Testy na COVID-19: ogromne kolejki, ludzie czekają po kilka godzin

Dyskusja dla wiadomości: Testy na COVID-19: ogromne kolejki, ludzie czekają po kilka godzin.


  • anonim, 2020-10-16 13:22 Cytuj Zgłoś nadużycie
    Koksu (AE56vW) napisał(a):

    Maseczki nic nie daje.Juz nawet skompromitowana WHO to potwierdza oraz CDC...Zbadano oosby majace pozytywny test na Covid i 84% z nich nosiło maseczki ale i tak miały wynik pozytywny...To nic nie daje.A długotrwałe noszenie maski może bardzo mocno zaszkodzic.

    Tu poniżej nasze zalecenia:

    https://rzeszow.uw.gov.pl/koronawirus/zalecenia/

    A to tak trudno zrozumieć że moja maseczka chroni ciebie przed tym co wydycham tak samo jak maseczka chirurga chroni pacjenta którego operuje.Dlatego też uważam że nie noszenie maseczki naraża innych na zachorowanie to czysty egoizm.

  • elo (wo9Cf), 2020-10-16 15:26 Cytuj Zgłoś nadużycie

    A MOŻE TSK POMYŚLEĆ O INNYM LOKALU Z
    ZADASZENIEM, KTORY POMIEŚCIŁBY TE KOLEJKI, ZAMIAST TEGO BAŁAGAN, CHAOS, NERWOWA ATMOFERA . NIE POMOŻE I MILION PUNKTÓW JEŚLI BEDĄ UMIESZCZANE W TAKICH MIEJSCACH JAK SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY. Moze ktoś odpowie za narażanie tych osób, za brak myślenia, za te bezsensowne kolejki. WYMAZY PRECZ!!!!!!

  • Ala (AE78cu), 2020-10-16 16:23 Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Dzisiaj po raz kolejny zwracałam uwagę młodej osobie w sklepie aby maseczkę nosiła na twarzy zakrywając usta i nos a nie na brodzie - kolejki będą jeszcze większe jak społeczeństwo w końcu zacznie traktować ten temat poważnie - co musi się wydarzyć żeby młody człowiek to zrozumiał ?to naprawdę jest taki problem żeby ta maseczkę nasunąć na nos i usta !!! Ludzie opamiętajcie się -a tak naprawdę to służby powinny kontrolować noszenie masek /Straz miejska,policja / nikogo nie widzę ani rano ani po południu" - Ktoś napisał/a
    Ja nie jestem młodą osobą, ale uważam, że maska dla zdrowej osoby nie jest wskazana. Tym bardziej przy takiej pogodzie. A jeszcze jak ktoś choruje na astmę. Jak już ktoś wcześniej napisał- czujesz się zagrożony nie wychodź z domu i nie ustawiaj życia innym.

  • Andrzej (qnPBU), 2020-10-16 18:13 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cieszy mnie fakt, iż mimo całej nagonki medialnej są ludzie rozumni. I tylko małe pytanie... Jak będą zachowywać się "dziennikarze", kiedy okaże się, że to ściema? Czy się nie okaże, bo ktoś sprytnie to sobie wymyślił? Był AIDS, Ptasia i Świńska grypa... Teraz to. I to z jaką siłą? A ludzie umierają na raka... Nikt nie podaje statystyk w związku z tym. Pozdrawiam.

  • xc, 2020-10-16 21:30 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim () napisał(a):

    A to tak trudno zrozumieć że moja maseczka chroni ciebie przed tym co wydycham tak samo jak maseczka chirurga chroni pacjenta którego operuje.Dlatego też uważam że nie noszenie maseczki naraża innych na zachorowanie to czysty egoizm.

    To dlaczego lekarz chory bezobjawowo nie może w masce atestowanej przyjmować pacjentów ? Przecież maska chroni ?

  • anonim, 2020-10-17 00:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kogo chroni jaskiniowcu? Lekarza chroni 'strój kosmonauty' +kabina do odkażania.

  • Ja (AKPEmh), 2020-10-17 06:19 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Maseczkowi idioci w natarciu .

  • bambbama, 2020-10-17 07:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    COW ID 19

  • anonim, 2020-10-17 10:27 Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Nikt, po­mi­mo moich bła­gań, nie przy­je­chał taty zba­dać".

    W niecały tydzień straciła tatę i dziadka. Mężczyźni chorowali na COVID-19.

    "Wczoraj odbył się pogrzeb mojego taty Piotr Samojlik i dziadka. Chorowali na Covid 19. Dziadek zmarł w czwartek, tata w niedzielę" – zaczęła swój wpis.
    Kobieta zaznaczyła także, że państwo nie jest do walki z tą chorobą przygotowane. Opisała, jak wyglądało "leczenie" jej bliskich.
    "Tata chorował 3 tygodnie. W tym czasie miał dwie telewizyty i przepisany antybiotyk. O pozytywnym wyniku testu wykonanego we wtorek rano dowiedzieliśmy się w sobotę. W tym czasie - między wtorkiem a sobotą - odsyłano mnie, podając coraz to inne numery telefonów. Radzono czekać na wynik testu" – wyjaśniła.
    Natalia Samojlik
    Nikt, pomimo moich błagań, nie przyjechał taty zbadać, nie chciano przysłać karetki. Informowano mnie jedynie, że w szpitalach nie ma miejsc. Tata słabł, coraz trudniej oddychał, skarżył się na ból całego ciała. Mogłam mu towarzyszyć stojąc pod balkonem, podając jedzenie i czekając na wynik testu. Tata zmarł w niedzielę. Nie miał chorób współistniejących.

  • anonim, 2020-10-17 12:13 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim () napisał(a):

    "Nikt, po­mi­mo moich bła­gań, nie przy­je­chał taty zba­dać".

    W niecały tydzień straciła tatę i dziadka. Mężczyźni chorowali na COVID-19.

    "Wczoraj odbył się pogrzeb mojego taty Piotr Samojlik i dziadka. Chorowali na Covid 19. Dziadek zmarł w czwartek, tata w niedzielę" – zaczęła swój wpis.
    Kobieta zaznaczyła także, że państwo nie jest do walki z tą chorobą przygotowane. Opisała, jak wyglądało "leczenie" jej bliskich.
    "Tata chorował 3 tygodnie. W tym czasie miał dwie telewizyty i przepisany antybiotyk. O pozytywnym wyniku testu wykonanego we wtorek rano dowiedzieliśmy się w sobotę. W tym czasie - między wtorkiem a sobotą - odsyłano mnie, podając coraz to inne numery telefonów. Radzono czekać na wynik testu" – wyjaśniła.
    Natalia Samojlik
    Nikt, pomimo moich błagań, nie przyjechał taty zbadać, nie chciano przysłać karetki. Informowano mnie jedynie, że w szpitalach nie ma miejsc. Tata słabł, coraz trudniej oddychał, skarżył się na ból całego ciała. Mogłam mu towarzyszyć stojąc pod balkonem, podając jedzenie i czekając na wynik testu. Tata zmarł w niedzielę. Nie miał chorób współistniejących.

    Ty jesteś Natalia Samojlik?
    Jeśli nie to po ch... to wklejasz?

  • 1
  • 2