Najgorsi pracownicy! Pracodawcy strzeżcie się ich

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest i ta, druga strona medalu. Wielu pracowników to zwykli leniwi cwaniacy, szukający tylko okazji jak by tu się nie narobić a zarobić. A najlepiej jeszcze coś podkraść. Napewno wielu pracodawców ma takie doświadczenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chcieli by lżejszą prace od leżenia i w pierwszym miesiącu 2000zł na start...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba ty :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~yt abyhc napisał(a): Chyba ty :)
    Ja taką mam :) ale nie narzekam.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~ope sądząc po twojej wypowiedzi to pewnie jesteś pracodawcą a więc jeśli chodzi o zarobki to jeśli nie stać cię płacić godnie to najlepiej sam bierz się za prace bo 2000 to teraz minimum dla wykwalifikowanego pracownika.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O to chodzi że pracodawca jakoś dziwnie nie wie, albo nie chce wiedzieć jaka jest godna płaca i nie mówię tu o jakiś sumach rzędu 4000 pln, bo znam koszty związane z zatrudnieniem człowieka jakie państwo pobiera. Ale daję sobie ręke obciąć że jakby państwo ustaliło najniższą krajową 400 brutto to tyle by płacili. Niektórzy z pracodawców pracowali na początku jako fizole za przysłowiowe guziki a nie pensję ale jakoś po założeniu własnej firmy i dorobienia się trochę jakoś dziwnie zapominają jak tyrali po 12 godzin za ochłapy, nie pamiętają tekstów od prywaciarzy że jeszcze nie dostał przelewu. A teraz sami te triki stosują. Czy kasa tak upadla by drugiego człowieka upadlać. Tak samo powtarzam w drugą stronę co do pracowników-"pracuj tak jak sam byś chciał by twoi pracownicy pracowali dla ciebie". Bo jak dobrze zapłacisz to nie musisz stać nad robolem i go pilnować, a tak czego oczekiwać po pracowniku za tak marne wynagrodzenie. Podwójna strata bo opłaty za gościa +materiał zniszczony+poprawki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Colonosscop -masz rację, medal ma dwie strony...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystkim płaczącym jacy to zli są pracodawcy (nie twierdzę że takich niema ) pronuję założyć działalność gospodarczą i zobaczyć po ile godzin trzeba pracować, z iloma problemami ma się klopoty na codzień i jakie też są ogromne zyski. Wlaśnie tacy co kiedyś byli pracobiorcami a teraz sami dają pracę wiedzą jaka jest prawda, A tak nawiasem. Ci mali pracodawcy są często sami pracobiorcami w dużych firmach (podwykonawcami )i sprawa przelewu jest niestety często boleśnie prawdziwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Stary i ope, nikt wam niekarze zatrudniać pracowników, podwinąć rękawki i zap. Ać samemu.
    Jak was niestać uczciwie zapłacić ludziom to jesteście dziadowskom firmą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pracujący na czarno, wlaśnie dlatego że są tacy którzy podejmują pracę na czarno, takie mała firmy jak moja nie mogą płacić więcej bo nie wytrzymują konkurencji cenowej. Gdy rozmawiam o wyższych stawkach jako podwykonawca to słyszę że firma X czy Y zrobi to taniej. Problem jest w tym że firmy te połowę pracowników zatrudniaą na czarno. Wielu pracowników chętnie godzisię na to bo nie płaci podatku, A że nie ma też ZUS. Do emerytury jeszcze daleko i jakoś to będzie. A jeżeli chodzi o podwinięte rękawy to jeżeli będę pracował razem z moimi ludzmi to kiedy będę szukal nowych zleceń? Co nie znaczy że czasami tego nie robię. Terminy bywają napięte i trzeba czasamisamemu zakasać przyslowiowe rękawy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak wistar szczególnie taki pracodawca, który pracuje np. dla takich firm jak Orlen czy Lotos i który kasę ma zawsze na czas i w kwocie wcześniej ustalonej, a uwierz mi jest to spora kwota. Jednak ludzi ma się za nic i płaci się najniżej ile się da, bo po co więcej jak na ich miejsce jest wielu innych, których da się dobrze wykorzystać. Taka jest prawda, że jest na rynku pracy mniej niż mało pracodawców, którzy w naszym katolickim kraju płacili by więcej niż jakieś chore minimum. Ludzi ma się za nic, a takie coś jak poszanowanie pracownika, to tak naprawdę już nie istnieje, bo liczy się tylko tylko swój koniuszek prywatnego nosa.
    Ps. Nie biadolę, bo sam prowadzę swoją działalność i wiem jak jest trudno się utrzymać, ale wolę to niż następną nędzna praca dla "katolika" pędzącego co niedziela do kościoła. Chętnie bym też kogoś zatrudnił, ale nie stać mnie na więcej niż minimum i dlatego pracuję sam, bo nie będę kogoś upokarzał proponując żenująco niskie zarobki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~Pracownik w swojej firmie widzę że jedyny normalny pracodawca na tym forum gratuluję postawy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mój kolega przyjął do pracy mechanika samochodowego który na początek zażądał 1800złna rękę ale jeszcze postawił warunek żeby go nie rejestrował bo pobiera kuroniówkę i szkoda mu tych pieniędzy pracował ślamazarnie przerabiając miesięcznie około 2 tys czyli nie zarabiał nawet na siebie i na dodatek klientów namawiał że po pracy u niego pod domem będzie dużo taniej takich pseudo pracowników jest kupa. Oczywiście wywalił go na zbity pysk.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wistar, jak mniemam prowdzisz firme typu "kogucik ".
    To że ktoś pracuje na czarno nie znaczy, że nie płaci podatków!
    Dla mnie jest śmieszne jak podwykonawca zatrudnia podwykonawce a ten następnego podwykonawce - przykład to budowa stadionu we wrocku.
    Stań do przetargu i go wygraj a nie miałcz że to i tamto.
    Firmy które zatrudniają połowe pracowników na czarno powiny być napiętnowane przez Was pracodawców! Bo to jest nie zdrowa konkurencja!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Pracujący na czarno napisał(a): Stary i ope, nikt wam niekarze zatrudniać pracowników, podwinąć rękawki i zap. Ać samemu. Jak was niestać uczciwie zapłacić ludziom to jesteście dziadowskom firmą.
    Dla sprostowania to ja nie zatrudniam, ale widze tych cwaniackich pracowników! Niech każdy sobie zatrudni kilka osób i będzie szefem, a następnie wycieczki, samochody itd :).