To pewnie pisze właściciel lokalu gastronomicznego. A wina jest jasna: biegły pisze: okap powoduje zasysanie powietrza i cofki spalin do mieszksń
Było o krok od tragedii w budynku przy Asnyka. Są doniesienia do prokuratury
Dyskusja dla wiadomości: Było o krok od tragedii w budynku przy Asnyka. Są doniesienia do prokuratury.
-
anonim (ej7kab) napisał(a):
Pokaż cytatDziwne, że dopóki nie było restauracji, nikomu nie przeszkadzało, że budynek to techniczny skansen. Biegły wyraźnie napisał winą jest brak nawiewników i złą wentylację u lokatorów. Mieszkańcy szukają winnego swojej niewiedzy. Skoro prokuratura umorzyła wątek narażenia życia, to znaczy, że te dramatyczne opisy o 'kroku od tragedii' to tylko literacka fikcja redakcji
-
Jim ma rację zarządca nieruchomości jest odpowiedzialny za stan, nadzór przeglądy, konserwację a tam zdaje się jest CIVITAS
-
chyba w tym wszystkim w koncu ktoś powinien zrobić porządek ze wspólnotą, ten lokal gastronomiczny to próba zrzucenia winy na lata zaniedbań, budynek nie był dostosowany do ogrzewania wody w junkersach a wszyscy tak to robili, przeciez do odbioru takiego lokalu potrzeba stosów dokumentacji – raczej mało prawdopodobne żeby to wietnamczyk był przyczyną
-
Niezdziwiona (vkV1c) napisał(a):
Pokaż cytatZbyt szczelne okna? Czy ten inspektor czytał co pisał?
Ludzie mają marznąć we własnych domach, bo budowlańcy nie potrafią konserwować budynków?no wlasnie mieszkania nie były dostosowane do grzania wody w junkersach, tam nie było w mieszkaniach zadnych wywietrzników – ostatnie odbiory były w latach 70, nikt tego nie kontrolował, w tym wszystkim szkoda nikomu winnej budki z dobrymi cenami i duzymi porcjami, nie wiem gdzie teraz porządnie mozna zjeść za 20zł
-
anonim (ej7kab) napisał(a):
Pokaż cytatDziwne, że dopóki nie było restauracji, nikomu nie przeszkadzało, że budynek to techniczny skansen. Biegły wyraźnie napisał winą jest brak nawiewników i złą wentylację u lokatorów. Mieszkańcy szukają winnego swojej niewiedzy. Skoro prokuratura umorzyła wątek narażenia życia, to znaczy, że te dramatyczne opisy o 'kroku od tragedii' to tylko literacka fikcja redakcji
zdecydowanie tak, powinni napisać artykuł o latach zaniedbań zarządcy, kto tam mieszkał ten wie – konserwacja i przeglądy są fikcją
-
a ja wiem nieco więcej, to podam dalej kilka ciekawych faktów: – Czy wiecie, że wszystkie mieszkania na 4. piętrze nie miały wentylacji? były podłączone jedynie do tzw. “ślepych” szacht (tak zostało odebrane w 1964 r.) . Zgadnijcie na którym piętrze mieszkał zmarły starszy mężczyzna. Tak, na czwartym. Dodatkowo niestety z powodu poważnej choroby od dłuższego czasu nie wychodził z domu. – Czy wiecie, że dopiero teraz, po przeprowadzeniu kontroli, inspektor nakazał wykonanie wentylacji? Przez tyle lat wspólnota mieszkaniowa Civitas nie zauważyła braku wentylacji. (pewnie przeoczyli, przecież nie oszczędzaliby na zdrowiu mieszkańców..) – Czy wiecie, że kontrola zlecona przez prokuraturę wykazała, że niektóre mieszkania z innych pięter miały podłączone przewody dymne z pieców do przewodów wentylacyjnych? Ciekawe co na to czujniki. (Obecnie mieszkańcy mają zakaz używania pieców gazowych/junkersów.) – Czy wiecie, że właściciel restauracji, pan Wietnamczyk, dostał ultimatum od pewnej osoby twierdzącej, że “ma dojścia”, że albo wpłaci określoną kwotę albo będzie musiał zamknąć restaurację i zostanie obsmarowany w mediach? Pan Wietnamczyk nie zapłacił. Zgadnijcie co się stało – musiał zamknąć restaurację i został obsmarowany w mediach. Chcecie wiedzieć kto “ma dojścia”? – zapytajcie kto załatwił artykuł.
-
anonim (ANGpfd) napisał(a):
Pokaż cytatTym wszystkim powinien zajmować się zarządca a nie mieszkańcy. Tylko zarządcę najbardziej interesuje wpłata czynszu dziesiątego i podwyżki od nowego roku.
Dokładnie, wszystkimi tymi sprawami od samego początku zajmuje się zarządca. To zarządca ściśle współpracuje z mieszkańcami, to zarządca odwoływał się od decyzji Inspektora. Niestety artykuł jest napisany bez dokładnej wiedzy. A wystarczyło zapytać u źródła.
-
Jimi (qnPm7) napisał(a):
Pokaż cytatJakoś w tej historii dziwnie nieobecny jest zarządca nieruchomości.
Przecież on powinien być na pierwszym miejscu w oskarżeniu.
Sprawa jest do uratowania – poproście zarządcę o faktury z remontów, przeglądów kominiarskich, przeglądów gazowych.
Jak da wam faktury to żądajcie protokołów kominiarskich z przeglądów. Bez dowodów na nieprawidłowości to możecie sobie iść do sądu pooglądać korytarz.Wszystkie przeglądy i kominiarskie i gazowe zlecane ustawowo przez Zarządcę. Od samego początku we wszystkich czynnościach występuje zarządcą, tylko dziwnym trafem piszący artykuł o tym szczególe zapomniał. Proszę zapytać się u źródła, tzn. mieszkańców Asnyka 18, to uzyskacie odpowiedź.
-
skibidibi patrick texas (el19WL) napisał(a):
Pokaż cytata ja wiem nieco więcej, to podam dalej kilka ciekawych faktów: – Czy wiecie, że wszystkie mieszkania na 4. piętrze nie miały wentylacji? były podłączone jedynie do tzw. “ślepych” szacht (tak zostało odebrane w 1964 r.) . Zgadnijcie na którym piętrze mieszkał zmarły starszy mężczyzna. Tak, na czwartym. Dodatkowo niestety z powodu poważnej choroby od dłuższego czasu nie wychodził z domu. – Czy wiecie, że dopiero teraz, po przeprowadzeniu kontroli, inspektor nakazał wykonanie wentylacji? Przez tyle lat wspólnota mieszkaniowa Civitas nie zauważyła braku wentylacji. (pewnie przeoczyli, przecież nie oszczędzaliby na zdrowiu mieszkańców..) – Czy wiecie, że kontrola zlecona przez prokuraturę wykazała, że niektóre mieszkania z innych pięter miały podłączone przewody dymne z pieców do przewodów wentylacyjnych? Ciekawe co na to czujniki. (Obecnie mieszkańcy mają zakaz używania pieców gazowych/junkersów.) – Czy wiecie, że właściciel restauracji, pan Wietnamczyk, dostał ultimatum od pewnej osoby twierdzącej, że “ma dojścia”, że albo wpłaci określoną kwotę albo będzie musiał zamknąć restaurację i zostanie obsmarowany w mediach? Pan Wietnamczyk nie zapłacił. Zgadnijcie co się stało – musiał zamknąć restaurację i został obsmarowany w mediach. Chcecie wiedzieć kto “ma dojścia”? – zapytajcie kto załatwił artykuł.
To nie jest prawda. Od wielu lat w protokołach kominiarskich były wykazywane uchybienia, jako nie zagrażające życiu. Poza tym zarządca Civitas poddał pod głosowanie uchwały we wszystkich wspólnotach na Asnyka celem usunięcia tych nieprawidłowości i przeprowadzeniu przepięć oraz dobudowie dodatkowych wentylacji. Kto zgadnie ile wspólnot nie wyraziło zgody? Prawie wszystkie. Więc bardzo proszę najpierw fakty, a potem oskarżenia.
-
anonim (qs2NH) napisał(a):
Pokaż cytatTo nie jest prawda. Od wielu lat w protokołach kominiarskich były wykazywane uchybienia, jako nie zagrażające życiu. Poza tym zarządca Civitas poddał pod głosowanie uchwały we wszystkich wspólnotach na Asnyka celem usunięcia tych nieprawidłowości i przeprowadzeniu przepięć oraz dobudowie dodatkowych wentylacji. Kto zgadnie ile wspólnot nie wyraziło zgody? Prawie wszystkie. Więc bardzo proszę najpierw fakty, a potem oskarżenia.
Oczywiście piszesz bzdury. Jeżeli wentylacja nie odbiera spalin w prawidłowy sposób to nie robi się wentylacji tylko wprowadza zakaz używania junkersów a gdy nie zostaną usunięte to kominiarz pisze negatywną opinię i idzie to do inspektora budowlanego.
Tutaj wychodzi na to że jak wspólnoty nie zgodziły się na remont to wasze ryzyko:)
Druga sprawa to pewnie cena za taką wentylację, gdzie jak w artykule jest napisane już 150. 000 poszło na gaz a czekają następne wydatki w setkach tysięcy.
Nikt normalny się na to nie zgodzi bo nikt kredytów zaciągać nie będzie bo firma musi zarobić.
Ktoś wydał pozwolenie na lokal gastronomiczny i ten jest winny.
Wietnamców nie winię bo znać się nie muszą na budowlance, mają od tego „speców” którzy dopuszczają do użytkowania i kontrolują.
Jak zwykle wszyscy winni a spece od papierów i pozwoleń niewinni.
No i to jest bardzo ważna sprawa, czy mieszkańcy posiadają umowy o zarząd w formie ustawowo przyjętej czy na słowo pana zarządcy? Bez tego sprawa jest przegrana. -
Myślę, że nim właściciel otworzył w takim miejscu restauracje powinien mieć wszelkie zgody (prawdziwe nie tylko papier że jest oki) , ale rzetelna analizę kominiarska że nic nie będzie zagrażało mieszkańcom budynku, bo to przede wszystkim budynek mieszkalny. Mając takie dokumenty z nich jasno wynika że 4 piętra są podłączone do szachtu wodno kanalizacyjnego, tak też jest pewnie we wszystkich blokach 4 piętrowych budowanych w tamtych latach. Taka informacja jasno wyklucza podłączania takie jak były w restauracji, co w sposób wręcz jawny naraziło mieszkańców nie tylko na utratę zdrowia ale i życia, pamiętajmy o tym że w takich budynkach mieszkaja rodziny z dziećmi. Nawet stresy związane z ciągłymi alarmami gdy w restauracji włączano sobie okap na różne prędkości i w mieszkaniach czujniki szalały to pomyślnie państwo jaką to traumę powoduje. Tu zawiniły wszystkie możliwe instytucje takie jest moje zdanie i nic dziwnego że mieszkańcy chcą mieć po prostu spokój który był wcześniej.
-
Addddd
-
Junkersy gazowe są we wszystkich mieszkaniach od kilkudziesięciu lat. Stolarkę okienną każdy wymieniał mniej więcej 20 – 30 lat temu. Każdy ma osobny przewód wentylacyjny. Inspektor budowlany z Wrocławia potwierdził prawidłowość takiego stanu instalacji wentylacyjnej, mimo że wentylacja na 4 piętrze jest w szachcie, jest to prawidłowe według Wrocławskiego inspektora. Nawet PINB Boleslawiec musiał potwierdzić prawidłowość wentylacji, która działała od lat 60 tych bez zarzutów. Zwalanie winy na wentylację, junkersy i okna w mieszkaniach jest celowe, żeby umniejszyć winę restauracji. Tylko dlaczego cofki spalin do mieszkań miały miejsce tylko w klatce, w której działała restauracja i tylko w okresie trzech miesięcy działania restauracji. Ani wcześniej ani później nie było takiego zjawiska.
-
Wanda 7ZQ (euIrFZ) napisał(a):
Pokaż cytatMyślę, że nim właściciel otworzył w takim miejscu restauracje powinien mieć wszelkie zgody (prawdziwe nie tylko papier że jest oki) , ale rzetelna analizę kominiarska że nic nie będzie zagrażało mieszkańcom budynku, bo to przede wszystkim budynek mieszkalny. Mając takie dokumenty z nich jasno wynika że 4 piętra są podłączone do szachtu wodno kanalizacyjnego, tak też jest pewnie we wszystkich blokach 4 piętrowych budowanych w tamtych latach. Taka informacja jasno wyklucza podłączania takie jak były w restauracji, co w sposób wręcz jawny naraziło mieszkańców nie tylko na utratę zdrowia ale i życia, pamiętajmy o tym że w takich budynkach mieszkaja rodziny z dziećmi. Nawet stresy związane z ciągłymi alarmami gdy w restauracji włączano sobie okap na różne prędkości i w mieszkaniach czujniki szalały to pomyślnie państwo jaką to traumę powoduje. Tu zawiniły wszystkie możliwe instytucje takie jest moje zdanie i nic dziwnego że mieszkańcy chcą mieć po prostu spokój który był wcześniej.
to nie są lata 90' że ktoś podbije papier bez sprawdzenia, jak w tym wszystkim wlascicel budki z jedzeniem ma dociekać czy coś dobrze działa czy nie, a tak jak ktoś napisał wyżej, w wentylacji były wskazywane uchybienia
-
skibidibi patrick texas (el19WL) napisał(a):
Pokaż cytata ja wiem nieco więcej, to podam dalej kilka ciekawych faktów: – Czy wiecie, że wszystkie mieszkania na 4. piętrze nie miały wentylacji? były podłączone jedynie do tzw. “ślepych” szacht (tak zostało odebrane w 1964 r.) . Zgadnijcie na którym piętrze mieszkał zmarły starszy mężczyzna. Tak, na czwartym. Dodatkowo niestety z powodu poważnej choroby od dłuższego czasu nie wychodził z domu. – Czy wiecie, że dopiero teraz, po przeprowadzeniu kontroli, inspektor nakazał wykonanie wentylacji? Przez tyle lat wspólnota mieszkaniowa Civitas nie zauważyła braku wentylacji. (pewnie przeoczyli, przecież nie oszczędzaliby na zdrowiu mieszkańców..) – Czy wiecie, że kontrola zlecona przez prokuraturę wykazała, że niektóre mieszkania z innych pięter miały podłączone przewody dymne z pieców do przewodów wentylacyjnych? Ciekawe co na to czujniki. (Obecnie mieszkańcy mają zakaz używania pieców gazowych/junkersów.) – Czy wiecie, że właściciel restauracji, pan Wietnamczyk, dostał ultimatum od pewnej osoby twierdzącej, że “ma dojścia”, że albo wpłaci określoną kwotę albo będzie musiał zamknąć restaurację i zostanie obsmarowany w mediach? Pan Wietnamczyk nie zapłacił. Zgadnijcie co się stało – musiał zamknąć restaurację i został obsmarowany w mediach. Chcecie wiedzieć kto “ma dojścia”? – zapytajcie kto załatwił artykuł.
Czy wiecie że? Kto tak dużo wie? Ktoś wtajemniczony kto się broni. Czy wiecie że Wrocławski Nadzór Budowlany stwierdził prawidłowość wentylacji na 4 piętrze w szachcie? Czy wiecie że ta wentylacja działała bez zarzutu i nadal działa. Czy wiecie że Inspektor budowlany z Bolesławca musiał przyznać się do błędu i cofnąć swoją decyzję nakazującą tą właśnie wentylację w szachcie na 4 piętrze wykonać? Wrocław stwierdza że nie trzeba bo jest dobra. Czy wiecie że właściciel próbował wręczyć łapówkę mieszkańcom? Jeszcze coś chcecie wiedzieć?