Roman chce otworzyć szkołę katolicką

Dyskusja dla wiadomości: Roman chce otworzyć szkołę katolicką.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ad 1

    Akurat konkurs przedszkolny (POKL 9. 1. 1. ) dla Bolesławca skończył się dobrze. Na liście Beneficjentów (tych którzy dostaną dofinansowanie) jest Nibylandia (projekt partnerski Nibylandia Anna Orłowska z Łukasiewicza oraz Ceramika Millena SC z Parzyc). Zajął 8 miejsce i jest rekomendowany do dofinansowania. Natomiast projekt Gminy Miejskiej Bolesławiec - MOJA SZANSA W PRZYSZŁOŚĆ musiał być bardzo słaby bo odpadł zarówno na kryteriach dostępu jak i na minimum punktowym). Czyli wnioski były jeden prywatny dobry i jeden samorządowy kiepski.

    Ad Mama.

    Jak się skończą dotacje to UE nie będzie :-) więc nikogo nie będziemy dotować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dotacjo
    To dobrze, że placówki niepublicze próbują sięgać po środki unijne. Niktóre z nich nie są w stanie spełnić kryteriów formalnych dotyczących doświadczenia w realizacji projektów unijnych i dlatego odpadają. Wygrywają natomiast (patrz 9. 4) instytucje szkoleniowe z Gdańska, Sopotu, Szczecina, Warszawy i Wrocławia, które i tak wynajmą lokalnych szkoleniowców (zawsze tych samych) do realizacji szkoleń. Gorzej, że tak słabo na tym wypadają samorządy. Gmina Bolesławiec nie złożyła do POKL-u nigdy żadnego wniosku! Jedynym jasnym punktem na tej mapie jestsamorząd powiatowy, który otrzymał kasę na SOS i bibliotekę pedagogiczną.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ad 1.

    Oczywiście że dobrze że placówki niepubliczne i firmy prywatne (Nibylandia jest chyba firmą prywatną) sięgają po środki z POKL. Brak doświadczenia własnego mogą nadrobić zawierając partnerstwo z tymi którzy takie doświadczenie mają (samorządy, PUP-y, PCPR-y, OPS-y itp. ).
    Faktem jest że na Dolnym Śląsku nie obowiązuje "nieformalne" wspieranie projektów z regionów i tak jak piszesz wygrywają firmy warszawskie, trójmiejskie, pomorskie czy inne. Zwróciłem kilka tygodni temu na ten fakt jednej z osób decyzyjnych w IP2. Odpowiedź była prosta - naszą rolą (a właściwie KOP-istów) jest wybrać NAJLEPSZY projekt a autor/autorzy i ich miejsce pochodzenia jest NIEISTOTNE. Jest to bardzo uczciwe podejście do tematu, szkoda że nie stosowane w pozostałych województwach gdzie wygrywają w 90% lokalsi.

    Co do Gminy Miejskiej Bolesławiec to nie do końca ma Pani rację - mają obecnie w realizacji 2 projekty z POKL (jeden własny drugi przez MOPS) ale to rzeczywiście bardzo bardzo słabo jak na 4-5 lat funkcjonowania POKL. Są miejsca na DŚ gdzie zarówno samorządy jak i organizacje pozarządowe i firmy prywatne w tym czasie zrealizowały kilkadziesiąt projektów dla danego terenu (powiatu).
    Jeżeli na myśli była Gmina Wiejska Bolesławiec to chyba rzeczywiście nie złożyła żadnego projektu z POKL, ale wiem że w tym roku w partnerstwie jakieś wnioski składane były do 9. 5.

    Co do Starostwa - to wymieniono 2 projekty w realizacji - SOS i bibliotekę. Też mało jak na kilka lat zwłaszcza, że tyle się mówi w Starostwie BC o sukcesach i o pracy przy projektach a efektów nie widać. Tak jak pisałem wszystkie samorządy w regionie bolesławieckim bardzo słabo pozyskują dotacje z POKL.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko ok. Tylko w przypadku wygrania projektu unijnego nikt nie sprawdza czy zatrudniona kadra posiada jakiekolwiek kwalifikacje do prowadzenia zajęć. W ramach systemowych projektów POKL urzędy pracy realizują szkolenia przekwalifikowania osób bezrobotnych. Taki projekt sieciowy w Bolesławcu wygrała "firma" z Jeleniej Góry. Wiesz jak szukali kadry? Proponowali naszym emerytowanym nauczycielom całe 20zł/godz. Szkolenia. W przypadku szkoleń językowych poszukiwali nawet do prowadzenia zajęć studentów lub maturzystów. Dlatego nie pisz mi o profesjonaliźmie firm z Warszawy, Gdańska czy Wrocławia bo one działają tak samo - liczy się kasa a wskaźniki produktu zawsze się da podrobić. Dlatego biedni ci bolesławieccy absolwenci kursów kadrowych, księgowych czy komputerowych. Gdyby taki kurs kończył się obowiązkowym egzaminem a Urząd Pracy płaciłby tylko za tych, którzy zdadzą go na poziomie podstawowym to wtedy niech ich nawet uczy babcia klozetowa. Ale to nasze publiczne pieniądze i nie wierzę w to, że do wiejskich szkółek przyjadą profesorowie z Warszawy, Gdańska lub nawet Wrocławia. Przyjadą emerytowani wykładowcy ośrodków wojewódzkich, którzy nie mogą u siebie wypracować pensum.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ dotacje,
    Ja odnoszę wrażenie, że jesteś strasznym malkontentem i wichrzycielem.
    Cyt. Sic! "Prawda jest taka, że Bolesławiec (jako miasto i region) bardzo słabo pozyskuje środki z UE w ramach POKL. Jest kilka rodzynków typu 6. 2, ale to są niestety wyjątki. Wina leży po stronie samorządów jak i słabości organizacji pozarządowych, które nie potrafią zdobyć tych środków a firmy pozyskujące kasę POKl praktycznie nie istnieją ".

    Przecież, praktycznie wszyscy, nasi włodarze miasta i powiatu to wybitni nauczyciele i wybitni samorządowi managerowie. Starosta jest nauczycielem wuefu, a Prezydent nauczycielem wosu, a Ty imputujesz, że Oni w swych Urzędach nie potrafią napisać poprawnie jednego wniosku? A pan Kwaśniewski, też nauczyciel, o przepraszam bardzo - pan Kwaśniewski, powszechnie Członkiem zwany, nie takie rzeczy załatwiał, On tak ciężko pracuje i ma tak szerokie spectrum obowiązków, że nawet zakres jego odpowiedzialności w starostwie, nie jest ujęty w sformalizowane ramy. A pan vicepresident Miasta, też zdaje się nauczyciel, a Ty sugerujesz, że Oni pensje biorą za biezdurno? Że nie nadają się do pełnienia swoich funkcji, ba, że o szkolnictwie nawet, gówno wiedzą? Poprzez zaniechanie działają na szkodę społeczeństwa?

    Wydaje mnie się, że przez Ciebie przemawia jedynie próżność, czcza zawiść i niechęć do wychowywania młodzieży w duchu wzajemnego zrozumienia, tolerancji i umiłowania Chrystusa Pana (przez wszystkich).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bzdura.

  • To na dobry początek

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O ja chromole, same katole ;).

  • ~dotacje napisał(a): Prawda jest taka, że Bolesławiec (jako miasto i region) bardzo słabo pozyskuje środki z UE w ramach POKL. Jest kilka rodzynków typu 6. 2, ale to są niestety wyjątki. Wina leży po stronie samorządów jak i słabości organizacji pozarządowych, które nie potrafią zdobyć tych środków a firmy pozyskujące kasę POKl praktycznie nie istnieją w regionie Bolesławca. Szkoda bo właściwie juz jest po jabłkach - kasa na 2012 praktycznie wyczerpana w większości konkursów. Zostaje 2013 gdzie z pewnością bedzie dużo konkursów bo rządzącym będzie zależało na maksymalnym wykorzystaniu przyznanej Polsce kasy z budżetu UE na lata 2007-2013. Budżet na lata 2014-2020 widzę mgliście jak i zresztą całą UE. Tak więc jak region Bolesławiecki chce coś jeszcze z POKL-u uzyskać to niech się bierze do roboty bo jak to mówią w Urzędzie Marszałkowskim i Dolnośląskim Wojewódzkim Urzędzie Prac.
    Y - pod kątem POKL tutaj jest biała plama na mapie dotacji.

    Niestety to smutna prawda i nie pozostaje nic innego jak korzystać z możliwości udziału w projektach w innych miastach jak Wrocław, Wałbrzych czy Legnica a powinno samorządowi lokalnemu zależeć na rozwijaniu przedsiębiorczości a tak się niestety nie dzieje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A gdzie miałaby być ta szkoła?

  • ~Max napisał(a): A gdzie miałaby być ta szkoła? >.

    W miejsce którejś zlikwidowanej szkoły publicznej /świeckiej niby / W wyremontowanym i przygotowanym z funduszy edukacji budynku.