Festiwal dzikiej kaczki na zamku w kliczkowie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytałam w ostatnim "Gościu niedzielnym" (11. 03. 12r), że w przeciągu 3 miesięcy odłowiono kilkaset dzikich kaczek, które później podawano gościom w formie tatara i na kilka innych sposobów. Odławiano je w terenie, który objęty jest programem "NATURA 2000". Pozwolenie wydają leśnicy i koła łowieckie. Co na to Sanepid, Wojewódzki Wydział Ochrony Środowiska, oraz Urząd Gminy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~EKOLOG napisał(a): Czytałam w ostatnim "Gościu niedzielnym"
    (11. 03. 12r), że w przeciągu 3 miesięcy odłowiono kilkaset dzikich kaczek,

    Odławianie kaczek w przeciągu może się skończyć przeziębieniem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy Ktoś to jadł... ? A były badane... ?
    2012-03-16, 19:33Strzelali do nich, czy łapali na wędkę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    EKOLOG, weź stul swój kaczy dziób. Jak pozwolenie wydają leśnicy, a mięso jest sprzedawane w restauracji to na pewno musiało być przebadane i sprawdzone. Nie siej fermentu żałosny leszczu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Idź baranie zestrzel kaczkę w okresie ochronnym, w strefie NATURA 2000 I JĄ ZJEDZ!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przecież one budują gniazda... !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiste że jest zbadane przestańcie wypisywać głupoty jak sie nie znacie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiście że nie zbadane, bo to nie są dzikie kaczki...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Apeluję do wszystkich baranów z fora. Zamówcie sobie kaczkę w zamku! Nie będziecie musieli płacić, bo nie dostaniecie dzikiej kaczki!
    Chyba, że się szybko zorganizują... HAA, HAA HAA!
    2012-03-17, 16:26Kochani... ! Odstrzału dzikich kaczek dokonuje się od sierpnia do grudnia, więc do czasopisma wkradł się błąd... bo niewiarygodnym są te wymienione pozwolenia... nie sądzę że myśliwi zrzeszeni w kołach łowieckich strzelali by do kaczek w lutym czy w marcu... ? A sanepid dopuszczał takie mięso do obrotu w zbiorowym żywieniu... zapewne gdzieś wkradł się błąd... !
    Ciekawe czy czytaliście ten artykuł... ?
    Dzikie kaczki zapewniam, że piękniej wyglądają niż smakują... szczególnie kiedy mają młode... i wcale nie jest ich tak dużo...

  • Polskie kaczki robią furorę w Niemczech w listopadzie. W tym czasie można tam zjeść naprawdę wyborne dania z nią w roli głównej. Niemieccy restauratorzy bardzo cenią sobie kaczki własnie pochodzace z Polski.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do SAMA... Tak oczywiście masz rację że nasze kaczki i gęsi robią tam furorę, ale są hodowlane, a w artykule mowa o dzikich kaczkach i to w tysiącach i o ich cyt. Odłowie. Przypomnę - one teraz budują gniazda. Wszystko ma swój czas i miejsce. Więc Pogromca dzikich BARANÓW miał rację, że do artykułu musiał wkraść się błąd!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jesteście jak stado baranów pisząc te posty, a jeżeli macie problem to zamówcie sobie kaczkę w restauracji zamkowej i ocenicie czy to dzika kaczka czy hodowlana BO ja WIEM... I z dzikością nie ma nic wspólnego.
    A ten artykuł to zwykłe brednie z szacunkiem dla dzikich kaczek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Już nie wiedzą o czym pisać to uczepili sie kaczek barany jedne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po co wchodzisz na forum, skoro nie pasowałby ci żaden poruszony temat? Poza tym przeczytaj artykuł to być może zrozumiesz moje przesłanie. Dodam aspekt kłusownictwa za zgodą leśników... Nie jest to ciekawe?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Są ciekawsze tematy.

  • 1
  • 2