Jeśli przestępstwo popełnił będąc już z nią to ma go zostawić czy jak ty to rozumiesz bo nie czaje??
Zaginęło dziecko. Mogło wpaść do rzeki. Akcja poszukiwawcza w Nowogrodźcu
Dyskusja dla wiadomości: Zaginęło dziecko. Mogło wpaść do rzeki. Akcja poszukiwawcza w Nowogrodźcu.
-
-
Ojciec miał 0,7 promila, dla takiego gościa to pewnie 3 piwa, nawet go nie ruszyły, więc był w pełni świadomy co się dzieje. Albo się czymś zajął i stracił dziecko z oczu, a maluszkowi dużo nie trzeba, rozpędził się na rowerku i pojechał przed siebie, albo tatuś coś ukrywa. Czas pokaże. Straszne to!
-
Wiecie juz cos? Znalazl sie?
-
Gdyby się znalazł istotne powiadomi.
-
Marta (eBA3W3) napisał(a):
Pokaż cytatWiecie juz cos? Znalazl sie?
Służby już odjechały. Poszukiwania zakończone? Albo wyczerpali możliwości, albo wiedzą, że tam nic nie znajdą...
-
Ci którzy mówią: " gdzie byli rodzice " najwyraźniej nie mają swoich dzieci " daj Boże oby Kacper znalazł się cały i zdrowy .
-
Współczuję dramatu,ale w zyciu nie dalabym pod opieke takiego maluszka takiemu nieodpowiedzialnemu tatusiowi.Taki maluszek jest bezbronny i zadaniem rodzica ,jest spuszczać go.z pola widzenia.Skrajna glupota i nieodpowiedzialność. Jeszcze pod wplywem...masakra.Zal chłopczyka. Starego wcale.
-
Co za tatuncio...chłopie, tego dziecka z oczu nie powinienes spuszczac,a nie piwka chlac.Zal dziecka,ze ma takiego ojca.Dzieci tylko potem cierpia.
-
No szkoda dziecka szkoda. Rodzice bądź rodzic zapewne poniosła za to konsekwencje
-
A gdzie była mamusia ? Jej też wina !
-
Wściekła (ekhwAL) napisał(a):
Pokaż cytatCo za tatuncio...chłopie, tego dziecka z oczu nie powinienes spuszczac,a nie piwka chlac.Zal dziecka,ze ma takiego ojca.Dzieci tylko potem cierpia.
Jest społeczne przyzwolenie na takie zachowanie u nas na Oś.Kościuszki jest takich sytuacji milion są tam "SUPER" nietrzeźwiejące babcie które w weekend zajmują się wnukami w zamian za flaszkę
-
Współczuję, ale mam nadzieję, że się znajdzie. Dziecko to żywy skarb, któremu wystarczy sekunda, aby zniknąć nam rodzicom z pola widzenia. Nie nam tu jest dane pytać, gdzie byli rodzice. Nie osądzajmy skoro nie znamy sytuacji.
-
Ja nie będę pytał gdzie byli rodzice.Tylko łańcuch do ognia tatusia do drzewa .
-
Może zamiast robić afere ze w chwili zatrzymania ojciec był pod wplywem alkoholu to mozna tez wziąść pod uwagę ze to dziecko ktoś porwał dlaczego myślą ludzie od razu ze do wody wpadł, do tego bylo zeznanie pani która byla dzialke obok ze widziala ze ojciec zwracal uwage na dziecko co chwile. Zresztą jaka tragedia by nie byla ludzie sa straszni i jeszcze tylko dogryzać potrafią:)
-
Olka (VPCaD) napisał(a):
Pokaż cytatA gdzie była mamusia ? Jej też wina !
Przepraszam bardzo a dziecko musi byc non stop tylko z mama a jak nie to od razu mimo ze byla gdzie indziej to od razu tez winna? Moze byla na zakupach moze robila cos innego ale i tak jest winna tak? Było z tata i zaginęło wpadlo do rzeki albo ktos porwal wystarczy sekunda zeby doszlo do tragedii ale i tak trzeba dobijac rodzicom pewni i tak juz wystarczająco sami sie obwiniają a ludzie zamiast wesprzeć dolewaja oliwy do ognia