(…) Chodziłem do tej szkoły. Baliśmy się odezwać głośniej do nauczyciela, a tu (…) rzuca krzesłem? (…)
Napaść na nauczycielkę w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Uczeń usłyszał zarzuty
Dyskusja dla wiadomości: Napaść na nauczycielkę w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Uczeń usłyszał zarzuty.
-
Flow (ALxczN) napisał(a):
Pokaż cytatZanim kolejny raz napiszesz „bandyta”, „patologia”, „do więzienia”, zatrzymaj się na chwilę. Naprawdę na chwilę.
To nie jest artykuł o potworze. To jest historia 17 – letniego chłopaka. Dziecka. Ucznia. Kogoś, kto nie ma jeszcze nawet prawa głosu, ale już został publicznie skazany w komentarzach na dożywocie pogardy.
Tak – doszło do zdarzenia, które nie powinno się wydarzyć. Tak – nauczycielka jest osobą poszkodowaną i należy jej się bezpieczeństwo oraz szacunek. Tego nikt rozsądny nie podważa. Ale od kiedy jedno dramatyczne zachowanie przekreśla całego człowieka? Od kiedy przestaliśmy pytać dlaczego, a zaczęliśmy krzyczeć zniszczyć?
I tu pojawia się pytanie, które dziwnym trafem w ogóle nie pada: czy to wydarzyło się znikąd?
Szkoła to nie próżnia. To relacje, napięcia, słowa wypowiadane przy całej klasie, ton głosu, ironia, publiczne zawstydzanie albo wielomiesięczne ignorowanie problemu. Czy ktoś sprawdził, co dokładnie wydarzyło się przed tym rzutem krzesłem? Czy ktoś zapytał, czy ten chłopak nie był wcześniej prowokowany, przyciskany do ściany słowami, na które dorosły – jako osoba z autorytetem i władzą – powinien uważać podwójnie?
Nauczyciel ma przewagę. Pozycję. Narzędzia.
Uczeń ma emocje, których często jeszcze nie potrafi nazwać ani kontrolować.
Jeśli dorosły przekracza granice młodego człowieka – nawet tylko słowami – to nie usprawiedliwia przemocy, ale pozwala ją zrozumieć. A bez zrozumienia nie ma ani sprawiedliwości, ani realnej poprawy bezpieczeństwa w szkołach.
Nie wiecie, z czym ten chłopak wracał codziennie do domu.
Nie wiecie, ile napięcia w nim narastało.
Nie wiecie, czy wcześniej prosił o pomoc i czy ktoś go wysłuchał.
Widzicie tylko nagłówek. A za nim jest nastolatek, którego emocje go przerosły. Nie potwór. Nie „bestia”. Tylko młody człowiek, który zawiódł – tak jak zawodzą dorośli, system i instytucje, kiedy reagują dopiero po tragedii.
Najłatwiej jest rzucać kamieniami w kogoś młodszego i słabszego. Najłatwiej ferować wyroki z poziomu komentarza. Trudniej spojrzeć uczciwie i zapytać, co doprowadziło do tej eksplozji.
Prawo zrobi swoje. Konsekwencje będą.
Ale wy – w komentarzach – możecie zrobić coś znacznie ważniejszego: zachować człowieczeństwo -
Adam (qnPkN) napisał(a):
Pokaż cytatkto sie uczy w Bolesławcu ten się w cyrku nie śmieje
Nie tylko w Bolesławcu
-
Nie ma argumentów, które usprawiedliwiałyby zachowanie chłopca, to nie jest już dziecko, przez 17 lat rodzice powinni mu zaszczepić szacunek do innych osób. Nie jest ważne, czy ona go sprowokowała, czy nie, jeśli czuł się poniżony powinien zgłosić to do dyrekcji, pedagoga szkolnego lub głośno powiedzieć „ stop ośmieszaniu”, ale nie podnosić rękę, reagować agresją. To zachowanie jest godne potępienia i powinno być surowo ukarane, choćby jako przestrogę dla innych, którzy będą się chcieli popisać swoim „ bohaterstwem”.
-
Anonim (AN0OU0) napisał(a):
Pokaż cytatChłopak rzucił krzesłem i 3 lat pozbawienia wolności a za zabójstwo w J. Górze cisza trochę to chore
No wlaśnie. To jest sprawiedliwość?
-
Uważam tak samo kij ma dwa końce
-
Bez powodu nie rzucił jaki by nie był.
-
Jak nauczyciel mówi, że już ma dość uczenia tych bachorów to niech idzie do pracy fizycznej, kopania rowów, zamiatania ulic, a nie być nauczycielem. Dzieci też są ludźmi i też mają swoje prawa, nie można robić im krzywdy.
-
anonim (qnPqx) napisał(a):
Pokaż cytatJak nauczyciel mówi, że już ma dość uczenia tych bachorów to niech idzie do pracy fizycznej, kopania rowów, zamiatania ulic, a nie być nauczycielem. Dzieci też są ludźmi i też mają swoje prawa, nie można robić im krzywdy.
Może masz rację, ale większość młodych nauczycieli mówi, że ma dość i odchodzi z zawodu, za chwilę w szkołach uczyć będą sami emeryci.
-
(…) Nauczyciele pamiętajcie, iż w trakcie pracy jesteście funkcjonaruszami publicznymi. Korzystajcie z tego i dzwońcie od razu na policję po gorszącym zachowaniu uczniów. (…)
-
Z roku na rok coraz niższy poziom w tej szkole. Coraz więcej chołoty (…) i edukacji. Przyjmują wszystkich jak idzie, a kiedyś był wyższy poziom niż w przereklamowanym I LO.
-
anonim (euIryM) napisał(a):
Pokaż cytatZanim potępimy zachowanie ucznia zastanówmy się, czy mogło być sprowokowane przez nauczycielkę. Nauczyciele są różni, dobrzy i źli, niektórzy potrafią uwziąć się na ucznia, bo go po prostu nie lubią i nie traktują go sprawiedliwie (znam to z autopsji) . Ucznia mogły ponieść nerwy i choć nie powinno to się zdarzyć, to trzeba się zastanowić co było przyczyną takiego zachowania.
Jak tu nie potępiać. Jeżeli nauczycielka sprowokowała go słownie, to on też mógł słownie zareagować. Jeżeli ktoś z kolegów, koleżanek, czy obcych na ulicy go zdenerwuje, to też tych ludzi pobije?
-
Tytuł jakby to był ogólnopolski portal. Wiemy o jakim Bolesławcu piszecie, nie musicie dodawać że na dolnym Śląsku
-
bierze przykład z konfiarzy (memcenów) czy innych Bąkiewiczów czy Kowalskich to tak jest:) . ja bym go wysłał na ochronę granic do Zgorzelca
- 1
- 2