No właśnie to jest dyskusja - każdy coś.
Związki zawodowe -- potrzebne czy nie
-
-
Przemek - do cholery! Czy Janek Wiśniewski padł za take Polske...
-
Za dużo się wspomina o etosie a za mało pracuje -- praca to praca. Bzdury o związkach wypisują tylko lenie z budżetówki. Janek wiśniewski - padł i padła komuna. Potem nastała neo katokomuna.
-
Praca bez etosu jest lepiej płatna - Janek zapłacił życiem, żeby kwitł kapitalizm, więc wykorzystaj Jego ofiarę i pęknij z bogactwa, tak jak ja ze śmiechu nad ludzmi bez etosu...
-
Etosem Lola dzieci nie nakarmi. Etosem Lola nie popłaci rachunków. Pęknąć to można dziś z bezsilności. Śmierć Janka częściowo poszła na marne. Koledzy Janka którzy go nieśli na drzwiach zamiast naprawić zepsutą Polskę zniszczyli komune a w zamian stworzyli ETOS STYROPIANU. Pozostaje przy swoim - będę pracował aby przeżyć a szanowna Lola niech się ze mnie śmieje.
-
Jeśli realizacja idei nas nie zadowala, to zła była idea czy ludzie nie dorośli? Ja też pracuję, aby przeżyć, a sacrum od profanum oddzielić potrafię.
-
Dobre idee należy popierać i walczyć o ich realizacje - niekoniecznie trzeba biadolić. Zapraszam Lolke do współpracy.
-
Nie.
- 1
- 2