Kult Maryi: To tylko chrześcijańska "kontynuacja" antycznej Wielkiej Matki, najstarszego bóstwa rodu ludzkiego, zaświadczonego już około 3200 roku p. N. E.
Zna je już najwcześniejsza z rozpoznanych religii - sumerska.
Sumerowie zwą ją Inanną, Babilończycy - Isztar, Huryci - Sauską, Asyryjczycy - Mylittą, Syryjczycy - Atargatis, Fenicjanie - Astarte; jko Aszera, Anat albo Baalat (partnerka Baala) jest określana w Starym Testamencie, jako Kybele - przez Frygijczyków, jako Gaja, Rea, Afrodyta znana jest Grekom, jako Magna Mater - Rzymianom.
Odnajdujemy ją też w Indiach pod imieniem Mahadevi.
W Egipcie widzimy ją pod postacią Izydy, niemalże dokładnego pierwowzoru MARYI. W całym Nowym testamencie mówi się o niej bez szczególnej czci.
Paweł, najstarszy pisarz chrześcijański, wspomina o niej równie mało, jak najstarszy ewangelista.
Ale ignorują tę postać także 'Ewangelia św. Jana', 'List do Hebrajczyków', 'Dzieje Apostolskie'. I sam Jezus, w Piśmie występujący z siedmiorgiem rodzeństwa i jako 'pierwszy syn' Maryi, przemilcza swe narodziny z dziewicy.
Nigdy nie nazywa jej matką, karci ją, a ona widzi w nim szaleńca.
Żaden Ojciec Kościoła sprzed III wieku nie wie nic o jej wiecznym dziewictwie, żaden sprzed IV wieku nie wspomina o Wniebowzięciu.
Co więcej, zdogmatyzowana później wiara w Niepokalane Poczęcie była przez największych świętych: Bernarda, Bonawenturę, Alberta Wielkiego, Tomasza z Akwinu i innych, którzy powoływali się na Augustyna, ZWALCZANA JAKO ZABOBON! Maryja (Miriam) Skromna, poczciwa, bogobojna, cicha i pokorna młodziutka osóbka, niewiasta z żydowskiego miasteczka galilejskiego, Nazaret.
I tutaj zaczyna się jej historia i tutaj KOŃCZY ;].