Szanowna pani Alicjo - kroplówki nie podaje się na życzenie. Poród to męczące zjawisko dla dziecka i o jego dobro tutaj chodzi, to nie wizyta u kosmetyczki. Ja rodziłam swoje dzieci w Złotoryi - to były bardzo trudne porody. Szanowne panie jeśli uważacie, że to Wy jesteście podczas porodu najważniejsze a nie Wasze dziecko, to cóż więcej napisać... Nikt nie mówi, że poród to przyjemność- to przede wszystkim ból!
Porodówka w Złotoryi
-
-
Kroplowki nie daje sie na zyczenie kochana 10lat temu urodzilam syna w boleslawcu i od razu jak tylko poprosilam o kroplowke to ja dostalam i 4lata temu tez jak rodzilam corke i tez w boleslawcu.
-
A ja z pozycji tatusia.
Pierwsze dziecko rodziło sie w Złotoryi drugie u nas. Z pierwszym byl problem bo nie można było wyczuć tętna dziecka ale reakcja lekarza była natychmiastowa - cesarka. Dziecko urodziło sie zdrowe. Późniejsza opieka to jednak koszmar. O pewnym zdarzeniu dowiedziałem się niedawno, zona mi nie mówiła, celowo i miała racje bo zrobiłbym awanturę. Drugie dziecko tez po cesarce - do opieki nie można mieć żadnych zastrzeżeń.
Tu można gdybać - co by było gdyby sytuacja z pierwszego porodu zdarzyła sie w Boleslawcu - ale ja osobiście polecam nasz szpital.
Swoją drogą patrzcie jaki absurd - kobieta zastanawia sie gdzie rodzic - przecież wszędzie powinna być traktowana z należyta troską - ale tak niestety nie jest. -
Podanie kroplowki akurat w moim przypadku nie było moim zyczeniem tylko akurat koniecznoscia! Rodziłam 3 dni podkreslam naturalnie a gdy zobaczył mnie moj lekarz na dyzuze po 3 dniach był w szoku ze jeszcze nie wywołali mi porodu tzw. Kroplowka, natychmiast mi ja podal i po 10min było po wszystkim! Wiec nie mozna było tego zrobic 2dni wczesniej? Mozna było i trzeba było ale nikomu sie nie chcia lo rak brudzic odbierajac porod! Inna sprawa jest z cesarka bo o wszystkim decyduje anestezjolog a nie połozne i pozal sie boze pieleg.
-
Nie na każdego działają kroplówki ja rodziłam 79 godz miałam podane 2 kroplówki i na 6 cm sie zatrzymało i wkońcu zrobili cesarke po 79 godz koszmar. Tylko ze to było w zgorzelcu wiec nie polecam tego szpitala.
-
Przypadkowo trafiłam na forum i jestem przerażona, panie opisujecie swoje emocje jakby one miały dowodzić obiektywności oceny pracy całego zespołu który opiekował się wami, zgroza! Cięcie cesarskie to nie bułka z masłem, może doprowadzić nawet do poważnych powikłań zdrowotnych, ile razy przez wasze widzimisie utrudniacie współpracę przy porodzie, do awantur to jesteście pierwsi a gdzie świadome i odpowiedzialne rodzenie?
-
Jak tam czytam te wypowiedzi, to aż się boję teraz jechac do złotoryi i rodzic w tamtejszym szpitalu, choc do porodu mam jeszcze 3 m-ce. Rodzilam tam ponad 3 lata temu, nie było jak w leśnej górze ale drastycznych wspomien nie mialam. Teraz to juz sama nie wiem gdzie :(.
-
Do UMa swiadome i odpowiedzialne rodzenie? Co TY piszesz kobieto? PO3dniach BOLI co 7min? Bez SPANIa I JEDZENIA 3 doby? Zycze CI aby twoj porod był w 100 proc. Swiadomy i odpowiedzialny.
-
Drogie panie najważniejsze żeby maleństwo urodziło się zdrowe. Może i boli, może czasem opieka medyczna pozostawia wiele do życzenia ale wydaje mi się że widok i dotyk nowo narodzonego maleństwa wynagradza każde cierpienie a samo miejsce nie wydaje mi się takie ważne.
-
~alicja napisał(a): Do UMa swiadome i odpowiedzialne rodzenie? Co TY piszesz kobieto? PO3dniach BOLI co 7min? Bez SPANIa I JEDZENIA 3 doby? Zycze CI aby twoj porod był w 100 proc. Swiadomy i odpowiedzialny.
Jakby tak było to już nie żyłabyś bo się odwodniła, bzdury nie powinnaś wprowadzać młodych mam w błąd i nie stresuj je pozdrawiam położna ze złotoryjskiego szpitala.
-
A ja troje swoich dzieci urodziłam w złotoryjskim szpitalu i nigdy nie narzekałam lekarze wspaniali położne tez super opieka fantastyczna a do bolesławieckiego to mam uraz od dawna. Kocham Złotoryje.
-
W Bolesławcu raczej teraz się polepszyło a ci co narzekają niech jadą do tej Złotoryi.
-
Rafi napisał(a): W Bolesławcu raczej teraz się polepszyło a ci co narzekają niech jadą do tej Złotoryi.
Rafi a ty kiedy rodziłeś? Racja, opieka super... ja jestem bardzo zadowolona :).
-
Moje dzieci juz sa dorosle, wiec rodzilam ponad 20 lat temu w b-cu, corce zlamali obojczyk i wywichneli staw biodrowy, po kilku latach rodzilam tam syna, szarpali go kleszczami, mial poraniona twarz, krwiaki, since, zadrapania, nikt nie wspomnial o cesarskim cieciu, choc nie bylam w stanie urodzic o wlasnych silach, dziecko wazylo ponad 4 kg, traktowano mnie jakbym to ja byla winna ze nie moge urodzic, choc mialam oczy zalane krwia z wysilku... wiecej nie bede opisywac jaka gehenne przezylam w tym szpitalu, chce wam tylko powiedziec kochane dziewczyny, ze z tego co piszecie to teraz jest miod malina i relaksujace wczasy, a mi pozostaje zalowac ze ni urodzilam sie troche pozniej, zeby miec dzieci w tych wspanialych czasach i rodzic bez koszmaru, ktorego nie zapomne nigdy. Zycze kazdej pani oczekujacej dziecka, szczesliwego rozwiazania.
-
Piszę jako ojciec. Żona pierwszego syna rodziła w Lubaniu bo ją koleżanka namówiła. Że niby tak super i wogóle. Od razu kroplówka i poród. Byłem przy porodzie za tzw cegiełkę (100zł). Syn urodził się troszkę za wcześnie (po co kroplówka? ) Pielęgniarki z wiecznym fochem bo z Bolesławca byliśmy, dzieci w inkubatorach, żona z iną mamą pilnowały na zmianę żeby okularki były na miejscu bo wszysctkie spały. Drugie rodziła już w Bolesławcu i całe szczęście bo były problemy i dzięki szybkiej reakcji lekarza Chomy dziecko urodziło się zdrowe. Opieka bardzo dobra. W dodatku szpital na miejscu więc nie było problemu żeby coś przywieźć czy cokolwiek. Uważam ze w tym temacie będzie ile ludzi tyle opinii, dodam na koniec jak znajoma pojechała do Wrocławia do lekarza bo tam najlepsi i co? A tam lekarz z Bolesławca.