Pożądanie czy miłość

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Sid napisał(a): "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. ". "Wstrętne" (przymiotnik) jest określeniem pejoratywnym - oceną, podobnie twierdzenie, że rozwiązłość jest nałogiem - sądzisz i potępiasz... Myślisz, że internet daje Ci anonimowość (może dawać, jak wiesz jak go używać, np. używając Proksy, lub IP sąsiada :D Myślisz, że to problem odnaleźć Twój komputer przez IP, zobaczyć co masz na dyskach oraz na jakich stronach zostawiło ono (twoje IP) swój ślad? Za każdym razem okazuje się (jak sprawdzam takie wywyższające się moralnie osoby), że wasza moralność to fałsz i zgnilizna, a na zewnątrz groby pobielane. Nie mam teraz czasu na wyciąganie Twoich brudów, co nie znaczy, że go nie znajdę...

    Ależ tu nie chodzi o anonimowość, mogę, Ci podać mój adres, imie nazwisko, płeć, to nie ma nic do rzeczy. Zrozum, że nie potępiam, raczej ubolewam, na prawdę szczerze boleję nad upadkiem prawdziwych wartości i zasad, które zostały ustanowione, aby ludzie byli szczęśliwi. Porzucając te wartości, ludzie stali się zagubieni i wcale nie są szczęśliwi, robiąc, co chcą. Ja, pisząc, że rozwiązłość jest wstrętna, stwierdzam fakt, ale nie sądzę ani nie oceniam, żal mi jedynie takich osób, bo mogą żyć pięknie a wybierają inaczej, nie wtrącam się do niczyjego życia i nikogo nie potępiam. Po prostu budzi we mnie wstręt wszystko, co jest wstrętne, zarówno niemoralność jak i kradzież, pijaństwo i narkotyki, przemoc, rozboje, wojny itd itd. Pewnie dla Ciebie jestem kimś fałszywym, bo nie potrafisz wierzyć, że można żyć według przykazań i zdrowych zasad, to już Twój problem. Jestem człowiekiem może staroświeckim, ale z zasadami. Z grobami pobielanymi masz rację, z tym że to nie ja nim jestem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A skad wiesz, ze ludzie nie sa szczesliwi robiac co chca?

    I z drugiej strony, ze byliby zyjac wg Twoich zasad?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~facecik napisał(a): a skad wiesz, ze ludzie nie sa szczesliwi robiac co chca? i z drugiej strony, ze byliby zyjac wg twoich zasad?

    z obserwacji, w rodzinie też mam, a zasady nie są mojego pomysłu, najpierw bożego, a potem ludzi którzy je stosują i sa szczęśliwi, ja też je uznaję za słuszne i uważam, że żyiąc według tych zasad można uniknąć wielu problemów i mieć tez ten tak pożądany spokój wewnętrzny, czego każdemu życzę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozumiem, ze wszyscy ludzie nie stosujacy Twoich zasad sa nieszczesliwi?
    Czy moze sie myle?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szczęście to sprawa indywidualna i po co mieszać w to zasady. Hallelujah :D:D:D:D:D:D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ależ nie, każdy ma swoje pojęcie o szczęściu, i zadowala się czym innym, mnie chodzi o to że przykazania i zasady na pewno zostały ustalone dla dobra każdego człowieka, żeby było mu łatwiej znosić życie z jego przypadkami, a nie, zeby go ograniczać czy zgnębić. Jeżeli chodzi o moje obserwacje to widzę często, ze osoby nie kierujące się żadnymi zasadami, robiące co im sie podoba często i tak nie są zadowolone z życia, wciąż mają jakiś niedosyt, Ogólnie, [mówię o sobie], fajnie się żyje, trzymajac się pewnych zasad, ma sie więcej ładu na co dzień, no po prostu życie ogarnia się z mniejszym trudem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~br napisał(a): Ależ nie, każdy ma swoje pojęcie o szczęściu, i zadowala się czym innym, mnie chodzi o to że przykazania i zasady na pewno zostały ustalone dla dobra każdego człowieka, żeby było mu łatwiej znosić życie z jego przypadkami, a nie, zeby go ograniczać czy zgnębić. Jeżeli chodzi o moje obserwacje to widzę często, ze osoby nie kierujące się żadnymi zasadami, robiące co im sie podoba często i tak nie są zadowolone z życia, wciąż mają jakiś niedosyt, Ogólnie, [mówię o sobie], fajnie się żyje, trzymajac się pewnych zasad, ma sie więcej ładu na co dzień, no po prostu życie ogarnia się z mniejszym trudem.

    Myślę, że wiem o co tobie chodzi. Te zasady lub ich brak w codziennym życiu, to jest sprawa wychowania, jakie każdy z nas odebrał lub też nie, a wyrósł "na las patrząc" i teraz żyje pusto i głupio.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aleks, co masz na myśli pisząc o życiu głupim i pustym?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~br napisał(a): Aleks, co masz na myśli pisząc o życiu głupim i pustym?

    Dokładnie to mam na myśli, o czym ty pisałaś w swoim wcześniejszym poście, o życiu kompletnie pozbawionym zasad i uczciwości, uprzejmości, poszanowania drugiego człowieka itd., itp.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~* napisał(a): SZOK! To janosik nie ma 32 lat? Tylko 40+? Do tego alkoholik?[/blockquote]
    Nie wierz wszystkiemu co przeczytasz w internecie ;)
    Chciałem jedynie zademonstrować jak to działa z drugiej strony, jak oceniający staje się ocenianym. Nie znam człowieka, nigdy nie byłem na jego komputerze - blefowałem.
    Plan był taki, aby przez krótki okres utrzymywać dowolnie negatywny osąd, osobie oceniającej - padło na janosika. Mógłbym uzasadniać naturalnie, że mogłem wiek źle oszacować, bo staro wygląda/nie dba o siebie, etc.... nie sądziłem jednak, że janosik zareaguje wycofaniem, co może oznaczać, że wziął sobie coś mocno do serca, a przynajmniej mocniej niż tego chciałem. Dlatego właśnie kończę wcześniej lekcję empatii (wycofując wszystko co napisałem o janosiku), opisując szczegółowo własne postępowanie i mając nadzieję, że wszyscy się tu czegoś nauczyliśmy :).
    2012-10-05, 03:02
    ~br napisał(a): Ależ tu nie chodzi o anonimowość, mogę, Ci podać mój adres, imie nazwisko, płeć, to nie ma nic do rzeczy. Zrozum, że nie potępiam, raczej ubolewam, na prawdę szczerze boleję nad upadkiem prawdziwych wartości i zasad, które zostały ustanowione, aby ludzie byli szczęśliwi. Porzucając te wartości, ludzie stali się zagubieni i wcale nie są szczęśliwi, robiąc, co chcą. Ja, pisząc, że rozwiązłość jest wstrętna, stwierdzam fakt, ale nie sądzę ani nie oceniam, żal mi jedynie takich osób, bo mogą żyć pięknie a wybierają inaczej, nie wtrącam się do niczyjego życia i nikogo nie potępiam. Po prostu budzi we mnie wstręt wszystko, co jest wstrętne, zarówno niemoralność jak i kradzież, pijaństwo i narkotyki, przemoc, rozboje, wojny itd itd. Pewnie dla Ciebie jestem kimś fałszywym, bo nie potrafisz wierzyć, że można żyć według przykazań i zdrowych zasad, to już Twój problem. Jestem człowiekiem może staroświeckim, ale z zasadami. Z grobami pobielanymi masz rację, z tym że to nie ja nim jestem.

    Kim wydaje ci się, że jesteś, skoro twierdzisz, że wiesz co jest dobre dla wszystkich? Wydaje ci się, że twój światopogląd jest najlepszy i wszyscy muszą go podzielać? Określasz jako wstrętny zwyczaj praktykowany przez jedną z większych religii świata, czyli jesteś stroną w konflikcie, którego członkowie np. wysadzają się w środkach komunikacji miejskiej. Znani prekursorzy twojego toku rozumowania to: Pol Pot, Stalin, Hitler, etc.
    Natomiast całe piękno pobielanych grobów jest w tym, ze to zawsze "oni nie ja" :D
    Ja przynajmniej jestem szczery, znam swojego demona, nie wybielam się wcale. Najczęściej właśnie, chodzi tylko i wyłącznie o szczerość. Ty jesteś bez wad i rościsz sobie prawo wytykania innym różnych rzeczy, nawet święci i prorocy wysiadają:
    - święty Augustyn uważał dzieci za symbol zła; był długo gorliwym "heretykiem" manicheizmu oraz krytykiem kościoła; w "wyznaniach" długo smakuje swój grzech kradzieży gruszek, by o większych jak "rozpusta w kościele podczas święta" wtrącić jedynie przemilczając resztę; jego matka śmiało mogłaby startować do księgi rekordów Guinnessa w kategorii "matka, która wypłakała największą ilość łez przez swego syna".
    - Jezus utrzymywał bardzo bliskie kontakty z Marią Magdaleną (później świętą), kobietą która w dzisiejszych czasach miałaby sporą kartotekę za prostytucję; miał skłonności do przemocy (są spisane w Biblii, zeznania świadków z wypędzenia kupców ze świątyni); przejawiał skłonności do rasizmu/nacjonalizmu (Biblia nie precyzuje zdarzenia w tym zakresie, pomoc została początkowo odmówiona z powodu "nie bycia żydówką", pomaga ingerencja matki Marii); technicznie, z punktu widzenia Jezusa - jego śmierć miała znamiona samobójstwa.
    - święty Tomasz, człowiek olbrzymi tłuszczem, którego nie powstydziłby się zdrowy waleń (czytaj: miał kilka ulubionych grzechów głównych? ); podróżował zwykle na osiołku (choć jakby chodził, byłby nie tylko zdrowszy, ale także i świat byłby odrobinę lepszy), nie ma danych ile sztuk osiołka w ciągu swego życia zajeździł; ma w kieszeni rekord ilości relikwii pobranych od jednego świętego.
    "Módl się za mnie w szczególny sposób, abym nie zepsuła Jego dzieła (... ) – jest we mnie tak straszny mrok, jakby wszystko było martwe. Było tak, od kiedy rozpoczęłam to dzieło. " - Matka Teresa z Kalkuty.
    Ergo...
    Errare humanum est.
    2012-10-05, 03:16Dodam na koniec, iż według wizji świętego Jana, jak pada pytanie, kto jest godzien na otwarcie pieczęci rozpoczynającą sekwencję apokalipsy - zapada cisza...
    Nawet Jezus, nie doznaje zaszczytu (choć z braku kandydatów, to on otwiera), a już na pewno nikt nawet nie wspominał wtedy o BR z Bolesławca :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Twój bełkot jest żałosny, zmień leki, GDZIE NIBY TWIERDZĘ, ŻE WIEM CO JEST DOBRE DLA WSZYSTKICH? Piszę o tym, że trzymając się zasad i przykazań bożych łatwiej jest ludziom żyć. Piszę o tym, że to Bóg wiedział co jest dobre dla ludzi więc dał nam takie a nie inne wskazówki jak mamy postępować aby ten świat był taki jaki Bóg chce aby był. Przez takich jak ty i właśnie Hitler czy Stalin a więc posiadających owego ''demona'', ten świat jest jaki jest. Co cię obchodzi, kto ociekał tłuszczem? Piszesz takie bzdury aż mi cię żal, powtarzasz napisane przez kogoś twojego pokroju nonsensy i myślisz że to jest mądre. Nie masz najmniejszego pojęcia dlaczego Jezus wypędził kupców ze świątyni, po co więc o tym piszesz? Ja uznaję mądrość bożą i staram się żyć według dziesięciu przykazań, dlatego uważam rozpustę, cudzołóstwo za coś wstrętnego, podobnie jak cała rzesza ludzi brzydzących się czymś takim, nie namawiam też jak mi to zarzucasz ani nie nakłaniam aby każdy żył według praw bożych, bo każdy ma wolną wolę, po prostu wybieram CZYSTE życie bo jest mi z tym dobrze i o tym piszę. Bez sensu jest że osądzasz ludzi żyjacych przed wiekami, może grzeszyli nieświadomie, ale dzis już nie można mówić o nieświadomości czynienia odrażających rzeczy a jednak sa zwolennicy tegoż. Ja, w przeciwieństwie do ciebie nie osądzam uczynków innych ludzi, potwierdzam tylko że np strumyk czystej wody jest piękny a szambo wstrętne. Każdy może zyć jak chce, często też jest tak że nie człowiek jest zły, tylko to co robi jest złe. Przyzwoicie żyjący ludzie mają spokój w sobie, przeraża mnie twoja agresja, napastliwość i jawna nienawiść do każdego kto nie mysli jak ty. Życzę więcej opanowania i spokoju i zrozum że to jest tylko forum, na którym każdy może dyskutować. Ach jeszcze jedno, Maria Magdalena to postać fikcyjna.
    2012-10-05, 13:49JESZCZE COŚ nie jestem z Bolesławca, zabawny ''jasnowidzu''.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Maria Magdalena nie jest fikcją jest nawet na obrazie obok Jezusa. Są na to dowody to kośćiół katolicki nie dopuszcza do ujawnienia prawdy ponieważ jest bardzo świecki w tym co robi i przekonaniach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na obrazach są różne rzeczy, często takie, które nie powinny, malujący obrazek to nie Bóg a tylko On wie jak było na prawdę, zaś malarz malował co chciał bo był tylko człowiekiem i mylił się jak każdy. Sam sobie przeczysz swoją wypowiedzią, świeckie przekonania kościoła raczej skłoniły by go do ujawnienia prawdy, zastanawiasz się co piszesz?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~LUCYFER napisał(a): Maria Magdalena nie jest fikcją jest nawet na obrazie obok Jezusa. Są na to dowody to kośćiół katolicki nie dopuszcza do ujawnienia prawdy ponieważ jest bardzo świecki w tym co robi i przekonaniach. zamiast świecki ma być święty przejęzyczenie.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~br napisał(a): Twój bełkot jest żałosny, zmień leki, GDZIE NIBY TWIERDZĘ, ŻE WIEM CO JEST DOBRE DLA WSZYSTKICH? Piszę o tym, że trzymając się zasad i przykazań bożych łatwiej jest ludziom żyć. Piszę o tym, że to Bóg wiedział co jest dobre dla ludzi więc dał nam takie a nie inne wskazówki jak mamy postępować aby ten świat był taki jaki Bóg chce aby był. Przez takich jak ty i właśnie Hitler czy Stalin a więc posiadających owego ''demona'', ten świat jest jaki jest. Co cię obchodzi, kto ociekał tłuszczem? Piszesz takie bzdury aż mi cię żal, powtarzasz napisane przez kogoś twojego pokroju nonsensy i myślisz że to jest mądre. Nie masz najmniejszego pojęcia dlaczego Jezus wypędził kupców ze świątyni, po co więc o tym piszesz? Ja uznaję mądrość bożą i staram się żyć według dziesięciu przykazań, dlatego uważam rozpustę, cudzołóstwo za coś wstrętnego, podobnie jak cała rzesza ludzi brzydzących się czymś takim, nie namawiam też jak mi to zarzucasz ani nie nakłaniam aby każdy żył według praw bożych, bo każdy ma wolną wolę, po prostu wybieram CZYSTE życie bo jest mi z tym dobrze i o tym piszę. Bez sensu jest że osądzasz ludzi żyjacych przed wiekami, może grzeszyli nieświadomie, ale dzis już nie można mówić o nieświadomości czynienia odrażających rzeczy a jednak sa zwolennicy tegoż. Ja, w przeciwieństwie do ciebie nie osądzam uczynków innych ludzi, potwierdzam tylko że np strumyk czystej wody jest piękny a szambo wstrętne. Każdy może zyć jak chce, często też jest tak że nie człowiek jest zły, tylko to co robi jest złe. Przyzwoicie żyjący ludzie mają spokój w sobie, przeraża mnie twoja agresja, napastliwość i jawna nienawiść do każdego kto nie mysli jak ty. Życzę więcej opanowania i spokoju i zrozum że to jest tylko forum, na którym każdy może dyskutować. Ach jeszcze jedno, Maria Magdalena to postać fikcyjna. 2012-10-05, 13: 49. JESZCZE COŚ nie jestem z Bolesławca, zabawny ''jasnowidzu''.

    Z twojego punkt widzenia moje słowa mogą ci się jawić jako bełkot, bowiem brakuje ci podstawowych kompetencji intelektualnych. Nie piszę tego aby cię obrazić, pisze o faktach które mogę udowodnić. Widzisz moją agresję, ale nie zauważasz swojej, trzeba ci wszystko tłumaczyć (nawet twoje własne posty), a i tak rozumujesz powoli i niewiele... Twierdzisz, że wskazujesz jedynie piękno i wstręt, co jest szczytem głupoty, zważywszy, iż są to pojęcia subiektywne. Twój tekst "zmień leki" pokazuje, że stany chorobowe traktujesz jak obelgi, tak jakby chory ponosił odpowiedzialność za swoją chorobę, a pomimo tego twierdzisz, że jesteś dobrą, czystą osobą? Uznajesz mądrość bożą, choć nie masz o niej najmniejszego pojęcia - ze wszystkiego co napisałem, skojarzyłaś jedynie wypędzenie kupców ze świątyni oraz stwierdziłaś, że nie mam najmniejszego pojęcia dlaczego to zrobił... To również mocna oznaka głupoty, jak bez jakiejkolwiek podstawy wmawia się komuś co on wie a czego nie (skoro wszystko było w porządku i była to uzasadniona przemoc, czego wg. Ciebie nie potrafię ogarnąć, to idź do kościoła i pobij kościelnego jak spróbuje sprzedawać "słowo na niedzielę"). Natomiast to co sprawia, że przeciętny taboret zdaje się być o niebo mądrzejszy od ciebie, to twierdzenie, że Maria Magdalena była postacią fikcyjną. Sugerujesz, że ewangelia Mari Magdaleny napisała się sama? Należysz do jakiejś sekty, jakiegoś egzotycznego odłamu kościoła, czy chodzi o zwykłą ignorancję?
    2012-10-05, 22:20W Biblii osoba Mari Magdaleny pojawia się co najmniej kilkanaście razy, wymieniona przez wszystkich ewangelistów, jest osobą tak istotną, że pojawia się w najważniejszych momentach (to ona zostaje pod krzyżem podczas gdy wszyscy apostołowie uciekli, to ona pierwsza dowiaduje się o zmartwychwstaniu, to ona ma największą wiarę... ). Skoro ona jest postacią fikcyjną to Jezus również powinien, ewentualnie Biblia powinna się nazywać "Dzieje Jezusa, oraz grupy jego wymyślonych przyjaciół". Jaką wielką trzeba mieć pychę, głupotę oraz przekonanie o własnej nieomylności, aby pisać głupoty na temat własnej wiary, nawet tego nie sprawdzając w google (dwa kliknięcia stanowią dla ciebie ogrom pracy? ). Pytasz mnie o to gdzie napisałaś, że wiesz co jest dobre dla wszystkich, choć w niemal każdym poście podkreślasz wyjątkowość swego światopoglądu/systemu wierzeń, twierdząc, że każdy powinien go podzielać. Postulujesz, iż twój punkt widzenia jest piękny, natomiast inne (jak poligamia występująca w wielu kulturach) są wstrętne, jednocześnie twierdząc, że nie oceniasz oraz pytasz o wskazanie przymiotników w twym poście... schizofrenia? Bo jeśli rzecz dotyczy zdarzenia niezależnego jak choroba, czy jakiegoś szczególnego zabiegu (np. Lobotomii), to w przeciwieństwie do ciebie (vide: "zmień leki") skłonny jestem cię ładnie przeprosić, że odebrałem twą osobę jako efekt własnego, intelektualnego zaniedbania. Dla twojej informacji (choć nie wiem ile z tego zrozumiesz), użycie terminu "demon" stanowi metaforę ciemniejszej strony własnej osobowości (a ty pojechałaś z tym, jak oskarżyciele Sokratesa), której każda inteligentna oraz krytyczna wobec siebie jednostka jest świadoma (nawet Matka Teresa w wymienionym cytacie wspomina o swym mroku, ale ty sugerujesz, że jesteś niemal "santo subito" :D Na temat świętych przytoczyłem jedynie kilka faktów, o których byś wiedziała, jakbyś interesowała się własną religią. Natomiast Pol Pot, Hitler oraz Stalin podobnie jak ty, chcieli narzucić wszystkim własny punkt widzenia, stąd skojarzenie. Nie upierałem się przy Bolesławcu, było to zaledwie założenie robocze z tego powodu, że forum jest na stronie właśnie tego miasta, a sposób w jaki tu trafiłaś lub gdzie mieszkasz, zupełnie mnie nie interesuje - idź szukać sobie kolegów gdzie indziej...
    Skoro już używasz forum dyskusyjnego, to zechciej się zapoznać na czym dyskusja polega, czym jest argument oraz do czego służy, etc. Pomimo tego, iż cały czas uzasadniałem każdą swą wypowiedz oraz/lub wskazywałem źródła, sama wypowiadałaś jedynie kwestie bez żadnych podstaw, jakbyś wierzyła, że wszystko to mówisz w pierwszej osobie Boga :D
    Ostatecznie dziesięć przykazań nie zabrania ci kłamać na temat własnej wyjątkowości, dlatego uważam, że nie masz się czym chwalić.