażyny gdyby wymienieni przez Ciebie ludzie mieli coś do powiedzenia to dyskusja mogła by toczyć się na portalu.Bo co by temu przeszkadzało i Pan Gwizdała mógłby się wykazać jako moderator.Proponowana dyskusja jest o wiele bardziej cenna bo zapisana i w każdej chwili można się odnieść do czyiś słów. A co najważniejsze toczy się w ciszy, która jest najbardziej twórcza. Potomnym też jakiś zapis zostanie, który będą mogli ocenić. Tyle wartości a działania brak.Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Eee o boska Niewiemprzecie, uważasz że idea rozwalenia BOK nie jest konstruktywna? Hmhm juz chyba nawet Ramzes robił to bez specjalnego zaplecza. . . I jakie przetargi? Podaj prosze ustawę i §.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Coolturek,jak takiś kulturalny to:1.Wyraz 'Nie wiem' pisze sie oddzielnie.2. Skoros tak wielki obrońca kultury miejskiej-to najwyższy czas dowiedzieć się o usługach rekreacyjnych,kulturalnych i sportowych.3.Pokazujesz wielką nieudolność i gamoniowatość swojej BOKowskiej opcji.4. Dyskusja miała być merytoryczna,Ty wprowadzasz smród2007-10-07, 23:15Oczywiście,że na wszystko,co miejskie musi być przetarg.Od dni Bolesławca poprzez festyn.

  • Coolturku, pan Wróbel pewnie za darmo nie wykładał. A jak Ty myślisz?Ja znam tę teorię na temat wielu chętnych do zarobienia na współpracy z BOK. Pani dyrektor ją wciąż powtarza. Razem z inną, według której wszyscy chcą pasożytować na Ośrodku. Nie chce zauważyć jedynie, że to BOK potrzebuje reklamy przedsiębiorców, jak każda inna placówka kulturalna. Promocja "knajp", piszesz. Opery, teatry, placówki kulturalne z mądrym dyrektorem proszą przedsiębiorców o to, by mogły ich promować, ale u nas nie... be, nie coolturalnie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do posta Kor'a sie nie odniose bo nie ma do czego. Natomiast Grazyno...czy ja napisalem że idea ta jest zła? Ja tylko zauwazam ze ktos chce na tym kase szarpac i tyle. Jesli ten ktos zrobi super imprezy to bede za!

  • Luźne przemyślenia. Oczywiście nie da się pominąć tej instytucji przy rozmowie o kulturze w mieście ale nie demonizujmy roli BOK-u. Nie wiem skąd przeświadczenie że od BOK-u wszystko zależy. Czy on jest potrzebny żeby zorganizować przegląd filmów, koncert, wystawę, konkurs itp? Wszystko to można zrobić bez pomocy miejskiej instytucji, zwłaszcza gdy się jej nie lubi.Jakieś pięć lat temu wydawało mi się, że BOK zmonopolizuje organizację imprez kulturalnych w tym mieście, że już nic się bez BOK-u nie odbędzie, bo przejmie wszystko co się da a jego relatywnie niskie koszty organizacji (i promocji) imprez wytłuką konkurencję. Myliłem się, zupełnie bez BOK-u odbywają się jakieś koncerty, występy, powstają filmy, organizowane są spotkania etc. Krytycy BOK-u oczekują od niego zwykle pozycji takiej instytucji, którzy da wszystko co trzeba do organizacji ale nie będzie się wtrącać. Dobrze by jeszcze było, żeby BOK podziękował i pocałował w rękę za to że nieodpłatnie udostępnił scenę, salę, czas swoich ludzi itp. Tylko że to BOK musi tych ludzi i ten sprzęt utrzymać i zarobić na nich (z tego co pamiętam chyba w 50 procentach). Dlatego m.in. trzeba w kinie pokazać gówniany film bo on zarobi na DKF. BOK bezwzględnie powinien pomagać ludziom w realizacji ich pomysłów kulturalnych i na pewno to robi. Może po prostu warto by było to jakoś usystematyzować, przyjąć jakieś reguły wspierania inicjatyw za nasze wspólne pieniądze.Wydaje mi się, że brakuje nam w mieście przyjęcia jakiegoś modelu kultury. Ustalenia zasad, co warto wspierać a czego nie. Czy nasze pieniądze mają iść na festyny przy piwie i kiełbasie i na gwiazdki wątpliwej wartości, czy też tylko na kulturę wyższą. Na pewno trzeba to jakość wypośrodkować. Na pewno nie można wypieprzać więcej na kolejny płód Rubika niż na Stańkę. Z prostego powodu: Rubika organizator powinien sam sfinansować bez dotykania samorządowych sił i pieniędzy. Stańkę warto dotować. I nie chodzi o koszty a o wartość artystyczną. I to powinno być kryterium. Mój mały pomysł na rozwój kultury:Marzy mi się forma wspierania przez miasto kultury podobna do form wspierania różnych rzeczy przez kasę unijną. Coś w rodzaju funduszu wspierającego inicjatywy. Kowalski chce wydać tomik wierszy, Składa wniosek o dofinansowanie, jakaś komisja złożona z kompetentnych ludzi klepie ten wniosek lub nie (z kompetentnych żeby nie finansowć grafomanii) i Kowalski dostaje np. 50 % potrzebnej mu kasy. Oczywiście musi potem udokumentować wydatki itp. W ten sposób prawdopodobnie jakaś grupa osób mogłaby realizować swoje pomysły, na które nie ma dość pieniędzy. Można takie rozdawnictwo kasy ograniczyć np. tylko do organizacji imprez i przedsięwzięć promujących rodzime produkcje kulturalne, aby kto nie dostał dofinansowania np. do organizacji koncertu Rubika czy innej Dody. Skąd pieniądze na to? Od jakichś 4 – 5 lat Bolesławiecki Fundusz Poręczeń Kredytowych ma pół miliona złotych kapitału z miejskiej kasy. Fundusz okazał się niezbyt udanym pomysłem, pieniądze leżą na koncie w dużej części bezużyteczne. Odsetki też pewnie jakieś są. Może warto po nie sięgnąć i spożytkować je na sensowny cel? Bernard Łętowski

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Bernardzie,o ile mi wiadomo to nikt inny,a TYLKO I WYŁACZNIE, BOK serwowal nam Rubika :D.Po drugie, o ile mi wiadomo BOK jest przedsiebiorstwem,a nie zakładem budzetowym,a przedsiebiorstwo dostaje 100% z kasy miejskiej.To zakład budzetowy musi wypracowac 50 %.Skoro tak to chyba nie ma sensu utrzymywac BOKu,skoro cała kasa idzie w CO?No wlasnie w CO ida nasze pieniadze? RUBIK !!!!!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odniose sie do wypowiedzi niejakiego Bernarda. Bok jest instytucja finansowana przez miasto,a wiec miasto jako takie powinno nam i naszym dzieciom zapewnic rozwoj kulturalny.Tak czyni Mdk,tak czynic powinien Bok. Procz wyswietlania filmow i niesmiertelnego,ale przedpotopowego zespolu piesni i tanca nic nie mamy.Dzis sa nowe,wirtualne i multimedialne formy rozrywki,to powinno sie uwzgeldniac w naszych ocenach.Wszak to my utrzymuje Bok,ale mam wrazenie,ze utrzymujemy tylko budynek i ich pracownikow.Bowiem trudno jest tu mowic o jakiejs dzialanosci,oprocz wyzej napomknietej,z ktorej ludziska niechetnie chca skorzystac.Nie ma zadnej propozycji dla Nas,jako spoleczenstwa. Moje obserwacje z ostatnich 2 lat sa takie,iz utrzymujemy Bok tylko dla istnienia Bsc.Na co ida nasze pieniadze?Czy wszystko w ciagu calego roku poszlo tylko na Rubika i Bsc?Kolego Bernardzie,tak pieknie napisales teorie.mam ogromna prosbe,wez z wspomnianego Funduszu Poreczen kredytowych pieniazki i pokaz wszystkim sennym dzialczom jak mozna zrobic fajna i wartosciowa impreze. czekam z nadzieja,ze potrafisz:).

  • Musze cos dodac, a propos niedemonizowania destrukcyjnej dzialalnosci BOK i zdania Bernarda: "Krytycy BOK-u oczekują od niego zwykle pozycji takiej instytucji, którzy da wszystko co trzeba do organizacji ale nie będzie się wtrącać."Dzis otrzymalam wiadomosc, ze Janina Jadwiga Sarzynska otrzymala dolnoslaskie stypendium artystyczne za swoja sztuke.W czwartek 11 pazdziernika 2007 o 11.30 w Muzeum Narodowym odbedzie sie uroczystosc z tym zawiazana.Prace artystki w ostatnim czasie mozna bylo ogladac na wystawie zorganizowanej przeze mnie i boleslawiec.org, fizycznie wystawionej w budynku BOK "Czy sztuka ma plec", a film "Wiem, ze odkrywam" prezentujacy jej Multiplikacje jest nadal dostepny na tej stronie. Artystka zostala poproszona przez pania Zbroje o przedstawienie swojego CV i udowodnienia, ze skonczyla szkole artystyczna, kiedy ostatnim razem zglaszala swoja kandydature na Plener Ceramiczny i jak mi powiedziala, jeszcze nikt tak jej dotkliwie nie upokorzyl, zwlaszcza, ze pani Ewa doskonale znala pania Sarzynska. Na plener Jagoda nie zostala zakwalifikowana, podobno decyzje podjal nowy komisarz pleneru. Ale, jakt o bywa z pania dyrektor, ona biedna nigdy na nic nie ma wpywu. Przypomne, ze glownym organizatorem plenerow jest dyrektorka Boleslawieckiego Osrodka Kultury.Bernard, krytycy ocekuja, ze niekompetentne dzialania pani dyrektor, jej zaangazowanie polityczne i osobiste animozje nie zniszcza do szczetu boleslawieckiej kultury i nie zniecheca wszystkich ludzi, ktorzy ja tworza. Z szacunkiem Bernard, ale chyba nie wiesz o co chodzi, albo udajesz!

  • Niestety nie zajmuję się organizacją imprez i nie mam na to czasu. Kiedyś mi się zdarzało i nie mam się czego wstydzić.Co do MDK....on jest jednostką oświatową! Też tworzy naszą kulturę różnymi imprezami, wystawami itp ale nie mylmy pojęć. Co do BOK-u zapominamy o pracowniach które ta placówka prowadzi, o młodzieży i dzieciach uczących się malować czy tańczyć (zdecydowanie nie tylko tańce ludowe, choć w tańcach ludowych nic złego nie widzę). Zapominamy o plenerach ceramicznych, o wystawach itp itd.Piszesz anonimie, że: "miasto powinno nam i naszym dzieciom zapewnić rozwój kulturalny". Ja od lat żyję w przeświadczeniu że sami musimy go sobie zapewnić, że to my kształtujemy swoje upodobania kulturalne. Swoich dzieci też. I Doda będzie miała wzięcie dopóki nasza kultura muzyczna będzie na tak niskim poziomie jak dotychczas. I to my sprawiamy, że gówniany film made in USA ma lepsze wzięcie niż DKF.W jednej z bolesławieckich szkół dzieci miały mieć plastykę w czwartej klasie. Ale mają muzykę. Czyli albo albo. To kiedy one się mają nauczyć czegoś o kulturze? Dzieci mają dwie religie w tygodniu ale tam nie mówi się o wielkim wpływie kościoła na rozwój kultury tylko sprawdza się frekwencję na mszach. Prośba: Nie wykorzystujmy dyskusji o kulturze tylko do dokopania BOK-owi. Kulturę w mieście współtworzą też media, księgarnie, PSM, Agencja Perfekt, właściciele Opałkowej czy Paryskiej. Kulturę tworzy też Boleslawiec.org [...]. I paru chłopaków grających w garażu, i paru chłopaków z kamerą kręcących swój pierwszy film. I Jacek Pałka piszący swoje Bazylki też. Na to jaka kultura i jak jest promowana za nasze (czyli miejskie) pieniądze sami głosujemy nogami. Bo na Katyniu Wajdy zapełniona jest 1/3 sali kinowej a na Rubiku pełen kościół. Bo młodzież szkolna wychodzi z tego filmu zupełnie nie rozumiejąc co zobaczyła. Bo nie jest przygotowana do odbioru. I dom jest tu nie mniej winien niż szkoły.

  • Nie można argumentować na zasadzie, weź pieniądze i pokaż, jak to robić. Nie trzeba organizować pokazów mody, by wiedzieć, że modelek i strojów nie oświetla się żółtym światłem. A tak właśnie robi BOK. Nie trzeba produkować urządzeń kinowych, by wiedzieć, że kanału lewego ścieżki dźwiękowej nie puszcza się w prawym głośniku. A tak robi BOK. Nie trzeba być organizatorem MTV Music Award, by wiedzieć, że najlepszego miejsca widokowego nie zastawia się budą ze sprzętem do nagłośnienia. A tak właśnie robi BOK. To drobne rzeczy, aczkolwiek dobrze opisują doświadczenie i jakość pracy BOK.Obawiam się, że w chwili obecnej działalność BOK ogranicza sie do wynajmowania pomieszczeń, dla różnych osób prowadzących zajęcia taneczne, muzyczne, plastyczne itd. Za naukę flamenco, tańca towarzyskiego czy orientalnego przecież uczestnicy płacą, więc to, że odbywa się to w BOK, to tylko zasługa chyba jedynej sali lustrzanej w mieście.Ktoś pisze o wystawach i wernisażach. Chyba ten ktoś zdaje sobie sprawę, że czasem BOK organizuje takie wystawy, na których jest artysta, dwóch widzów i obsługa Ośrodka. Mamy w naszym archiwum zdjęcia dokumentujące takie "wydarzenia".BOK reklamuje się jako instytucja wspierająca twórczość filmową. Tylko dlaczego nie ma już współpracy z klasą filmową? Dlaczego nie są już organizowane warsztaty filmowe? Dlaczego z DKF zostało to, co zostało? Dlaczego młodzi twórcy zwracają sie o pomoc w tworzeniu filmów do Boleslawiec.org, a nie do BOK? Dlaczego profesjonalna kamera za kilkadziesiąt tysięcy złotych, którą od kilku lat ma BOK, ani razu nie została użyta na zajęciach prowadzonych przez BOK? Dlaczego młodzież nie mogła i nie może korzystać z kamery?Moim zdaniem ludzie pracujący w BOK mają duży potencjał, ale niestety w kierownictwie nie ma nikogo z wizją. Ogromne pieniądze z naszego wspólnego budżetu są pompowane w tę instytucję, a efekty mizerne. Choćby ze wspomnianej kamery za kilkadziesiąt tysięcy złotych nie powstał żaden film.Uważam że prywatne osoby lepiej zorganizują kulturę w mieście, niż Ośrodek Kultury.cdn...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba naprawdę warto Ciebie, Krzysiu, szanować i lubić. Po prostu jesteś normalnie mądrym, młodym, przyszłościowym czlowiekiem, Po ostatnim moim spotkaniu z Tobą w Piwnicy Paryskiej jestem dumny, że mam prawo mówić o Tobie - mój wychowanek. Pozdrawiam, gratuluję spokoju. rozwagi i mądrości. Jestem z Tobą, Krzysiu !!! Z.