Jak na razie to z Twoim "systemem nerwowym" coś jest nie tak ;-) Jest felieton, można wystawiać opinię więc w czym widzisz problem? Może najlepiej niech zrobi Admin tak, aby pojawiały się felietony bez możliwości wystawiania opinii i wtedy każdy będzie szczęśliwy :-).
Czas na miętową herbatę
Dyskusja dla wiadomości: Czas na miętową herbatę.
-
-
Droga Guido, czyż twój post nie jest przepełniony jadem i złością? Co do zakompleksionych mieszczuchów, a jeśli wszyscy wyprowadzimy się na nasze haciendy by tam popijać tequilę, czy przez to będziemy już inni? Dziękuję za wyrazy współczucia. U nas w Meksyku pisarze, felietoniści wiedzą, iż ich dzieła muszą być poddane krytyce. Wiadome jest też, iż chicos i chicas mają różne gusta, ale czyż nie mogą ich wyrazić? Do tego służą zakładki z opiniami. Zawsze wierny Don Pedro.
-
Guida! Fajnie dowaliłaś tym skończonym dup... m. Brawo! Czytało się Ciebie WSPANIALE. A pacanki się podpisały pod Twoim postem, to wiesz już do kogo pisałaś. Odebrali pocztę, przeczytali, czy życie nie jest pięknie :).
-
Podszywie Mm, kto i kiedy dowalił? Czyli mam rozumieć, że Grażynka pisząc felietony ma jedynie na uwadze "dowalenie" na przykład mężczyznom? To jest sposób? ;-) Mm zanim napiszesz cokolwiek to proszę zastanów się x razy ;-).
-
Guida! Fajnie dowaliłaś tym skończonym dup... m. Brawo! Czytało się Ciebie WSPANIALE. A pacanki się podpisały pod Twoim postem, to wiesz już do kogo pisałaś. Odebrali pocztę, przeczytali, czy życie nie jest pięknie :).
-
Guida to jest taka prosta bida. Której celem jest współczucie, Opisuje to w medycznej nucie, Zazdrościła nam miasteczka, Trauma ją dopadła z rana. Coś szwankuje kopułeczka. Może daj już sobie siana? ;-)
Krytykować nie możemy Bo zostajesz wielkim wrogiem. W oczach Guidy już toniemy. Raczy nas tym swoim ogniem. Zaczynając od zazdrości, Kończąc na płodnych umysłach. Pokazując swe mądrości. Lecz nic nie wie o "artystach" ;-). -
Guida! Fajnie dowaliłaś tym skończonym dup... m. Brawo! Czytało się Ciebie WSPANIALE. A pacanki się podpisały pod Twoim postem, to wiesz już do kogo pisałaś. Odebrali pocztę, przeczytali, czy życie nie jest pięknie :) A masi cierpi i pisze grafomańskie wierszyki. Az miło się robi, że go tak ubodło!
-
Don Pedro twierdzi, iż czasem ktoś pierdzi, być może dlatego, że jego "wielka sztuka" nie znalazła poklasku. Krytykę można przyjmować albo z pokorą, albo ze złością, albo słuchać, albo wyrywać włosy z glowy i szczekać nad tym strasznym światem, który nie rozumie wspaniałej wspaniałości każdego wyplutego w necie słowa. Wasz Don Pedro. Besos chicas.
-
Donie, muzyka jest dobra na wszystko ;-)
Szczególnie na "depresję" i "złość", które wylewają się jak gorąca lawa z niektórych postów ;-)
Więc myślę, że po przesłuchaniu tego kawałka -> Journey - Faithfully.Miną emocje i będziemy tutaj "cudnie" traktowani ;-) Br ;-).
-
Don Pedro! Zniosę Twoje komentarze i jakieś tam opinie, ale wracaj natychmiast do naszego puebla, już tylu chłopców odchodziło i wszyscy obiecali swoim dziewczynom, że wkrótce je do siebie zabiorą... Żaden nie przysłał listu, pewnie i w tym mieście życie nie jest łatwiejsze niż u nas! Twoja seniorita - Carmen.
-
Droga Seniorita Carmen! W Acapulco jest zdecydowanie zbyt gorąco, a nader uciążliwym jest fakt - iż działa tam Zakon Najświętszy Felietonowy i należy uważać, kiedy i co się mówi! Obecnie jestem w Honolulu gdzie zażywam lulu, zapewne napiszę jakąś carta. Słodkie Besos Seniorita Carmen. P. S - Maria Callas mi się przypomniała. Twój oddany Don Pedro!
-
Jak to brzmiało? WSPOLCZUJE. Wszystkim owym zakompleksionym mieszczanom, ktorym cisnienie napiera do oczu, zoladki owijaja sie wokol jelita grubego, i cholera ich trafia bo ich WROG napisal, opublikowal... Don pedro, poczytaj sobie w Honolulu, acapulko i w Bolesąłwcu, gdzie twoja wioska.
-
Don Pedro! Ja już po sjeście, a Ty się niczym nie przejmuj, amigo, Twoja sława dotarła aż do Maroka - caramba!
-
Seniorita Carmen, hola! Don Pedro jest skromnym draniem, na sławie mu nie zależy a słowa krytyki przyjmuje z pokorą, jak na filetonistę przystało. W Maroku... Carmen... ty i ja w Casablance, carramba! La bamba! Tylko żadnych miętowych lur, zaiste Don Pedro woli inne trunki :D
Amiga guapa, mi gatita! Twój na zawsze Don Pedro.2009-05-11, 16:49Mm - Don Pedro nie lubi inwektyw, to jest rozmowa o felietonie, toż to sztuka więc proszę zachować umiar godny piedestału literatury tu prezentowanej. Zawsze Miły, Don Pedro. -
Don Pedro! Ty po tych trunkach zawsze gubisz swoje sombrero, ale nigdy nie gubisz języka w gębie, ole!