Prostytucja - tak czy nie

  • ~Znajomy napisał(a): Przemysławie, musisz być dumny z partii, która interesuje się wyłącznie prostytucją i kondomami w święto kobiet. Jak widzę wreszcie znalazłeś swoje miejsce u boku Palikota, pewnie podobny rocznik. Bo chęci są, ale nie ma czym :) >.

    Mówi się że " Problem istnieje " jednak powinno się mówić że istnieje zjawisko. Problem jest tylko dla tych którzy nie potrafią ani korzystać ani zaakceptować.
    Legalizacja uchroniła by zajmujące się tym kobiety z pod pieczy mafii i szemranych kolesi. Ułatwiła by kontrolę zdrowia i jawność usługodawcy lub usługo dawczyni.
    http://natropie.onet.pl/najnowsze/fala-prostytucji-polskie-miasta-grzechu,1,5060215,artykul.html -
    Przeciwnicy nigdy nie przedstawiają jasnych racjonalnych argumentów.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prostytutka jest na każde twoje żądanie i bierze tylko tyle na ile się umówiliście. Żona zabiera ci wszystkie pieniądze a możesz ją mieć tylko kiedy ona zechce i nie ma migreny. Gdzie tu interes?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~janek napisał(a): Prostytutka jest na każde twoje żądanie i bierze tylko tyle na ile się umówiliście. Żona zabiera ci wszystkie pieniądze a możesz ją mieć tylko kiedy ona zechce i nie ma migreny. Gdzie tu interes?

    To prawda lecz do prostytutki po zbliżeniu nie będziesz się przytulał prostytutka nie powie ci prawdy dla niej zawsze będziesz świetny prostytutka jak zachorujesz nie będzie się tobą opiekować nie urodzi ci dzieci i nie wychowa ci ich jak ty będziesz ciężko pracował co do migren i że tylko jak ona zechce to w karzdym związku bez wyjątku po iluś tam latach przychodzi taki czas że atrakcyjność obojga partnerów względem siebie nieco maleje ale bez przesady można i w tej kwestii dojść do porozumienia bo w rzeczy samej związek dwóch osób nie polega tylko na seksie bo seks jest tylko małym przyjemnym dopełnieniem w byciu razem na dobre i na złe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O robi kobieta w łóżku po stosunku?

    -PRZESZKADZA.

  • ~janek napisał(a): Prostytutka jest na każde twoje żądanie i bierze tylko tyle na ile się umówiliście. Żona zabiera ci wszystkie pieniądze a możesz ją mieć tylko kiedy ona zechce i nie ma migreny. Gdzie tu interes? >[/blockquote]
    Dyskusja zmierza w innym kierunku -- nikogo nie obchodzi kto i jak robi tom z żoną lub inną kobietką -- chodzi o akceptację legalnej prostytucji.
    2012-03-20, 09:06 To prawda lecz do prostytutki po zbliżeniu nie będziesz się przytulał prostytutka nie powie ci prawdy dla niej zawsze będziesz świetny prostytutka jak zachorujesz nie będzie się tobą opiekować nie urodzi ci dzieci i nie wychowa ci ich jak ty będziesz ciężko pracował co do migren i że tylko jak ona zechce to w karzdym związku bez wyjątku po iluś tam latach przychodzi taki czas że atrakcyjność obojga partnerów względem siebie nieco maleje ale bez przesady można i w tej kwestii dojść do porozumienia bo w rzeczy samej związek dwóch osób nie polega tylko na seksie bo seks jest tylko małym przyjemnym dopełnieniem w byciu razem na dobre i na złe. >.

    Eksperckie opinie o prostytutkach.

  • Wklejam link piosenki , której słowa m.in brzmią .."kochanką jego była zwykła ulicznica , lecz Stach kochał swą wybrankę"...Wszystkim steruje ekonomia.Jeżeli nie będzie miejsc pracy to będzie wzrost prostytucji.Każdy chce przeżyć i nikt nie wybiera metod do przeżycia.A to czy zalegalizować czy nie...to już czysta kombinacja

  • Gala napisał(a): Wklejam link piosenki, której słowa m. In brzmią. "kochanką jego była zwykła ulicznica, lecz Stach kochał swą wybrankę"... Wszystkim steruje ekonomia. Jeżeli nie będzie miejsc pracy to będzie wzrost prostytucji. Każdy chce przeżyć i nikt nie wybiera metod do przeżycia. A to czy zalegalizować czy nie... to już czysta kombinacja. [youtube]v7JTaTzBk0I[/youtube] >

    Pani Galu - wypada mi jedynie podziękować za dopełnianie moich wpisów bardzo rzeczowymi uzupełnieniami oraz trafnymi spostrzeżeniami. I.
    Prawda - brak pracy tworzy margines i frustracje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy chcielibyście aby Wasza córka, narzeczona, żona, dziewczyna zajmowały się prostytucją oddając się innym?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Norman napisał(a): Czy chcielibyście aby Wasza córka, narzeczona, żona, dziewczyna zajmowały się prostytucją oddając się innym? >.

    Nikt by chyba nie chciał -- jednak nikt nie zmusza ani do bycia prostytutką ani do korzystania z ich usług. Zycie to realia a nie koncert życzeń.

  • Gala napisał(a): Wklejam link piosenki , której słowa m.in brzmią .."kochanką jego była zwykła ulicznica , lecz Stach kochał swą wybrankę"...Wszystkim steruje ekonomia.Jeżeli nie będzie miejsc pracy to będzie wzrost prostytucji.Każdy chce przeżyć i nikt nie wybiera metod do przeżycia.A to czy zalegalizować czy nie...to już czysta kombinacja

    Brak odpowiednich miejsc pracy nie usprawiedliwia bycia prostytutką .! Tym bardziej,że znaczna częśc z nich ma mozliwośc podjęcia pracy za całkiem przyzwoite pieniądze.Sa wśród nich kobiety wykształcone,z dyplomami w kieszeniach ! Te kobiety nie zarabiają by przezyc! bo wówczas wystarczyłoby zatrudnic się jak większośc kobiet za tzw śmieciowe pieniądze .Te panie wybrały inną metodę szybkiego zarobku! Samodzielnie dokonały wyboru .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wybacz Kallu ale to byt kształtuje świadomość... i zgadzam tu się całkowicie z wypowiedziami Przemysława i Gali, a że zdarzają się wynaturzenia... to tylko wyjątki... gdybyśmy wszyscy byli bogaci i szczęśliwi to nie było by takiego tematu...
    PS. Jakoś nie mogę uwierzyć, że wiesz co to są "śmieciowe pieniądze'...
    Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi (a czytałem większość ) wynikało raczej, ze akurat w tej materii nie masz kłopotów... Pozdrawiam.

  • Prostytucja nie powstaje z biedy! Bynajmiej nie w większości przypadków.Znaczna częśc pan trudniących się ta profesją mogłaby znależc zatrudnienie gdyby tylko chciała.A 'galerianki' młode gimnazjalistki,licealistki bardzo czesto z tzw dobrych domów, świetnie sytuowane materialnie też 'robią to' z biedy? Zgodzę się jednak,że jakiś odsetek kobiet rzeczywiście wybrało taką drogę zarobkowania z bardzo drastycznej sytuacji finansowej.To nie lata dwudzieste gdzie jedynym sposobem zarobienia na chleb ,dosłownie chcleb było ' wyjście na ulicę

    '.
    PS. Jakoś nie mogę uwierzyć, że wiesz co to są "śmieciowe pieniądze'... Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi (a czytałem większość ) wynikało raczej, ze akurat w tej materii nie masz kłopotów... Pozdrawiam.

    Ja nigdzie nie napisałam,że osobiście mam ' z tym ' problem. Faktycznie nie mam, co nie oznacza,że nie mam wiedzy jakie są obecne realia zycia i finansów.
    Pozdrawiam

  • kalla napisał(a): Prostytucja nie powstaje z biedy! Bynajmiej nie w większości przypadków. Znaczna częśc pan trudniących się ta profesją mogłaby znależc zatrudnienie gdyby tylko chciała. A 'galerianki' młode gimnazjalistki, licealistki bardzo czesto z tzw dobrych domów, świetnie sytuowane materialnie też 'robią to' z biedy? Zgodzę się jednak, że jakiś odsetek kobiet rzeczywiście wybrało taką drogę zarobkowania z bardzo drastycznej sytuacji finansowej. To nie lata dwudzieste gdzie jedynym sposobem zarobienia na chleb, dosłownie chcleb było ' wyjście na ulicę. '. PS. Jakoś nie mogę uwierzyć, że wiesz co to są "śmieciowe pieniądze'... Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi (a czytałem większość ) wynikało raczej, ze akurat w tej materii nie masz kłopotów... Pozdrawiam. Ja nigdzie nie napisałam, że osobiście mam ' z tym ' problem. Faktycznie nie mam, co nie oznacza, że nie mam wiedzy jakie są obecne realia zycia i finansów. Pozdrawiam>.

    Pani Kallo -- myślę że istota sprawy leży w swobodzie wyboru. Skoro prostytucja nie jest w Polsce przestępstwem, skoro jest popyt oraz podaż osoby zainteresowane same powinny dokonywać wyboru.
    Pisze Pani że prostytucja z reguły nie powstaje z biedy -- fakt. Prostytucja powstaje z potrzeby / potrzeby różnych dóbr które w ten sposób łatwiej pozyskać / Potrzeby tak jak gusta nie powinny podlegać dyskusji i publicznemu osądowi.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Ale jak to Panie Przemysławie?

    Potrzeby tak jak gusta nie powinny podlegać dyskusji i publicznemu osądowi. ''

    To w jakim celu założył Pan ten wątek?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myslę, że potrzeby maja granice... gusta- nie. O gustach sie nie dyskutuje. O potrzebach- należy. Bo ludzie potrzeby maja różne. Niekoniecznie dobre.