Porodówka w Złotoryi

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moja córka urodziła się w Złotoryji. 3 lata temu. Opieka super. Lekarze super. Byłem przy porodzie bez żadnej łaski. Przy żonie mogłem siedzieć jak długo chciałem. Prodczas skurczy siostra badała żonę co 10 min. Lekarz co godzinę.
    Nikt mnie nie wyganiał. Pełna informacja w każdej chwili. Nawet w nocy jak zadzwoniłem siostra mi powiedziała że wszystko ok. Serdecznie polecam. Chodziliśmy do dr. J.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy ktoś rodził w ostatnim czasie w złotoryi i może podzielic się swoimi "doświadczeniami" porodowymi?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    JA rodziłam pół roku temu i jestem zadowolona. Opieka swietna. JEdynka z lazienka za wykupieniem cegielki, ale jak dla mnie rewelacja. Nie wyobrazam sobie lezec z kims innym na sali. Neonatolog super. Sala porodowa wizualnie paskudna, ale jak boli to ci wszystko jedno jak wygląda otoczenie :) ponoć można rodzić w dowolnej pozycji o ile uprzedzisz o tym położną. JA nie pytałam, rodziłam na łóżku, ale miałam bardzo szybko postępujący poród, więc nie w głowie były mi jakiekolwiek dyskusje :) polecam. Mam porównanie z Bolesławcem, bo 3 lata temu rodziłam tu córkęi niby nie było najgorzej, położne fajne, ale lekarka na którą trafiłam poniżej jakiejkolwiek oceny... no i nie było tu jedynki z lazienką. Nie wiem jak teraz...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzięki ula :).

  • napisał(a):
    Rafi a ty kiedy rodziłeś? Racja, opieka super... ja jestem bardzo zadowolona :)

    / Nie ja :D ale wiem co słyszałem i tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłem widziałem - oddział - ŚREDNIOWIECZE. Żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Najlepiej pojechać i samemu zobaczyć - porozmawiać z kobietami które są już "po".
    Ktoś kto "lobbuje " za Złotoryją nie ma chyba sumienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Kibic - dziadek napisał(a): Byłem widziałem - oddział - ŚREDNIOWIECZE. Żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Najlepiej pojechać i samemu zobaczyć - porozmawiać z kobietami które są już "po". Ktoś kto "lobbuje " za Złotoryją nie ma chyba sumienia.

    Popieram i jestem tego samego zdania, rodziłam tam 4 miesiace temu i z czystym sumieniem odradzam i kazdego ostrzegam przed tym szpitalem! Mnie tez ostrzegano mimo to pojechałam tam i bardzo tego załuje do dzis, i zapewne bedzie tak z kazdym kto tam sie wybierze, moja opinia o tym szpitalu jest negatywna z wielkim minusem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli z tego wygląda, że złotoryja jest obecnie gorsza od bolesławca?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja rodziłam 5 lat temu i w nastepnym będę znowu tam rodzić. Szpital jak każdy polski szpital. Ale nie budynek jest istotny tylko personel, a ten mogę polecić pod każdym względem. Dla mnie super.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ktos jeszcze mogłby podzielic sie swoimi spostrzezeniami?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Opieka własnie to jest masakra, jesli nie jestes z ich okolic jestes tam nikim, nawet cie nie zauwazaja! Opieka tragiczna w tym szpitalu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~a napisał(a): Ja rodziłam 5 lat temu i w nastepnym będę znowu tam rodzić. Szpital jak każdy polski szpital. Ale nie budynek jest istotny tylko personel, a ten mogę polecić pod każdym względem. Dla mnie super.

    Pięć lat to już historia - może tak było wcześniej nie neguję. Obecne realia są inne. Opieka tragiczna a reszta to ŚREDNIOWIECZE.
    Dostępny w necie - proste szukanie - ranking oddziałów i szpitali w naszym województwie i tym radziłbym się kierować.
    Opinie osób które miały kontakt z tym szpitalem przed 5 laty są mało wiarygodne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podobno ostatnio był jakiś remont na oddziale gin-poł w tym szpitalu, czy ktos wie co zostalo zmienione?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem jak traktuje sie pacjentki, które nie były prowadzone przez "ichniejszych" lekarzy, ale jeśli chodzi o mnie to naprawde do opieki nade mna czy maleństwem nie mam zastrzezeń. Wręcz w kótórymś momencie byłam już zmęczona, bo non stop ktoś przychodził, coś chciał, sprawdzał, pytał o samopoczucie czy po prostu zaglądał i zerkał czy wszystko ok :) nawet pan technik przyszedl zapytac czy nie trzeba może gdzieś np. zarówki zmienić :) za każdym razem byłam informowana po co jest jest dziecko zabierane, co będzie robione, ile czasu go nie będzie itp a w Bolesłąwcu zabierano dziecko bez słowa, czasem na chwile a czasem nawet na godzine. Jeśli chodzi o opiekę nad noworodkiem to duża przewaga Złotoryi. Kuzynka moja rodziła 2. 5 roku temu i też zadowolona, o ile nie nawet zachwycona. Mówiła, że położne wręcz jej matkowały, tuliły, pocieszały, że w życiu się nie spodziewała takiej opieki z ich strony.