Ma ktoś pomysł co zrobić, żeby być bardziej docenioną przez partnera Jestem mężatką z 3 letnim stażem mamy roczne dziecko a ja czuje się w tym związku niepotrzebna wszystko na nie zero zainteresowania mną chociaż robie wszystko zeby był zadowolony sprzątam gotuje zajmuje sie dzieckiem dbam o swój wygląd dla niego... nie mam czasu dla siebie np zeby wyjsc sama ze znajomymi, na spacer nic do niego nie dociera on ciągle gdzieś a ja w domu uwiązana... zwariować można... tylko net zostaje.
Samotna żona
-
-
Kochanek ci jest potrzebny.
-
Łatwo powiedzieć...
-
Pytanie ile byliście ze sobą przed ślubem?
-
5 lat.
-
Wiem, że to trudne, ale musisz spróbować z nim porozmawiać, długo się znacie, pewnie jest jakiś sposób, żeby wreszcie do niego dotarło.
-
Zaczynam w to wątpic. Masakra to bez sensu on może chodzić sobie gdzie chce a ja nie mogę nawet gdy mam okazję ostatnio kolezanka zaprosiła mnie na panieński do imper to nie pozwolił nie rozumiem facetów...
-
Co to znaczy nie pozwolil? Co to za zwiazek skoro facet ci zabrania? Skoro on moze to ty takze... moze gdy zaczniesz robic swoje on zobaczy co stracil... bo jak narazie to widac ze za dobra jestes dla niego.
-
Zrobił z ciebie kurę domową i tyle nie bądz naiwna że to się zmieni dałaś zezwolenie na poczatku pranie, gotowanie, sprzatanie itd trzeba było nie byc tak nadgorliwą a i wychodzić z domu.
-
Czy zawsze dziecko zmienia wszystko i to na złe? Bo jak nieraz czytam wpisy to na to wygląda. No i jeszcze małżeństwo. To ja już wolę byc konkubiną bez dziecka.
-
Kiedy zaczyna się chodzenie po imprezkach osobno, to jest to początek końca. Doskonale to wiem na swim przykładzie. Nie tylko jedna strona może być fer, muszą to robić dwie strony. Takie wychodzenie z koleżankami prowadzi do jednego, a jeżeli jeszcze pojawia sie do tewgo oddzielna kasa domowa to masz na bank KONIEC.
-
Totalna bzdura z tym co napisałeś/łas anonimie! To że w Twoim przypadku tak było nie oznacza, że tak jest u każdego. Znam małrzeństwo z kilkuletnim stażem, mają dziecko i właśnie chodzą osobno na imprezy. Ona w jedną sobote a mąż w następną aby ktoś opiekował się dzieckiem. Razem również wychodzą. Przede wszystkim UFAJĄ sobie.
Wszystko zależy od człowieka. Jeśli ktoś wychodzi po to aby sobie poszaleć bo "chwilowo" jest wolny to świadczy o nim bardzo źle. Trzeba mieć wyznaczone granice swojego postępowania i być odpowiedzialnym za to co się robi bo można swoim "wyskokiem" zranić wiele osób.
2012-07-15, 13:34A do samotnej żony- mąż zrobił z ciebie niewolnice a Ty nie potrafisz się postawić, zdominował Cię Teraz siedzisz w domu z dzieckiem, on wychodzi, Ty tracisz coś z życia. Rozumiem bo dziecko- ale gdzie w tym wszystkim jesteś TY? Też masz prawo do odrobiny przyjemności, zdrowego egoizmu i odreagowania. Bedziesz siedzieć w domu i platać się po miedzy karmieniem. Gotowaniem, sprzataniem i zadowalaniem męża. A co z Tobą? Pomysl o tym czego Ty chcesz i powiedz to głośno bo masz do tego prawo! :-)
Nie pytaj o zdanie męża tylko postaw przed faktem, że wychodzisz bo też potrzebujesz być "między ludzmi". -
Bardzo dobrze! Arabski model małżeństwa, popieram w 100%, myślę że jeszcze rok i kupi ci burkę.
-
Miałam podobną sytuację, próbowałam, rozmawiałam ale w końcu odeszłam.
-
Kto ma ochote na piwko dzis jeszcze?
- 1
- 2