~prezes firmy z o. O. VIP napisał(a): Byłem dzisiaj ze swoja kobietą na kolacji. Moja Pani na przystawkę wzięła przegrzebki w parmeńskiej szynce ze szpinakiem, ja tatara z wołowiny z kobe. Danie główne sola z grilla podana na cukinii ze szparagami w sosie kurkowym a ja tradycyjnie udziec jagnięcy z pieczonymi ziemniakami. A na deser pani creme brule a ja owoce w belgijskiej czekoladzie. Oczywiście do kolacji dobre wino, białe do ryby "Chateau Lafaurie-Peyraguey" i oczywiście czerwone do mięsa"San Giuseppe Barolo Riserva" i deserowy szampan Bernard Brémont Demi-Sec. Rachunek bardzo duży. Tico i rafi stać was na taką kolację? Pewnie nie więc biedaki jak najbardziej a co do prymitywów to pewnie jedzą od kuchni. Smacznego doktorze nauk. Pozdrawiam prezes firmy zoo VIP.
Stać kolego więc nie mów o kimś że jest biedakiem bo nie trzeba chodzić do restauracji żeby coś udowodnić :).