Wmawianie społeczeństwu przez Pana Prezydenta, że szkoła w Bolesławcu prowadzona przez o. Pijarów będzie miała bardzo wysoki poziom jest prowokacją i kpiną.
Poziom szkoły głównie zależy od jakości kadry nauczycielskiej.
Z renomowanej szkoły o. Pijarów, n. P. W Krakowie, nauczyciele do Bolesławca nie przyjadą. Kwiatu nauczycielstwa lokalnego taka szkoła nie przyciągnie, jeżeli będzie tam królować zatrudnienie nauczycieli na podstawie kodeksu pracy.
Kto więc będzie uczył w tym kombinacie szkolnym? Głównie nauczyciele "wyautowani" ze szkół gminnych w wyniku niżu demograficznego i rewelacyjnego pomysłu Pana Prezydenta utworzenia kolejnych szkół.
Trzeba nie umieć szanować gminnych pieniędzy, aby inicjować oddawanie części subwencji oświatowej na kolejne prywatne szkoły, a tym samym pogarszać dalej sytuację finansową istniejących szkół gminnych.
Widać wyraźnie, że nie chodzi tutaj o poprawę funkcjonowania lokalnej oświaty. O CO CHODZI? KTO ZGADNIE?