Spieszyła się przez pasy na zielonym świetle. Potrącił ją samochód

Dyskusja dla wiadomości: Spieszyła się przez pasy na zielonym świetle. Potrącił ją samochód.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    świąteczne uprzejmości zostały napisane
    dzięki przebiegającej w Lubinie
    ludzie ,opamiętajcie się

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I szpital miał co robić

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brak wiadomości z Bc panie Farbowany.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto normalny 'przebiega' - pieszy to nie 'biegacz'.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja jadąc w lipcu tego roku na Wybrzeżu przez Gdańsk i mając zielone światło zahamowałem przed przejściem dla pieszych, ponieważ jadące dwie dziewczynki na rowerach, zeskoczyły z nich przed sygnalizatorem i sposób ich zachowania wskazywał, że mogą nagle wtargnąć na jezdnie, mimo, że miały czerwone światło. Po moim zatrzymaniu z tył mojego auta uderzył Quad. Wyszedłem z pojazdu i zwróciłem kierowcy uwagę jak jeździ i dlaczego nie zachował należytej odległości. Zostałem zwyzywany od H i K, kierowca był bardzo agresywny w stosunku do mnie, że nie maiłem głowy zapisać jego nr rejestracyjny Quad. Oznajmiłem mu, że dzwonię na policję, zaproponował zjechanie na pobocze. Ja wsiadłem do samochodu, a on uciekł z miejsca kolizji. Powiadomiłem o tym zajściu Komendę Miejska Policji i nakazano mi wszystko opisać i wysłać drogą mailową. Tak zrobiłem. Zadzwoniła do mnie po 24 H pani policjantka z Komendy Policji w Gdańsku i powiedziała, że będzie bardzo trudno ustalić właściciela Quad, ponieważ mało cyfr zapamiętałem z jego nr rejestracyjnego i nie ma tam monitoringu. Po paru dniach zadzwoniła do mnie i powiedziała, że nie ma takiego nr rejestracyjnego, ale będzie szukać dalej. Pod koniec listopada zostałem wezwany do Komendy Powiatowej w Bolesławcu i poinformowany, że pani funkcjonariuszka z Gdańska stwierdziła, że to moja była wina nieuzasadnionego zatrzyma się i spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym i wystąpiła z ukaraniem mnie mandatem w wysokości do 1200 zł. Wyjaśniłem wszystko w Bolesławcu, pokazałem co wysłałem mailem w funkcjonariuszki i policjanci w Bolesławcu byli zdziwienie, że to ja mam być ukarany. Zostałem przesłuchany jako świadek i dokumenty zostały przesłane do Gdańska. Za trzy dni znowu wezwanie do Bolesławca, bo Gdańsk Oliwa- pani funkcjonariuszka policji żąda przesłuchania mnie jako sprawce kolizji. Zeznania podtrzymałem jak było i zostało to przesłane do Gdańska. w międzyczasie napisałem skargę- zażalenie na panią funkcjonariusz w Gdańsku do KG Policji do Wawy i KW Policji w Gdańsku i czekam na rezultat. Kierowca Quad popełnił 4 wykroczenia: nie zachował bezpiecznej odległości, spowodował kolizję, uciekł z miejsca kolizji i wyprzedził mnie przed pasami. Pani funkcjonariuszka pokazała mi w Bolesławcu foto z monitoringu jak Quad wjechał z tyłu we mnie i tylko dzięki jej uczciwości dowiedziałem się, że pani policjantka z Gdańska oszukała mnie twierdząc, że nie było tam monitoringu. Pytanie kogo kryje pani policjantka z Gdańska, skoro okłamała mnie i to bezczelnie? Gdzie są następne fotografie z nr rej Quad i jak popełnia kolejne wykroczenia i ucieka z miejsca kolizji. Każdy kierowca zatrzymał by się, gdyby było zagrożenie nagłego wtargnięcia na przejście dla pieszych przez dzieci, mimo, że zielone światło było dla uczestników ruchu po drodze. Kosztuje mnie to sporo nerwów i zdrowia, ale nie odpuszczę i jak trzeba to będę odwoływał się nawet do NSA i jak to nie pomoże to media będą miały ciekawy temat skoro sprawca jest kryty, a sposób jego zachowania wskazywał, że mógł być pod wpływem środków odurzających. Bez powodu nie uciekł z miejsca kolizji. W ostatnim okresie dzieją się straszne wypadki z udziałem policji, ale żeby w tak bezczelny sposób poszkodowanego w kolizji wrabiać, że to on był sprawcą to już ludzkie pojęcie przekracza. Dobrze, że trafiłem na bardzo uczciwą funkcjonariuszkę w Bolesławcu. Ciekawe kogo kryje funkcjonariuszka policji w Gdańsku Oliwie? Czy to jest funkcjonariusz czy jakiś bogaty i bezczelny pseudo biznesmen z Gdańska. Bądź uczciwy i sam zgłoś kolizję, którą nie spowodowałeś, a nieuczciwa funkcjonariuszka ciebie wrobi kryjąc sprawcę, który kiedyś kogoś potrąci śmiertelnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjcwQ) napisał(a):

    Debilu jak pieszy ma zielone światło to kierowca musi przepuścić pieszego nawet jak zielone w prawo, ty na bank nie masz prawka bo nie wierzę że poruszasz się autem, ja bym ci roweru nawet nie dał.

    Pokaż cytat

    Tu nie ma pieszej tylko jest biegaczka, która wtargnęła pod samochód. Kierowca nawet mógł nie mieć czasu na reakcję. Ewidentna wina biegaczki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wam oceniać kto winien od tego jest policja a tak dodatkowo z tym wyzywaniem się to w święta nie wypada no ale.. . wiadomo hmm wyszliście co dopiero z kościoła...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    hehe (ALxRUu) napisał(a):

    Brak wiadomości z Bc panie Farbowany.

    Pokaż cytat

    A kto to ten farbowany? - podziel się wiedza

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wina Baby. Jak zawsze

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozumiem że pani za bieganie przez pasy bez zachowania ostrożności również została ukarana odpowiednim mandatem..?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjcwQ) napisał(a):

    Miała zielone, czy biegła czy szła miała bezwzględne pierwszeństwo, kierowca powinien stracić uprawnienia.

    Pokaż cytat

    Nie zgodzę się. Jeżeli wbiegła na pasy, nawet gdy miała zielone, kierowca nie ma szans zareagować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (euIri1) napisał(a):

    Tu nie ma pieszej tylko jest biegaczka, która wtargnęła pod samochód. Kierowca nawet mógł nie mieć czasu na reakcję. Ewidentna wina biegaczki.

    Pokaż cytat

    No właśnie tu jest kwestia czy wbiegła na pasy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ALxQvS) napisał(a):

    Nie zgodzę się. Jeżeli wbiegła na pasy, nawet gdy miała zielone, kierowca nie ma szans zareagować.

    Pokaż cytat

    Zielone światło na sygnalizatorze było dla pieszych, każdy policjant w takiej sytuacji nawet jak pieszy przebiegnie to ukaże kierowcę za zdarzenie. Nie są to niskie mandaty za takie zdarzenie. Rzecz jasna w osobnym postępowaniu mogą rozliczyć pieszego że nie przechodził a biegł, ale kierowca i tak nie uniknie kary.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zielone światło to ja miałem jadąc swoim autem, a piesi mieli czerwone. Czytaj ze zrozumieniem, chyba, że nie potrafisz, a jak widać wyzywać tylko potrafisz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (vk2HK) napisał(a):

    Zielone światło to ja miałem jadąc swoim autem, a piesi mieli czerwone. Czytaj ze zrozumieniem, chyba, że nie potrafisz, a jak widać wyzywać tylko potrafisz.

    Pokaż cytat

    Odnosiłem się do artykułu, pieszy miał zielone, czy przebiegał czy czołgał się to nadal miał zielone i kierowca ma obowiązek przepuścić. Tak mówi kodeks drogowy. Zresztą spytaj pierwszego lepszego policjanta ile w takiej sytuacji kierowca dostanie mandatu.