Do Marischka... Ty to sie najpierw naucz pisac (wyRzuty) a dopiero pozniej komentuj, czlowiek jest czlowiekiem i kto by tam nie szedl trzeba bylo jechac ostroznie i uwazac na niego. I nie byl on zadnym ochlaptusem jak wyzej napisalas bo znalem tego czlowieka wiec opanuj slowa i troche szacunku. [*].
Śmiertelne potrącenie na ulicy Kościuszki
Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelne potrącenie na ulicy Kościuszki.
-
-
Może celowo go nie potrącił ale z pewnością zabrakło mu wyobrażni. Takich kierowców jest więcej, świadczą o tym co dzień poprzejeżdżane zwierzęta.
-
Ku*wa czy Ty Trzeźwy kierowco masz w ogóle prawo jazdy? Człowieku! Ciekaw jestem jak zachowałbyś się w sytuacji, gdy jedziesz przepisowo, te 50 km/h, jest ciemno, a tu ni stąd, ni zowąd przed koła wytacza Ci się człowiek. Wątpię, że zdążyłbyś wyhamować samochód. Ludzie trochę wyobraźni!
-
Do Nowy: kierowca nie ma obowiązku patrzenia na prawo i lewo za pijanym człowiekiem.
-
Do Tmt: ciekawe cwaniaczku co byś powiedział, gdybyś go nie znał. Nie był ochlaptusem, może i nie był, a co, wiatr nim targał? Sam sobie jest winien, gdyby nie był pijany do niczego by nie doszło. Już widzę jak jedziesz samochodem palantuniu i rozglądasz się wokół czy aby jakiś nawiany osobnik z krzaków nie wyskoczy. Nie do wszystkich można mieć szacunek, a tym bardziej dla kogoś, kto stwarza zagrożenie, przecież przez niego mogło dojść do poważnej kraksy, i mogło zginąć dużo więcej osób. Sam się naucz pisać: uwaŻać, Żadnym, wyŻej, napisaŁaś i jeszcze kilka innych wyrazów.
-
Bo tam sie pisze te wyrazy jak je napisalem i stul pysk nie jestem dla Ciebie smierdzielu palantuniem. Wytlumacz mi jakie zagozenie stwarzal 71 letni pijany czlowiek na ulicy? Skoro mowisz ze tamtedy jechalas i przejechalas normalnie wiec nie bylo tak zle prawda? I nie sadze by on wyskoczyl z jakichkolwiek krzakow bo takowych tam nie ma. Stig gdyby kierowca jechal 50km/h mysle ze nie ma takiej opcji by mogl spowodowac smierc...
-
To za mało masz doświadczenia Tmt. Ja jeżdżę ponad 20 lat i wiem, że nie da się wszystkiego przewidzieć. Kiedyś pijany facet idący chodnikiem tak się zatoczył, że przeleciał chodnik, trawnik i leciał mi prosto pod samochód. Ledwo udało mi się zahamować. Taki pijaczyna nie myśli o tym, że dla kierowcy potrącenie, a nie daj Boże zabicie kogoś, nawet nie z własnej winy, to wielki stres. Nie nazywajcie więc kierowcy mordercą, bo nie wiadomo, czy mógł zahamować.
-
Szafir przeciez ta kobieta co pisze ze jechala tamtedy napisala: "jechalam tamtedy ten pijak szedl srodkiem ulicy i nie reagowal na nic" wiec nie szedl po poboczu i sie nagle nie zatoczyl biednemu kierowcy pod kola... szedl srodkiem ulicy! Koniec.
-
Jadąc przepisowo i mając światła włączone, do tego widząc bo ślepi nie powinni za kierownice wsiadać nie doszło by do wypadku! Przecież ten człowiek nie spadł z nieba! Było go widać! Jeden ślepy jechał i go zabił! Co wy za głupoty piszecie, bronicie morderce!
-
Do Tmt: jesteś palantem i to jakim, bez kompletnej wyobraźni! I czytaj uważnie co kto pisze, bo raczej ja nie pisałam, że tamtędy przejeżdżałam. Jakie zagrożenie? To chyba proste dla kogoś kto logicznie chociaż troszeczkę pomyśli. Jeśli kierowca gwałtownie zahamuje a za nim jadą inne pojazdy może dojść do poważnej kolizji albo wypadku. Więc sam stul pysk i trochę zacznij myśleć, chyba że myślenie sprawia Ci ból. Nie mam już 15 lat żebym myślała jak gówniarz.
-
Nie którzy nie powinni się tutaj udzielać wogóle...
-
Powiedz mi gdzie jadac z Boleslawcu o godzine 23: 40 masz jakie kolwiek korki i jak kierowca jadacy w terenie zabudowanym z dozwolona predkoscia moze nie zauwazyc czlowieka idacego srodkiem ulicy? Nie ma co myslec skoro inni mogli go wyminac ten kierowca takze mogl to zrobic... no chyba ze jest to wina policji poniewaz zostala wezwana na miejsce gdzie szedl owy czlowiek a nie dojechala na czas.
-
WIELKI SZACUNEK DLA RODZINY ZMARLEGO! Wszyscy staracie sie domyslec jak to bylo naprawde -ja bylam tam i prubowalam pomuc, tam bylo wielu ludzi kturzy sie przygladali i NIC! A przeciez pierwsza pomoc jest taka wazna! W tym calym szumie slyszelismy klutnie jakis kilku osub(byla tez tam jakas dziewczyna)przeklinali i jakos zostaly mi te slowa w pamieci jak np. Co ty [...] go nie widziales, jak mogles go przejechac itd. Kierowca sam wezwal karetke z tego co muwil. Co ja o tym sadze moge sie ruwniez mylic jak wy wszyscy ale dla mnie wygladalo to tak ze ten kierowca ktury prowadzil to auto byl szybko podlozony bo jak dla mnie on wogule nie byl w szoku, on nie mial zadnych oznakuw wypadku na sobie tylko, chodzil tam spokojnie i muwil ze chyba ma w oczach troche szkla calkiem normalnie-nie obrazajac nikogo! Ja mysle ze facet ktury kogos potracil musi byc jakos w szoku- prubowac tej osobie pomuc a tu zero reakcji! MASAKRA.
-
Do "Tmt": - Ty chyba nigdy nie jeździłeś po nocy, że piszesz takie bzdury. Wiele ulic w Bolesławcu ma za słabe oświetlenie i zobaczenie kogokolwiek, ubranego na dodatek np.: w ciemne lub szare ubranie jest trudne, a czasami niemożliwe. Kiedyś był podobny wypadek przy Biedronce na ul. Chrobrego. Pod wieczór, lekka mżawka, kierowca jechał wolno i nagle kobieta wtargnęła na jezdnię. Kierowca nawet nie zdążył zareagować. Do "R": -Ludzie po takich zdarzeniach różnie reagują. Jedni wyglądają na zszokowanych i wstrząśniętych, a inni mają kamienne "maski" i wyglądają jakby nic się nie stało, ale to zachowanie jest tylko pozorne, gdyż oni po prostu tak reagują. Dopiero po jasimś czasie wszystko z nich "wychodzi". Co do pozostałych postów, to uważam, że należy poczekać na zakończenie śledztwa, które wyjaśni okoliczności tego nieszczęśliwego w skutkach zdarzenia. Współczucia dla rodziny zmarłego i dla kierowcy, bo nie wiadomo do końca, kto był tam bardziej winny. Nie sądźcie pochopnie, bo kiedyś Was ktoś tak osądzi.
-
Czy naprawdę trzeba obrażac drugiego i wyzywac, lepiej wam się śpi po takiej jadce Tak ciężko zrozumiec że czasami trudno przekonać innych do swoich racji.