Tam gdzie mieszkam jest to samo. Tyle że od strony podwórka, gdzie stoją śmietniki i co tydzień wjeżdża śmieciarka. Nawet oni mają problem z dojazdem. To samo zgłaszane nie raz i nie raz tak samo wysypywane kamyczki i dalej stoją kałuże i wieczne tłumaczenie że nie ma pieniędzy na remont podwórka. Dodam że jest tam zrobiona strefa płatnego parkowania. Nikt chyba nie był i nie widział z zarządzających jak to naprawdę wygląda. Skoda słów. Tak dzieje się od lat.
Nie ma normalnego dojścia do budynków. „Czy to jest zapomniany przez Miasto teren?”
Dyskusja dla wiadomości: Nie ma normalnego dojścia do budynków. „Czy to jest zapomniany przez Miasto teren?”.
-
-
Gdyby tam mieszkał ktoś z radnych miasta i gminy to droga była by już zrobiona, a tak to czekaj tatka latka. Tak to się u nas robi.
-
Tylko u was nie można dostać się do domu , jak by tak przejść po niektórych miejscach w Bolesławcu to są takie same albo gorsze.
-
Gdzie popadnie tam plywac bo na basenach sie nie da
-
Nam na Kleeberga 6 lat już robią .. mierzyli przetarg ktoś wygrał już maszyny wjeżdżały środek miasta i podsyłano klincz utwardzono wałem i nas wydymano dzięki miasto znowu będzle w błocie i zalania
-
Roman deweloper inwestor filantrop nie ma na to kasy. Albo czeka aż jego nadworny architekt naszkicuje mu cos na miarę basenowej inwestycji
-
Pieniądze wyrzucane w błoto. Opłacić pracowników MZGK, sprzęt jak chociażby koparka, wywrotka. Tyle tłucznia nawożą że nie wiem jaki to sens skoro i tak jest źle zrobione. A może to brak wprawy operatora że jeszcze większe dziury porobione.
-
Mieszkam na J.Sobieskiego i od 40 lat mam tak samo mimo że jest asfalt. Do centrum czyli Rynku jest 10 min. pieszo a jest brak oświetlenia i chodnika na długości 30 metrów.
-
Boczna Kraszewskiego to samo. Dziura na dziurze.