Mężczyźni, gdzie wy jesteście?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziękuję Messi :) Spytał mnie czy podrywam tak wszystkich facetów, stąd moja uwaga w tej kwestii. Ale masz rację nie ma co się przejmować, on miał żonę a ja poczułam blokadę przed dalszą znajomością z nim.
    @ (małpko) napisałaś "publiczne zwierzenia " - nie przejmuj się tym tak bardzo, nasze pisanie, refleksje mogą wielu ludziom pomóc, spojrzeć na świat z innej perspektywy. Możemy być tu incognito. A co do roweru to moja pasja wiec może kiedyś mogłybyśmy się wybrać razem, aha. I ja też nie jestem dwudziestolatką ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pozdrowienia dla dziewczyn (księzniczek) od chłopaka (królewicza).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Sama nie wiem czy pisac swój nik :) napisał(a): Dziękuję Messi :) Spytał mnie czy podrywam tak wszystkich facetów, stąd moja uwaga w tej kwestii. Ale masz rację nie ma co się przejmować, on miał żonę a ja poczułam blokadę przed dalszą znajomością z nim. @ (małpko) napisałaś "publiczne zwierzenia " - nie przejmuj się tym tak bardzo, nasze pisanie, refleksje mogą wielu ludziom pomóc, spojrzeć na świat z innej perspektywy. Możemy być tu incognito. A co do roweru to moja pasja wiec może kiedyś mogłybyśmy się wybrać razem, aha. I ja też nie jestem dwudziestolatką ;)

    Super by było gdybym miała z kim pojeździc na rowerze. Teraz to moze nie jest sezon (przynajmniej dla mnie) ale na wiosnę, chętnie. Myślę, ze za pośrednictwem bolca jakos sie nam uda spotkać :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do wiosny poznasz faceta i będziesz jeździła z nim :P a teraz szukaj kogos na sanki :P.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na kulig po leśnych drózkach to ja bym się pisała: }.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    A ja bym się pisał na narty :) ale nie potrafię jeździć :( hehe.
    ~balba napisał(a): Na kulig po leśnych drózkach to ja bym się pisała: }.

    A masz traktor? Haha.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Messi. Bierz swoj, koleżankę na dyszel i oraj chłopie pole ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na sanki też bym się wybrał z jakąś fajną dziewczyną porzucać się śnieżkami a na koniec zaprosić na lampeczkę grzanego winka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe co bedzie po winie haha niby taki normalny a juz jest ukryty podtekst :P.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może być bez wina. Ja akurat lubię grzane wino w taka pogodę jak dziś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~normalny facet napisał(a): Może być bez wina. Ja akurat lubię grzane wino w taka pogodę jak dziś.

    Gdzie polecasz grzane wino? Czy sam robisz?
    2012-12-07, 19:22Może mi coś doradzicie :) Podoba mi się jedna dziewczyna, ale nie znam jej, widziałem ją tylko z 4 razy - zawsze nie korzystne warunki do zagadania :) Jedyne co o niej wiem to to gdzie pracuje, ale tam nie pójdę bo tam jestem przegrany na dzień dobry. Wspólnych znajomych raczej nie mamy.
    Zacząłem chodzić po sklepach i galerii licząc na to, że "wpadnę" na nią, ale nic z tego. Nie mam pomysłów jak się za to zabrać :) POMOŻECIE?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wyślij jej mały prezencik do pracy ;) od tajemniczego wielbiciela. Może jedną różę lub coś innego, na znak, że ktoś się nią interesuje. Może dzięki temu zacznie się szerzej rozglądać mijając Ciebie na ulicy. A gdzie ona pracuje?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Sama nie wiem czy pisac swój nik :) napisał(a): Wyślij jej mały prezencik do pracy ;) od tajemniczego wielbiciela. Może jedną różę lub coś innego, na znak, że ktoś się nią interesuje. Może dzięki temu zacznie się szerzej rozglądać mijając Ciebie na ulicy. A gdzie ona pracuje?

    Genialne :) Tylko problem w tym, że my się nie mijamy na ulicy.
    Nie chcę pisać gdzie, bo ktoś może się zorientować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To co że się nie mijacie. Zasiejesz w niej ziarenko ciekawości i dasz znak o swoim istnieniu i ewentualnych zamiarach. Możesz w liściku napisać jej swojego maila. Jak będzie ciekawa to się skontaktuje. Wirtualnie łatwiej będzie może jej nawiązać znajomość. Jeżeli nie, to się nie poddawaj i wprowadź w ruch drugi krok.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja kiedys wysłałem pewnej dziewczynie kwiaty do pracy to sie przestraszyła i przestała sie odzywać hahah a tak pisała do 24godz dziwna baba :P.