No co do alimentów to wiesz jak to wygląda jak ktoś zarabia jak dyrektor to go stać na alimenty a jak ktoś zarabia 1000-1200zł wynajmuje np mieszkanie i ma płacić z 200-300zł alimentów to tylko płacz zostaje że się jest ojcem i nie razem z matką dziecka ale i tak bywa dużo jest osób którym zwisają alimenty a po jakimś czasie pójdzie taka osoba na kilka miesięcy do więzienia i dalej to samo po wyjściu.
Czy mężczyzna z dzieckiem ma szansę znaleźć kobietę
-
-
Nie ważne ile kto zarabia jeśli ma dziecko to jego zakichanym obowiązkiem jest łożyć na dziecko bez względu na to czy utrzymuje kontakty z dzieckiem czy nie. Skoro było sie dorosłym do przyjemności to powinno się też być dorosłym do konsekwencji jakie z tego wynikają.
-
No spoko ale do tego trzeba dwojga a ty piszesz jakby to facet był winny i o konsekwencji i obowiązkach czasem sąd ma dużo do gadania w dużym pcoencie matkom przydziela wychowanie dziecka a jakby ojcu przydzielił ciekawe czy ty byś płaciła alimenty.
-
A dlaczego miałabym nie płacić? To obowiązek a tym bardziej jezeli jest wyrok sadu a niestety niektórych tylko to jest w stanie zdyscyplinować do płacenie. Nie wspominając już o tym że jest dosć spora liczba facetów którzy po mimo wyroku nie płaca a wtedy trafiaja za kratki.
A druga sprawa to taka, że ten z rodziców który sprawuje opiekę nad dzieckiem ponosi i tak i tak większe koszty niż te ktore sa wyrażone w alimentach. Nie da się przeliczyć nieprzespanych nocy, latania po lekarzach, niejednokrotnie pokonywania trudności wychowawczych jakie niesie ze soba okres dorastania i braku wzorca czy to męskiego-gdy brak jest ojca- czy kobiecego- w przypadku braku matki.
Ten z rodzicow, który sprawuje opiekę nad dzieckiem nie ma łatwego życia a ten ojciec czy matka- od święta- płaci alimenty i odwiedza dziecko ale tak naprawdę nie wychowuje. -
A powiedz mi czy jak wychowuje się samotnie a we dwoje to jest jakaś różnica w nieprzespanych nocach lub w lataniu po lekarzach i nie chcę droczyć z Tobą ja nie mam dziecka i chciałbym mieć ale nie planuje zrobić dziecka dla zabawy lub po to żeby później nie być z matką dziecka i płacić alimenty i robić krzywde dziecku może trafie na odpowiednią osobę.
-
Sorry ale Twoje pytanie jest po prostu głupie.
Ale Ci na nie odpowiem.
Owszem jest różnica i to diametralna! Będąc z kimś i mając dziecko, trudy jego wychowania rozkładają się na dwie osoby a gdy wychowuje się w pojedynkę cała odpowiedzialność spoczywa tylko na jednym rodzicu.
Ot choćby takie prozaiczne sprawy jak jedno z rodziców pracuje a ktoś musi się zajmowac dzieckiem- zawieżć do szkoły, pójść na wywiadówkę, jeśli to dziewczyna to pójść nawet na pierwszą wizytę do ginekologa. Ojciec raczej się na to nie zdobędzie.
Nie bez powodu rodzinę stanowi kobieta i mężczyzna, którzy wychowując wspólnie dziecko dają mu przykład. Bo mama to nie to samo co tato i na odwrót.
Gdy brakuje jednej z tych osób równowaga zostaje zachwiana.
Samotne rodzicielstwo to ogromny wysiłek w zmaganiu z codziennością bo wszystko trzeba robić samemu.
Po za tym we dwoje jest zawsze raźniej isć przez życie.
Wiem co piszę bo sama wychowuję dziecko i wiem doskonale jak to wygląda w rzeczywistości. -
Sama wiem cos o tym jak jest ciężko wychowac samemu dziecko sam tez wychowuje dzieci ale głowa do góry! A co do spraw finansowych to tatusiowie przeginaja wstyd zeby Państwo utrzymywalo dzieci bo tatusiowie nie potrafia zabewnic bytu ani zaspokoić potrzeb własnym dzieciom.
-
Czasem jest gorszy okres ale i to mija. Trzeba mieć w sobie wewnętrzna siłę i wierzyć w to, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Sa momenty zwątpienia i mówienia sobie że mam dość ale przychodzi nastepny dzień, który zawsze jest niewiadomą i często może nas zaskoczyć pozytywnie.
Jest wielu mężczyzn, którzy uważają, że jeśli nie są z matką dziecka razem to na złość nie będą płacić żeby je w ten sposób upokorzyć i pokazać swoją wyższość.
-
Tacy faceci są żałośni!
-
Ja bym nie miała nic przeciwko w zakochaniu się w facecie, który ma dziecko.
-
~< B> napisał(a): Tacy faceci są żałośni!
Którzy nie wywiązują się z łożenia na własne dzieci.
-
... tak to jest niestety... po rozstaniu dziecko jest nieważne już i tylko myślą jakby tu szpile matce dziecka wbić, ale kobiety są teraz bardzo cwane ;p p Ja powiedziałam, że nie będę się przejmować mam wspaniałą córcię i myślę, że życie mi się ułoży lepiej, bezpieczniej... a miało być tak pięknie ;/.
-
U mnie też miało być tak pięknie cóż... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;-) głowa do góry!
-
Do B tacy to serca nie maja.
-
.