Matko , to najbardziej morderczy pies jakiego widziałam, prawie jak zły wilk.
Agresywny pies w rynku. Zaatakował kobietę i jej jamniki. „Przyszłam do domu we krwi”
Dyskusja dla wiadomości: Agresywny pies w rynku. Zaatakował kobietę i jej jamniki. ZDJĘCIA.
-
-
Kazik (vBUUC) napisał(a):
Pokaż cytatPonadto siedząc w restauracji muszę niejednokrotnie patrzeć jak jakiemuś psu ślina z pyska kapie.
A jak Tobie łapie ?
-
wściekły?
-
Czerwony kapturek (AEwYjD) napisał(a):
Pokaż cytatMatko , to najbardziej morderczy pies jakiego widziałam, prawie jak zły wilk.
Jak skoczy tobie do nogi, albo pogryzie twojego psa , to przestaniesz drwić.
-
A ja się zapytam co na to straż miejska?
i gdzie oni są? -
Czerwony kapturek (AEwYjD) napisał(a):
Pokaż cytatMatko , to najbardziej morderczy pies jakiego widziałam, prawie jak zły wilk.
Potwierdzam! Wygląda jakby miał zjeść co najmniej trzy jamniki xD
-
Moze podbiega bo chce się bawić albo przywitać... przecież to kundelek co może zrobić... - osobiście slyszalam takie teksty gdy ,,kundelek,, podbiegł do mojego psa i daleko mu było od przyjaznych relacji- a zwazywszy na to,ze moj pies bedac na smyczy ,chcial się bronic co starałam się mu uniemożliwić by z ,,kundelka,, futro samo nie zostalo-
To i tak moj pies zostal określony jako ,,pies morderca,,z racji wyglądu i predyspozycji ,a nie ,że rzeczywiście mial na sumieniu jakas śmierć...
Poraża mnie logika ludzi -
beka2 (euu4MH) napisał(a):
Pokaż cytatPies ma być pod pełną kontrolą właściciela, nie ma przepisów bezpośrednio mówiących o tym, jakie środki mają być do tego zastosowane. O ile smycz rozumiem i jest to zabezpieczenie, które daje kontrolę, szczególnie kiedy pies nie jest na 100% odwoływalny, ale przestańcie wciskać te głupoty, że każdy pies powinien chodzić w kagańcu.
Zgoda, ostatnia sytuacja, spacer z moimi psami typu domowe kanapowce. Idzie para z amstaffem, pies puszczony luzem. Amstaff zainteresował się moimi psami a para idzie dalej, na moje wezwanie żeby zabrali psa Pani krzyczy, że to szczeniak. Pies na szczeniaka nie wygląda wywiązała się wymiana zdań bo oczywiście byli zdegustowani moja uwagą. Po chwili kobieta jednak reaguje i stara się odciągnąć "szczeniaka" nie daje rady i krzyczy do swojego faceta żeby jej pomógł, a ten stoi jak kolek. Informuję ludzi, że właściciel odpowiada za swojego psa. Moje kyurduple zostały już kiedyś pogryzione przez owczarka niemieckiego, zresztą nie tylko moje psy pogryzl ten pies, właściciel nieodpowiedzialny. A ci z tym "szczeniakiem" to też szczyt głupoty. A potem zdziwieni, że problemy. No cyrk z ludźmi.
-
Robić zdjęcia i do straży miejskiej pokazać
-
Gogo (e5BIad) napisał(a):
Pokaż cytatPod kontrolą, dobre sobie bo idzie łodyga od kukurydzy z wielką bestią na smyczy i jak ta bestia się szarpnie to wyskakuje z butów. Ale jest smycz - jest pełna kontrola, kolejne forumowe wały.
Smycz sama w sobie nie oznacza pełnej kontroli nad psem, jest środkiem do tego, ale raczej nikt tu nie mówi, że jest złotym rozwiązaniem na wszystko, choć na pewno pomocnym i zabezpieczającym psa w jakiś sposób. Jak sobie ktoś nie radzi ze swoim psem to albo powinien nad tym popracować albo nie powinien go mieć. Ale wciskanie każdego psa w kaganiec, BO TAK, to absurd.
-
anonim (qnPMc) napisał(a):
Pokaż cytatZgoda, ostatnia sytuacja, spacer z moimi psami typu domowe kanapowce. Idzie para z amstaffem, pies puszczony luzem. Amstaff zainteresował się moimi psami a para idzie dalej, na moje wezwanie żeby zabrali psa Pani krzyczy, że to szczeniak. Pies na szczeniaka nie wygląda wywiązała się wymiana zdań bo oczywiście byli zdegustowani moja uwagą. Po chwili kobieta jednak reaguje i stara się odciągnąć "szczeniaka" nie daje rady i krzyczy do swojego faceta żeby jej pomógł, a ten stoi jak kolek. Informuję ludzi, że właściciel odpowiada za swojego psa. Moje kyurduple zostały już kiedyś pogryzione przez owczarka niemieckiego, zresztą nie tylko moje psy pogryzl ten pies, właściciel nieodpowiedzialny. A ci z tym "szczeniakiem" to też szczyt głupoty. A potem zdziwieni, że problemy. No cyrk z ludźmi.
No i to jest właśnie to, że ludziom brakuje świadomości. Jak w domu piesek grzeczny to przecież na spacerze nic się nie stanie, bo np. ,,on się chce tylko przywitać’’. Cały czas mnie zadziwia jak niektórym osobom brak kompletnie wyobraźni w tej kwestii. A przecież sytuacje są różne, psy są różne i komunikują się w często niezrozumiały dla właścicieli sposób. Dlatego ważne jest by psa ZAWSZE mieć pod kontrolą. Jeśli ktoś nie jest pewny, że pies bezwarunkowo w każdej sytuacji zareaguje na komendę i odpuści sytuację, która się dzieje, to smycz powinna być obowiązkiem. Ale niestety wielu ludziom nie brakuje beztroskiego podejścia w tym temacie, co jest dla mnie szalone, bo nawet jeśli ktoś uważa, że jego pies nigdy nic nie zrobi, to jego psu zawsze może się coś stać.