Więc skoro zarabia więcej, to ma obowiązek się dzielić, tak?
Ile dostaliscie od pracodawcy na Święta
-
-
~Jimbo napisał(a): A na jakiej podstawie wymagacie od pracodawców żeby Wam cokolwiek dawał na święta?
A co z funduszem pracowniczym u mnie wychodzi ok 800 zł rocznie, więc gdzie to się podziewa?
-
~Jimbo napisał(a): Więc skoro zarabia więcej, to ma obowiązek się dzielić, tak?
Nie dzielić, a docenić pracownika, dając mu trochę więcej niż to co zawsze. To jest motywacja na kolejny rok i podziękowanie za współprace.
-
Docenia się pracownika za jego pracę a nie za to, że są Święta. I tym sposobem wracamy do pierwszej mojej wypowiedzi.
-
~Jimbo napisał(a): Docenia się pracownika za jego pracę a nie za to, że są Święta. I tym sposobem wracamy do pierwszej mojej wypowiedzi.
Zwyczajowo przyjęte jest to docenianie na koniec roku-więc kojarzy się to ze świętami. Stąd ta rozmowa.
-
Jestem pracodawcą i uważam, że doceniać należy za pracę. A zwyczaje wyniesione z poprzednich czasów związane z 13-tkami, prezentami na święta itp. Uważam, że są dobre - ale tylko w przypadku dobrego pracownika. Żaden nygus nie otrzyma premii świątecznej, tylko za to, że jest pracownikiem. Sprawę należy stawiać uczciwie. To są moje pieniądze i to ja będę decydował komu je dać, w jakiej wysokości i czy wogóle dać. A pracownikom "roszczeniowym" proponuje bardzo prostą rzecz - niech oni zostaną pracodawcami. Zobaczymy czy wtedy będą chcieli dawać premie świąteczną wszystkim.
-
~Jimbo napisał(a): Jestem pracodawcą i uważam, że doceniać należy za pracę. A zwyczaje wyniesione z poprzednich czasów związane z 13-tkami, prezentami na święta itp. Uważam, że są dobre - ale tylko w przypadku dobrego pracownika. Żaden nygus nie otrzyma premii świątecznej, tylko za to, że jest pracownikiem. Sprawę należy stawiać uczciwie. To są moje pieniądze i to ja będę decydował komu je dać, w jakiej wysokości i czy wogóle dać. A pracownikom "roszczeniowym" proponuje bardzo prostą rzecz - niech oni zostaną pracodawcami. Zobaczymy czy wtedy będą chcieli dawać premie świąteczną wszystkim.
Zgadzam się z Tobą. A co powiesz o tym, iż Twój pracownik zarabia na np. wakacje na które Ty jedziesz, a jego z pensji niestety nie stać. Może warto mu podziękować takim gestem.
Nie wszyscy mogą być prezydentem. -
~lol napisał(a): Zgadzam się z Tobą. A co powiesz o tym, iż Twój pracownik zarabia na np. wakacje na które Ty jedziesz, a jego z pensji niestety nie stać. Może warto mu podziękować takim gestem.
A co powiesz na to, że ja żebym stał sie pracodawcą, uczyłem się, studiowałem, siedziałem po nocach, żebym mógł dojść do pozycji, w której teraz jestem.
Dlatego uważam, że każdy jest kowalem własnego losu. Jeżeli pracownik uważa, iż zarabia za mało - zawsze może poszerzyć swoje kwalifikacje, douczyć się, zostać dobrym fachowcem. A takich się docenia - nawet w naszym durnym kraju. -
~Jimbo napisał(a): A co powiesz na to, że ja żebym stał sie pracodawcą, uczyłem się, studiowałem, siedziałem po nocach, żebym mógł dojść do pozycji, w której teraz jestem. Dlatego uważam, że każdy jest kowalem własnego losu. Jeżeli pracownik uważa, iż zarabia za mało - zawsze może poszerzyć swoje kwalifikacje, douczyć się, zostać dobrym fachowcem. A takich się docenia - nawet w naszym durnym kraju.
tzw. Premia, prezent, zwał każdy jak chciał- na święta - jest tematem przewodnim, nie umiejętności i kwalifikacje.
P. S. Też jestem po studiach. :).
2011-12-29, 12:47Ja tylko napisałam, iż miło zostać docenioną za ROK współpracy. Nie mam na myśli nagród pieniężnych za działania ponad normę, dla dobra ogółu. -
A widzisz i tu jest różnica. Powiedzenie "miło zostać docenioną" różni się od "pracodawca powinien dać, a jak nie da to jest... -ym prywaciarzem".
Mimo tego uważam, że obowiązku żadnego pracodawca nie ma. Może ale nie nie musi. Moi pracownicy akurat dostali premie swiateczne, ale tylko dlatego, że w grudniu dobrze wykonywali swoje obowiązki. -
500 zł karpiowego.
-
KGHM O/ZG Polkowice - Sieroszowice -> 0zł.
-
Witam ~grzesiu!
To którego walimy lewiatana, bo jest ich kilka? -
Ja dostałem "uścisk ręki prezesa".