Wychodzi na zero. On utrzymuje jej dzieci, Twoje dzieci niech utrzymuje Twój partner. -Samotna matko, ja myślę, że bardziej tu chodzi o szarpanie się między wami, a tak naprawdę dzieci są na dalszym planie, bo oboje jesteście zobowiązani do utrzymywania swoich dzieci, a partner z którym jesteś chyba wiedział, że masz dzieci na utrzymaniu i też brał pod uwagę sprawy związanie z wychowaniem i pomocą finansową w utrzymaniu Twoich dzieci.
Oszustwa i kłamstw w sądzie na sprawach o alimenty
-
-
Anonimie mój obecny partner widział, że mam dzieci i traktuje je jak swoje własne co nie oznacza, że ma przejąć wszystkie obowiązki ich rodzonego ojca. I tu wcale nie chodzi o szarpanie się między nami tylko o odpowiedzialność faceta za swoje dzieci. Bo to nie chodzi o to, żeby zapłacił za niego fundusz, on przyjedzie raz na kilka tyg -da dzieciom parę złoty na lody i na tym koniec ojcowskich obowiązków. A gdzie zainteresowanie jak te dzieci się uczą, czy mają książki, z kim się kolegują itp.
-
Duzo takich jest dennych facetów.
-
~a nie będe sie podpisywac :) napisał(a): Rozumiem facetów, ojców, którzy w tym chorym kraju pracuja za 1200 zl a muszą byc odpoiwiedzialni za rodzine, czasem za dwie, wtedy i 300 zl. Alimentów jest duzą kwota, bo zostaje niecały tysiac za który wypadałoby opłacic mieszkanie i przezyc. Z drugiej strony nikt nie każe pracowac za marne grosze, mozna szukac alternatywy, kursy, nowe umiejetnosci, dorabianie w innej pracy, czy zagranica. Piszecie tu, że matki pazerne, chca 500 zeta na dziecko! Co to jest 500 zeta, gdy trzeba zaplacic nianie, kiedy matka pracuje, leki dla chorujacego dziecka, odziez, czy ksiazki do szkoły, nie mowiac juz o tym, zeby zabrac dziecko RAZ w miesiacu do kina, czy basen. Moje dziecko, ktore wychowuje z męzem (bez alimentow ;) pije soki dla dzieci za kwote ok 200 zeta miesiecznie. Same soki, nie liczę innych rzeczy. Przewaznie matki dostaja 300-400 zeta alimentow, odliczcie soki, ile zostaje? Faktycznie, pisze to z sarkazmem, idzie sie ''dorobic'' na zrobieniu sobie dziecka i kopnieciu tatusia w tyłek. Zastanówcie sie faceci, co piszecie. Rozumiem, że kazdy chcialby zarabiac godnie i że ciezko jest Wam potem znalesc nową rodzine, bo kto chcialby alimenciarza, ktory przysłowiowo ''groszem nie smierdzi '', ale zycie samotnej matki to nie jest sielanka. Jest opiekunka 24h, gdy chodzi do pracy, musi zaplacic dodatkowo za nianie, to ona wstaje w nocy do chorego dziecka, sprzata wymiociny, czy lózko po biegunce, ona slęczy godzinami nad lekcjami, nie ma prawa byc zmeczona i odpuscic, bo zaraz ex skrytykuje, że jest zła matka. Przeczytanie tych postów utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że zdecydowana wiekszosc facetów, to istoty z przerosnietym ego i egoizmem, bez umiejetnosci abstrakcyjnego myslenia o czymkolwiek, oprócz nich samych. Pozdrawiam wszystkie samotne ''matki-milionerki '', trzymajcie sie, mimo, że jest ciezko, bo na pewno żadna z Was nie tak wyobrażala sobie wspolnego a potem osobnego zycia. Facetom zyczę, żeby swiat zmienil sie o 180 stopni, sądy przyznawaly im dzieci i kazały zyc za 300 zl alimentow. A i żeby jeszcze mogli o sobie przeczytac, jakimi to są harpiami... nic tak nie ubogaca, jak doswiadczenia, wiec życze Wam mnostwa doswiadczen.
Racja ja dostaję alimenty z funduszu. Tatuś nie płaci, od paru lat jest za granicą, dziecko widział ostatnio 4 lata temu. Mały od 3 lat walczy z ostrą białaczką szpikową, ex wie o tym, nawet jednego razu nie był u dziecka. Potrzebuję pieniędzy na leczenie, płaszczę się w Opiece i innych urzędach o parę groszy na moje dziecko a on? Jak wy tatusiowie możecie pisać że 400 zł to dużo? To marne grosze, dziecko nie potrzebuje tylko jedzenia, a matka nie może pracować na dwa etaty bo dzieciaka nie może zostawić samego. Wszyscy alimenciarze (nie płacący, lub kombinujący) nie zasługujecie na to aby mieć dziecko, mam nadzieję że na starość dostaniecie zapłatę za swoje postępowanie, będziecie sami jak psy.
-
W moim przypadku ojciec dziecka przekombinował, do Sądu przyniósł jako dokumentacje swoich wydatków bilety do kina na seanse dla pracowników - własnosć jego obecnej "przytulanki" (tak chciała biedna pomóc żeby nie dopuścić do podwyżki alimentów na dziecko). Oczywiście zaswiadczenie o dochodach ojca- marne 3000zł z państwowej posady, a koszt wg jego wiedzy utrzymania dziecka szkolnego to 300zł miesięcznie. Sadził się i sadził z mądrościami do Sędzi, jaki to on biedny schorowany i samotny mieszkający u rodziców- (mężczyzna przed 40-tką) Finał: zasądzone 700zł na utrzymanie i leczenie dziecka.
Pamiętajcie drogie mamy, że dziecko ma prawo żyć na takim samym poziomie jak rodzice. -
Oszuści i mamipulanci dno społeczne.
-
Parówkowym skrytożercom mówimy nasze stanowcze - nie!
2012-08-11, 09:22JAK PSY? W NASZEJ KOCHANEJ OJCZYZNIE O PSY TO SIE DBA I WALCZY ZEBY MIALY DOBRZE. Z LUDZMI GORZEJ...
-
Oto przykład
Https :/ ww. Facebook. Com/PiotrekZolna. -
Ideał hahahaha.
2012-08-11, 12:32Widok okropny. -
A niech oszukują kiedyś ich też oszukają i zaboli hahah.
-
W wielu przypadkach jest to wyłudzenie z funduszu za porozumieniem obu stron stawiane ultimatum alimenty albo won mi z domu tylko kto ma odwagę się przyznać.
-
Oszustów jest coraz wiecej oszukuja razem łącząc się w pary konkubinaty.
-
Państwo stworzyło do tego przepisy. Biznesmen zwija interes ogłasza upadłość, niema możliwości ściągnąć kasy, bo przepisał na no na kogo?
Obywatel szybko się uczy.
-
To, że zyje z partnerem pod jednym dachem i nie jest to ojciec dziecka nie zwalnia ojca tego dziecka od łożenia na dziecko.
-
A ja mam 500zl alimentow i swiety spokoj i nie musze ogladac zapijaczonej geby pseudo tatusia ale i tak mu podniose na 1000zl bo wcale sie nie interesuje dzieckiem a na ulicy pluje w nasza strone wielki pan sztygar ZALOSNE!