Kocham Ciebie i dziecko, ale...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A nie przyszło Wam do głowy, że to maja chce wszystko. Mąż przepisze mieszkanie na dziecko i won.
    Nie wiecie jakie koszty ponosi ten facet czyli po co oceniać.
    Słowo klucz to intercyza.
    Proponuję pomyśleć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja bardziej kocham syna niz zone. Pracuje cięzko w lesie jestem drwalem 10 godzin macham siekierą bardzo cięzka praca zarabiam 3700pln tygodniowo i wszystko oddaje na zycie rodzinne razem wydajemy pieniądze no tam sobie zostawiam na Johny Walkera i paliwo do terenówki i pare groszy na fajki i prostyttuki a reszta tak jak pisałem to na dom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~DRWAL ZAWODOWIEC napisał(a): A ja bardziej kocham syna niz zone. Pracuje cięzko w lesie jestem drwalem 10 godzin macham siekierą bardzo cięzka praca zarabiam 3700pln tygodniowo i wszystko oddaje na zycie rodzinne razem wydajemy pieniądze no tam sobie zostawiam na Johny Walkera i paliwo do terenówki i pare groszy na fajki i prostyttuki a reszta tak jak pisałem to na dom.

    To juz sie nie podpisujesz jako Lucyfer?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dla mnie to jest calkowicie normalne, dziecko dorosnie to wtedy mozna mu przepisac dom, mieszkanie czy co tam bedziecie chcieli a teraz jak dziecko jest małe to po co takie szachrajstwa? Zeby potem łatwiej bylo przy rozwodzie puszczalskiej mamusi? Tatus zapieprza światek piatek i niedziele a mama se jakis gachów po domu prowadza i popuszcza komu popadnie! Stanowcze nie, poza tym kobiety nie maja wyczucia w wydawaniu pieniedzy, wiekszosc to utracjusze lepiej jak kazdy ma swoje konto i wydatki dzieli po polowie!

  • Większych bzdur nie słyszałam...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiec jak wytłumaczysz mi to że matka tego dziecka wymaga od męza przepisania nieruchomosci? W jakim to celu?

  • Nie będę jej tłumaczyć, tym bardziej jego. To ich sprawa. ale nie możesz generalizować. Świat jest nie tylko biało - czarny wiesz...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiem, że tak nie jest. Ale i tak dziwią mnie takie pytania. Po co przepisywac na dziecko cokolwiek?

  • Ja tez tego nie wiem. Ludzie sami stwarzają sobie problemy a potem płaczą...Jedni narzekają na drugich. A potem na forum dyskusja, kto kogo po co i dlaczego. A ja pytam w jakim celu???

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nudzi sie ludziom, a matka zamiast dzieckiem sie zajac to pewnie po całym internecie pisze o "tym złym ojcu" który ma własne zdanie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szok historia.

  • ~MAJA napisał(a): Moj maz kocha mnie i dziecko! Niestety nigdy nie potrafil byc za nas odpowiedzialny, albo i nie chcial. Dziesiatki rozmow z nim przeprowadzila, chociazby na temat lozenia na rodzine... odpowiedz zawsze ta sama.
    Ostatnie pytanie z mojej strony jakie padlo Czy przepiszesz na nasze dziecko nieruchomosc-odpowiedz NIE.

    Jak myślisz dlaczego tak robi? Może się czegoś bać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koleś na pewno się boi że taki jebaqa jak roko wychaczy mu pannę na necie i klops...

  • Przeraża mnie czasem głupota pisana przez takich głupich głupców jak ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a): Przeraża mnie czasem głupota pisana przez takich głupich głupców jak ty.

    To nie przeraża tylko bawi. Pozdrawiam ROKO.