Chroni tylko panstwowe. Dla nich własnośc prywatna jest atrakcyjna tylko wtedy jak nakładaja na nią mandat. Niestety to pozostałość po komuniżmie -- ani ludzie ani panstwo nie mają poszanowania dla majątku innych.
Policja i "straż miejska"
-
-
Racja.
-
Niech kazdy pilnuje swojego. Jakby mieli pilnowac innym to polowa ludzi w Polsce musiala byc w Policji, zeby pilnowac drugiej polowie. Podatki wtedy 90 procent.
-
Racja.
-
Każdy pilnuje swojego - super Straż miejska do likwidacji - Kto jest za?
-
Jaka to jest straż miejska skoro pracuje do 22 niech zacznie od tej godz pracować a nie spacerki w południe z panienkami i swoje mądrości w karaniu normalnych obywateli. Niech pospacerują sobie ul. Gdańską w godz powrotu młodych z dyskoteki.
-
Kiedyś było ormo mówiliśmy; gówno przyklejone do glin, teraz jest straż miejska, ale skojarzenia te same.
-
Straż miejska? Jest od sprawdzania czy piesek ma chipa i czy jest na smyczy... a wszystko inne schodzi na dalszy plan... przykre ale prawdziwe...
-
SM utworzyło miasto a nie oni sami siebie, więc pretensje do władz. I zadania też mają określone ustawą. Więc po co się ich czepiać, to ich praca. Wolicie żeby się zwolnili i zajęli gangsterką?
-
Wolimy aby pieniądze wydawane na straż miejską były wydane na poprawę bezpieczeństwa w ruchu -- Np zamiast fotoradarów na rogatkach miasta Automatyczne światła włączające się gdy szybkość jest nadmierna. Albo na dofinansowanie policji.
-
Szczerze powiedziawszy to tak naprawde jeszcze nie widziałam żeby Straż Miejska zrobiła coś pożytecznego... owszem chodzą za pieskami... czepiają się ludzi w parku, spisują ich chyba dlatego żeby mieli coś w dokumentacji... zgadzam się to ich praca, ale niech robią coś co się przyczyni dla Nas bo na dzień dzisiejszy nie widzę żadnych rezultatów ich pracy...
-
Paskudną podróbką milicjanta był "ORMOWIEC" wredną "ZOMOWIEC". A wredną i paskudną podróbą policjanta jest "strażnik miejski".
-
To nie jest tylko problem straży miejskiej. Zauważcie, że kraj nasz staje się coraz bardziej krajem tzw. policyjnym. Na każdym kroku chcą nas obserwować. Na ulicach kamery, w zakładach pracy -kamery, w hipermarketach - kamery. Jedno wielkie reality. Najciekawsze jest to, że próbuje się nam wcisnąć, że to wszystko dla nas. Zauważcie, że ktoś chce mieć kontrolę nad każdym łykiem powietrza. Poczekajcie jeszcze trochę i nas zaczipują jak te pieski. Szlag mnie już na to trafia. I jeszcze ci pseudo ochroniarze w marketach. Ostatnio miałem z takim starcie w TESCO. Nie dość im, że na wszystkich klientów patrzą jak na złodziei to jeszcze po skasowaniu w kasie podszedł taki do mnie i zaczął mi grzebać w reklamówce z zakupami. Mówię mu, że przecież całą transakcję obserwował z boku( o mało mi nie wlazł do koszyka). To jest mój obowiązek-odparł. Więc poprosiłem by się pospieszył z kontrolą bo mi się spieszy. Mam to gdzieś, mi się nie spieszy ja jestem w pracy-stwierdził. Oczywiście nie znalazł nic, do czego mógłby się przyczepić. Zastanawiam się tylko dlaczego przyjmuje sie do pracy w charakterze, ochroniarza, ludzi będących na emeryturze. Dlaczego w dobie kryzysu nie daje się szansy komuś, kto faktycznie potrzebuje tej pracy. Jak wygląda taki emeryt stojący okrakiem ze słuchawką w uchu nazywający się ochroniarzem? Sorki, ale mnie to wygląda idiotycznie. Pracodawcy zastanówcie się komu dajecie prace. Są naprawdę ludzie, którym potrzebna jest praca. Przepraszam, że trochę zmieniłem temat, ale musiałem to z siebie wywalić.
-
I masz racje bo Ci ochroniarze w Tesco co niektórzy to potrzebni tam jak dziura w moście... mieżąc kiedyś spodnie przyklepiła mi sie do buta naklejka... przy kasie zaczęło piszczeć a ochroniarz wziął mnie za fraki delikatnie mówiąc i pociagnął do pokoju socjalnego... ludzie patrzyli jak na złodzieja... oczywiście nic nie znalazł... ale żeby przeprosić jak mnie potraktował nie było mowy... więc zgłosiłam na niego skargę i więcej tam nie poszłam... tak mysle że właśnie Ci ochroniarze są potrzebni jak i straż miejska...
-
~Czarna możemy zrobić jak na dzikim zachodzie - każdy nosi broń i broni się sam, ale czy tak naprawdę chcesz. Jedno jest pewne - za długo byśmy nie żyli.