Miłość to ból

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "JA" współczuję Ci bardzo, wiem jak ci ciężko!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciężko ale i tak nie zrobię głupstw.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiem, że ciężko, ale czy warto poświęcać swoje szczęście dla szczęścia innych? A jakie on ma do tego podejście?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Xx napisał(a): Wiem, że ciężko, ale czy warto poświęcać swoje szczęście dla szczęścia innych? A jakie on ma do tego podejście?

    O czym ty napisałaś? Przeczytałaś? Jak mozna nazywać coś "szczęściem" gdy jest to zbudowane na tragedii innych ( jej mąż i jego żona! )... Kobieto, zastanów się o czym piszesz... A do "Ja" - dobrze wiesz, że to nie ma szans na dłuższą metę. Jak nie wytrzymujesz spojrzeń w pracy, to zmień pracę. Albo czas pracy. Masz męża (partnera), tez przeciez go kochałas jak wstępowałas w związek. Gdzie ta miłość? Ulotniła się z czasem? Czy potrafisz kochać? Czy tylko pożądasz? Jeśli tak, to puść się i po krzyku. A po co zaraz "kochasz".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    On nie ma pojecia że ja go tak bardzo kocham ale wydaje mi się że ja też mu sie podobam.
    2012-02-13, 19:03Wkurzona nie denerwuj się wiesz tak sie składa że nie pracujemy razem i to bardzo dobrze masz racje że to nie ma sensu a na pewno sie nie puszczę musze o tym zapomnieć pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~JA napisał(a. 2012-02-13, 19: 03. Wkurzona nie denerwuj się wiesz tak sie składa że nie pracujemy razem i to bardzo dobrze masz racje że to nie ma sensu a na pewno sie nie puszczę musze o tym zapomnieć pozdrawiam.

    Ja, jeszcze jedno - kobieta zwraca uwagę na obcych mężczyzn, kiedy jej stały partner nie potrafi dać zadowolenia. Jezeli tak jest u ciebie, przejmij inwncję w swoje ręce, zrób tak byś była zadowolona i ty i twój partner. Jeżeli tak się stanie, nie będziesz "musiała" zapomnieć, samo wyleci z myśli i pamięci... Ręczę... Wszystko zaczyna się i kończy na...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba tak zrobię ale myslę ze chyba byłaś w takiej sytuacji jak ja nie bój się przyznać do tego ale dzieki za rade.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hi, hi, hi... dałam sobie radę. Mam dogłębną znajomość psychologii. :) A przyznawać się nie muszę bo nie mam do czego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czas pokarze czy dałaś sobie rade.
    2012-02-13, 19:29Do ja dziewczyno idz za głosem serca nie słuchaj nikogo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Napisałam. Dałam sobie radę... I tak jest. Po co miałabym kłamać? Przecież jestem anonimowa? A publicznych debat na temat swoich "tajemnic" nie potrzebuję ani nie praktykuję. Ja wiem o czym piszę i wiem co napisałam. W życiu liczy się stanowczość i rozum. D- też, ale tu potrzebne są specjalne przygotowania. :) Sam szał to na krótko. :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~JA napisał(a): Nie mogę on jest żonaty dalej będę cierpiała ale nie mogę rozbijać czyjegoś małżeństwa.

    Nie pożądaj żony bliźniego swego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~JA napisał(a): Ciężko ale i tak nie zrobię głupstw.

    No i tak trzymaj choć łatwo nie bedzie.
    Dobrze, że jeszcze są kobiety z kregosłupem moralnym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Są pary, które nie są szczęśliwi w swoich związkach, poznają kogoś z kim są szczęśliwi i zostawiają swojego dotychczasowego partnera... O to chodziło mi pisząc, czy warto jest poświęcać swoje szczęście... '' Ogólnie nie popieram spotykania się z żonatymi mężczyznami, ponieważ to się źle kończy dla kochanek. Mąż znudzony jest żoną i spotyka się z inną, ponieważ czegoś mu brak w małżeństwie... Rzadko mężczyzna zostawia żonę, a kochanka później cierpi i tylko kochanka! Wiem, że teraz jest ci ciężko, ale lepiej o nim zapomnieć, bo jak zaczniesz się z nim spotykać, będziesz jeszcze bardziej cierpieć. Z czasem on to zakończy, a ty nie będziesz świata poza nim widzieć. Jeżeli on naprawdę cie pokocha, zostawi żonę... nie pchaj się w to, żeby być kochanką. Pomyśl też o żonie, jak ona będzie cierpieć jak się dowie, to będzie dla niej ogromny cios. Poza tym w oczach innych ty będziesz tą złą! Trzymam za ciebie kciuki, chociaż wiem jak jest ci ciężko :(.

  • ~Xx napisał(a): ... Ogólnie nie popieram spotykania się z żonatymi mężczyznami, ponieważ to się źle kończy dla kochanek... Trzymam za ciebie kciuki, chociaż wiem jak jest ci ciężko :(

    Mądrze napisane.

  • Nie bardzo rozumiem,że piszesz o miłości do człowieka którego nie znasz,a jak dobrze z rozumiałam zaledwie widujesz i gdzies w biegu przelotne spojrzenie. I już twierdzisz,że kochasz? tak bardzo łatwo i szybko? a,może to wyobrażnia i pragnienia ..chęć poczucia,że jesteś kobietą,która przestała czuc sie atrakcyjną dla własnego partnera.Znudzenie codziennośćią ,apatia w związku pobudza u Ciebie ochotę na przezycie filtru,podniecenia emocjonalnego .Jest to tak bardzo silne,że wypatrzyłaś sobie obiekt i gotowa jesteś przekonywac siebie samą,że kochasz! a to tymczasem może byc zwyczajne zauroczenie a nawet samo marzenie i pragnienie uczucia.
    bo pokochać to nie jest tak hop siup ,,,wypowiedzieć te słowa jest prosto ale czuć prawdziwe uczucie to już zupełnie co innego..