Bolesławianie niezainteresowani Pospieszalskim

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławianie niezainteresowani Pospieszalskim.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    […]Treść jest ważna a nie podpis. Potwierdzenie tego znajduje się w regulaminie forum waszego portalu. Takie uporczywe domaganie się danych osobowych od autorów komentarzy rodzi podejrzenie choćby o ewentualne ubeckie korzenie i nawyki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedni głupsi od drugich...

  • ~ojciec dyrektor napisał(a): [... ]Treść jest ważna a nie podpis. Potwierdzenie tego znajduje się w regulaminie forum waszego portalu. Takie uporczywe domaganie się danych osobowych od autorów komentarzy rodzi podejrzenie choćby o ewentualne ubeckie korzenie i nawyki. >.

    Swobodny komentarz jest prawem obywatela. Do czasu gdy odnosi się do tematu. Wycieczki personalne i unikanie prezentowania argumentów nie jest ani dyskusją ani wymianą zdań. Gdy ktoś decyduje się kogoś drugiego obrażać powinien mieć odwagę robić to z otwartą przyłbicą. Przecież ma przekonanie że racja jest po jego stronie. Niepodpisana treść ma wartość papieru w wychodku / mało komfortowego papieru /.

  • ~ojciec dyrektor napisał(a): […]Treść jest ważna a nie podpis.[/blockquote]
    Skoro treść ważna, to czemu się jej wstydzisz?
    2012-06-18, 23:52
    Przemysław napisał(a): Gdy ktoś decyduje się kogoś drugiego obrażać powinien mieć odwagę robić to z otwartą przyłbicą.

    Dokładnie. Anonimy w kółko mylą komentowanie informacji z obrażaniem autorów lub innych użytkowników. I chowają się za sloganem "nie ważny autor, ważna treść". Prawda, ale tylko w przypadku komentarzy na temat. W każdym innym przypadku, w szczególności obrażania, jest to trzecia tischnerowska prawda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Problem jest z informacją.
    Bo jest nią bezpodstawne twierdzenie o manipulacjach Pospieszalskiego. Zwykła obmowa, żadnych dowodów!

  • Odsyłam wszystkich oburzonych powyższą informacją i jej nierzetelnością na mój ulubiony Bolec, do felietonisty Kazimierza Marczewskiego.

    Przeczytałam jednym tchem felieton na Bolcu o zaproszeniu "pisowskiego aparatczyka" o bardzo niespiskowym tytule: "Ktoś za tym stoi". Najbardziej spodobała mi się końcowa konkluzja, brzmiąca: „Dupa” zawsze zostanie z tyłu."
    Ale jak jeden felietonista Bolca (boletus) napisał felieton pod tytułem "No i kupa", to drugi nie mógł być gorszy i napisał ... no i dupa :)

    Poniżej prezentuję mój ulubiony kawałek z felietonisty Marczewskiego, lepszy nawet od wymiotowania kawą z kubka Bolecnauty:

    "Grupa kilkudziesięciu ludzi na czele z prezydentem Piotrem Romanem i jego dobraną świtą słuchała z otwartymi ustami przybyłego gościa, widząc przed sobą" proroka", albo inaczej mówiąc "wybrańca ludu"."

    I uważam, że zapraszający Pospieszalskiego zasłużyli sobie na dokładnie taką prostą, siermiężną i od... serca reprymendę w mediach :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze, że autorka wpisu z zachwytem skorzystała z treści felietonu i argumentów niedoścignionego felietonisty z konkurencji inaczej bowiem treść przewodniego artykułu pozostałaby niezrozumiana. Inspiracja płynąca z bolca zawsze jest wam pomocna.

  • Tym razem, choć tego nie zrozumiesz, felieton z Bolca bardzo się przydał. I dokładnie tak jak piszesz, felietonem z Bolca jestem zachwycona... W życiu nie napisałabym lepszego. Czapki z ... głów, majtki z dup :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wypada powtórzyć - jeśli chodzi o Pospieszalskiego to jest zwykła obmowa rodem z magla. Najmniejszych dowodów...
    Podpieranie się konkurencja o żałosnym podobno poziomie tylko to potwierdza.

  • Grażyna się konkurencją nie podpiera, tylko z nich naśmiewa :) Grafomański felieton Marczewskiego o spotkaniu, na którym nie był...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo niski poziom pokazał portal Istotne.pl publikując ten artykuł, który z punktu widzenia merytorycznego i dziennikarskiego jest nieobiektywny, nie ukazuje aspektów spotkania, poruszonych tematów (tylko wzmianka kogo opisywał). Nie wiem kto jest autorem, ale zwolniłbym go za ten popełniony artykuł.

    P. S. Postać Pana Pospieszalskiego jest mi obojętna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zaczynam podejrzewać, że wspominany pseudoartykuł miał być kopniakiem wymierzonym... właśnie w kogo? Nasuwa się jedno: Panią Dyrektor Muzeum. Autorze lub autorko tekstu! Kreujesz się na osobę wykształconą, a nie rozumiesz i co gorsza nie znasz podstawowej zasady demokracji: każdy ma prawo do swoich poglądów i ich wyrażania, ponadto ma prawo do zgadzania się z różnymi poglądami lub nie. Pan Pospieszalski również. Do jego zapraszania czy innego gościa także jest wolna wola, może następny będzie Stefan Niesiołowski... Każdy ma prawo do poznania głosów innych jeśli ma ochotę, a jak to zrobić na prowincji nikogo nie zapraszając?

  • Każdy ma prawo do oceny tego, co robią miejskie instytucje z prezydentem na czele. Sam ~Obiektywny piszesz o tej podstawowej zasadzie, a nas krytykujesz za korzystanie z niej.. ~Jeleniogórzaninie, nie wiedziałem, że są punkty widzenia merytoryczny i dziennikarski... Wyjaśnij, czym się różnią? Ale obiektywnie spróbuj :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tekst jest wymierzony w Sz. P. Dyrektor Muzeum Ceramiki. A czemu nie w Dyrektora MCC? Istotne nie będą przecież kopać ręki, która ich karmi.

    Istotne zapominają jednak, że MCC płaci za teksty reklamowe z pieniędzy pochodzących z budżetu miasta właśnie.

    To jest masakra!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zdaje się, że jesteście od informowania a od oceny są wasi czytelnicy.