Kiedyś na zamku kliczków nie trzeba było kłamać zeby zjesc dobrą kaczkę i nie koniecznie "dziką".
Festiwal dzikiej kaczki na zamku w kliczkowie
-
-
A dziwiłam się gdzie znikły KACZKI co pływały po Bobrze naprzeciw boiska treningowego?
Teraz pojawiły się w tym miejscu bobry. -
~KLICZKOWIANKA.
159. X. X. 120.
2012-03-19, 11: 58.
» cytuj.
» do moderacji.
Są ciekawsze tematy.Ciekawe jakie? Gwałty na zlecenie? Jak nie, to sami podajcie temat, na który można się wypowiedzieć...
-
A dziwiłam się gdzie znikły KACZKI co pływały po Bobrze naprzeciw boiska treningowego?
Teraz pojawiły się w tym miejscu bobry. -
Pewnie od kwietnia pojawi się FESTIWAL BOBRA 2012.
W menu.
*tatar z bobra.
*bulion z bobra.
*cycki z bobra.
*ogon z bobra w żurawinie.
Lepiej nie prowokuj! -
Chodziłam wokół stawu za zamkiem i faktycznie nie widziałam żadnej kaczki...
-
Bo ich tam nigdy nie było... zapraszam do lektury... a za murami zamku to nie są stawy tylko rzeka Kwisa... i to nie dzikie kaczki pływają w sosie...
-
Anonim jest staw za zamkiem ale tam niema kaczek.
-
~EKOLOG napisał(a): Czytałam w ostatnim "Gościu niedzielnym"
(11. 03. 12r), że w przeciągu 3 miesięcy odłowiono kilkaset dzikich kaczek, które później podawano gościom w formie tatara i na kilka innych sposobów. Odławiano je w terenie, który objęty jest programem "NATURA 2000". Pozwolenie wydają leśnicy i koła łowieckie.
Co na to Sanepid, Wojewódzki Wydział Ochrony Środowiska, oraz Urząd Gminy?Ja przeczytałam w ostatniej "Polityce" o idei, by zakazać polowania na wszystkie ptaki w Polsce. Zenon Kuczyński z Pracowni na rzecz Wszystkich istot mówił m.in. o tym, że myśliwi słabo znają się na ptakach i nie bardzo odróżniają chronione od niechronionych (znaleziono zastrzelonego orła przedniego, obrączkowanego w Czechach). Ornitolog zapytał polujących myśliwych, którzy strzelali o zmierzchu, jak to możliwe, że strzelając prawie po ciemku, odróżniają te kaczki, które są pod ochroną, myśliwi odpowiedzieli: "po oczach"... Według szacunków Pracowni zastrzelonych lub zranionych ginie 700 tys. ptaków rocznie.
-
Przecież tu chyba nie chodzi o litowanie się nad ptactwem, choć to może szczytna idea, a o fakt nieuczciwej reklamy, na jaką pozwala sobie Zamek Kliczków. W artykule napisano bzdury wyssane z palca i włożono to w usta pracowników. To jest temat dla dziennikarzy i szkoda, że nikt się tym do tej pory nie zajął w sposób rzetelny, sprawdzając po prostu fakt nieuczciwej i wprost niezgodnej z prawem reklamy. Wychodzi na to, że w tym kraju można pisać każdą bzdurę a... "ciemny naród to kupi".
Kuriozalny jest fakt, że jawne oszustwo publikuje gazeta "Gość Niedzielny". Naprawdę żałosne.
-
~Kaczka hodowlana.
83. X. X. 190.
2012-03-21, 19: 23.
» cytuj.
» do moderacji.
Przecież tu chyba nie chodzi o litowanie się nad ptactwem, choć to może szczytna idea, a o fakt nieuczciwej reklamy, na jaką pozwala sobie Zamek Kliczków. W artykule napisano bzdury wyssane z palca i włożono to w usta pracowników. To jest temat dla dziennikarzy i szkoda, że nikt się tym do tej pory nie zajął w sposób rzetelny, sprawdzając po prostu fakt nieuczciwej i wprost niezgodnej z prawem reklamy. Wychodzi na to, że w tym kraju można pisać każdą bzdurę a... "ciemny naród to kupi".Kuriozalny jest fakt, że jawne oszustwo publikuje gazeta "Gość Niedzielny". Naprawdę żałosne.
Jacy dziennikarze? Lokalnie reprezentują taki sam poziom jak Pan z "Gościa Niedzielnego".
-
Redaktor artykułu z GOŚĆ NIEDZIELNY koniecznie powinien udać się do spowiedzi... !
- 1
- 2