Sporny żywopłot na osiedlu Kwiatowym

Dyskusja dla wiadomości: Sporny żywopłot na osiedlu Kwiatowym.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    a może by tak urzędnicy zajęli by się suchymi gałęziami i konarami, które w wielu miejscach miasta "wiszą" nad naszymi głowami, samochodami domami. Nikt nie dba o stare drzewa poza przybiciem gwoździami tabliczki "pomnik Przyrody"

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zdjęcie umieszczone na końcu tego materiału pokazuje inny żywopłot też przed skrzyżowaniem, ale usunięty ma być właśnie ten zadbany, a inne, mimo że znacznie bardziej utrudniają widoczność(o ile w ogóle utrudniają) mogą sobie dalej na dziko rosnąć. Rzeczniczka starostwa uważa jednak, że wystarcza przestrzeganie urzędniczych procedur, bo przecież zdrowego rozsądku nie musi... Komu naraził się pan Norbert, skoro urząd na wypadek, gdyby przestał dbać o żywopłot, wydaje takie decyzje...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To się nazywa "otwarty urząd". Wielu jest takich, którym jest na rączkę, że z byle pierdołą przyjdą na skargę, a wspaniała ekipa włodarzy stanie na głowie żeby, choćby najbardziej kretyński pomysł zrealizować. Taka jest obecnie polityka UM. Każdy ma być zadowolony, jednemu coś przeszkadza, to trzeba rozwalić. Drugi przyjdzie ze skargą, że rozwalili, trudno będzie trzeba odbudować... Nad swoimi decyzjami za wiele się nie zastanawiają, bo jak będzie trzeba to winny złej decyzji się znajdzie, ale na pewno nie będzie to Roman ze swoimi zastępcami lub Zieliński. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, kto decyduje o tym co się dzieje w mieście: urzędasy czy ich zwierzchnicy? Niedaleko od Ratusza, na skrzyżowaniu Komuny Paryskiej i Drzymały jest podobna sytuacja jak na fotkach. Tyle, że jakimś dziwnym trafem ten żywopłot nikogo w oczka nie razi. Czemu tak wybiórczo traktuje się pewne tematy? Może wszystko zależy od tego, kto porusza dany temat, albo kto kogo zna...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedno pytanie do p. Roberta Przybylskiego? Jako policjant powinien Pan wiedzieć ,że prawo jest dla wszystkich takie same. Za czyją zgoda posadził Pan tam żywopłot? skoro ten teren należy do miasta? Czy znane jest Panu pojęcie własności?Proszę posadzic żywopłot na swojej działce i nie będzie problemu. Szkoda ,że Pan nie pomyślał przed tym jak Pan zakończył budowę domu czyj jest teren przed ogrodzeniem! Na Pana miejscu wstydziłbym się takiej postawy jako funkcjonariusz publiczny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    popiram kierowcę, niech się ktoś przyjrzy żywopłotowi na skrzyżowaniu ulic Staszica i Góralskiej, tam dopiero moze dojść kiedyś do tragedii... :(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem mieszkańcem ulicy Szarotek i co najmniej raz dziennie przejeżdżam obok posesji Pana Przybylskiego, nigdy nie miałem problemu z widocznością jadąc samochodem osobowym. Jakiś pieniacz zajmuje czas urzędników, którzy cenią sobie przede wszystkim święty spokój.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Iga, jasne, jak zwykle masz rację, ale tam nie posadził żywopłotu pan Przybylski ...2008-06-19, 20:21Jedno pytanie do Freda - czy nadal uważasz, że prawo jest dla WSZYSTKICH takie samo ?...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    fred, a skąd wiesz, że on go posadził? To tylko twoje domniemanie, nikt mu tego nie udowodni i w tej sytuacji nikt nie przyznałby się do tego, że to zrobił. Na siłę robi się z tego aferę, co najmniej jakby tam kogoś przejechali. "Bolesławianin utrzymywał, że na skrzyżowaniu ulic Tulipanowej i Szarotek o mały włos nie został przejechany przez samochód" ... a może gość sobie to wymyślił, są jakieś dowody na to niedoszłe przejechanie? Jak już wcześniej napisałem, każdy może donieść, bo ma np. jakieś osobiste urazy. Jutro ty możesz być ofiarą, jeśli podpadniesz pogiętemu sąsiadowi...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardziej pogiętych to już chyba na Kwiatowym nie ma...:-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może urzędnicy zobaczą jaka jest widoczność przy wyjeździe z ul. Leśnej do Jeleniogórskiej .Tragedia, trzeba wyjechać prawie na połowę jezdni ażeby zobaczyć czy coś nie jedzie od skrzyżowania Podgórna Karola Miarki.Wszystko zasłaniają duże drzewa.Ale może wydarzy się co nie daj Boże jakiś wypadek i wtedy zainstalują lustro lub wytną drzewa .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do nich trzeba TELEFONOWAĆ bądż pisać skargi do wojewody... Narcystyczni nieudacznicy reagują tylko na to...:-(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego na tego rodzaju niedogodności- zagrożenia nie zwraca sie uwagi od razu tylko czeka sie az będzie problem-konflikt.Proponuje przyjzec się ulicom wjazd ze Skalnej w Agatową betonowy płot dobre dwa metry narożny berz skosu,nie ma jakichkolwiek szans coś zobaczyc.A tu jeszcze zjazd z góry zimą to dopiero fajnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka! Mnie nigdy żaden żywopłot nie przeszkadza. To nie ja.W żywoplach mają gniazda ptaki. Nie wyobrażam sobie życia bez ich śpiewu.!!! Jak mogłaś sądzić, że to mój tekst! Panu Norbertowi należy współczuć. Takich palantów, sąsiadów jest więcej. Niktórym przeszkadzają wróble. Boją się ptasiej grypy.Ludzie!!! Drogi osiedlowe są drogami ''dojazdowymi do posesji''. Kierowca ma jechać tak, aby nikogo nie skrzywdzić, Ani psa , ani kota. Tymczasem kierowcy jeżdżą jak wariaci!!! Przwszkadzają drzewa, żywopłoty. A głupota własna nie!!! Opamietajcie się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Weźcie się napijcie wody!!! Czepiacie sie żywopłotu, bo jakieś "radio maryja" zadzwoniło gdzieś i sobie coś ubzdurało...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    prosta sprawa. moze wrzucimy gdzies na stronke gotowy formularz i kazdy z nas zglosi miejsca niebezpieczne w miescie, zobaczymy jak wtedy nasza kochana wladza zareaguje,,,,,