Poszukuję pracodawcy, który płaci wynagrodzenia adekwatne do poziomu cen w sklepach takich jak: sklepy spożywcze by nie trzeba było pożyczać od pierwszego do pierwszego. Normalny tydzień pracy po osiem godzin od poniedziałku do piątku... w końcu jesteśmy w unii europejskiej a więc w cywilizowanym kraju, a nie na plantacji bawełny. Rozumiejąc pracodawce że przy zakładaniu firmy, chce poprostu zarabiać, by żyć na godziwym poziomie, czyli w miarę wysokim i nie obżerać się codziennie kaszanką i zupą chinską z radomia. By mógł zapewnić swojej rodzinie godne życie, edukację dla swoich dzieci. Więc wiedzą ile życie kosztuje, więc powinni rozumieć i pracownika. Oczewiście pracownika, a nie lesera na kacu...
Są tacy... nie ma? Jak to? To każdy pracodawca jest nieuczciwy? I potrzebuje tylko super robotów do roboty?