Pierwszy.
Śmiertelne potrącenie na ulicy Kościuszki
Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelne potrącenie na ulicy Kościuszki.
-
-
Drugi.
-
Ten Pan był kompletnie pijany, szedł slalomem srodkiem drogi, nie reagował nawet na trabienie ani mruganie swiatłami, to dziwne ze w ogole szedł na nogach. Szkoda Pana ktory go potracił! Sumienie bedzie go gryzło do konca życia, same problemy przez pijaka! Jechałam tamtedy więc wiem! Policja tez była powiadomiona, jak jeszcze CHODZIŁ!
-
Bylo sie zatrzymac jak jechalas zadzwonic po policje i poczekac na nia stojac kolo tego pana... a mi szkoda Ciebie ze takie rzeczy wypisujesz ;/.
-
Już widzę Mario jak się zatrzymujesz i dzwonisz po policję. Znając życie nawrzucał byś mu i pojechał dalej.
-
Mógł się zatrzymać przynajmniej a nie jechać jak dabil i go zabić, pjany czy trzeźwy, slalomem czy prosto, to człowiek i miał rodzine!
-
Jak dobrze patrzeć na wszystko z boku i paplać co by było gdyby! Jesteście tacy pewni że Wam jakiś pijak nie wpadnie pod koła? Chodzą ochlaptusy jak święte krowy, ile razy ktoś chciał pomóc jak taki padalec leżał i jeszcze za to nieźle wychapał. A co do dzwonienia na policję, to jak ta policja przyjechałaby za godzinę, to ktoś miałby się szarpać żeby pijanicę zatrzymać? Dlatego jeszcze raz powtarzam, dobrze jak samemu nie znalazło się w takiej sytuacji, wtedy to wygląda całkiem inaczej.
-
Do Mario: Dlatego mówie idi. Ze byłam i ktos zadzwonił! Policja nie przyjachała jak było zgłoszenie o tym ze ktos idzie drogą pijany dopiero pozniej jak juz go samochód potracił! Najlepiej siedziec w domu i wymyslać mądrosci przed komputerem. Sam pewnie nie byles w takiej sytuacjii i juz Cie w niej widze!
-
Wiecie poco są chodniki? Ze był pijany jego sprawa... nie umiał przychamowac w piciu jego wina.
-
Tak się składa, że kiedyś koleś nawalony szedł ulicą, środkiem, jechałem z kolegami i była podobna sytuacja. Co zrobiliśmy? Podjechałem i pełni ubawu udawaliśmy policję, kazałem gościowi zejść na chodnik bo zabierzemy go na komisariat. Śmiechu było sporo bo posłuchał nas od razu ale do dziś wiem że być może uratowaliśmy mu tym kawałem życie.
-
Szkoda człowieka bo każdemu może zdarzyć się więcej wypić. Ale też nie ma co obarczać winą kierowce, którego serdecznie pozdrawiam ze smutkiem.
-
Ojeju ;/ Wymądrzać się każdy potrafi przed komputerem ;/
No Sory ale kierowca na pewno go celowo nie potrącił ;/
Każdy może pisać co chce... i tak nikt nie wie jak było naprawdę. ;/ tylko kierowca może powiedzieć jak to się stało naprawdę... ;/ Ja też mogę powiedzieć że byłam świadkiem tego... i wymądrzać się tu... ale nie jestem tak mało inteligentna i tego robić nie będę... ! P. S współczucia dla rodziny. ;(. -
Nie wazne czy pijany czy trzezwy! Przeciez to tez byl czlowiek tak samo jak ty czy ja! Ludzie zastanowcie sie co wy piszecie! To ze byl pijany i szedl srodkiem ulicy znaczy ze trzeba na niego wjechac tylko dlatego ze cos wypil? Wyrazy wspolczucia dla rodziny :(.
-
Anonimie czy ty sądzisz że ktoś zrobił to naumyślnie? Nikt tu przecież nie mówi, że to nie był człowiek ale nikt też nie może osądzać tego co go przejechał. Dla pieszych jest chodnik i pobocze a ulica dla pojazdów, skąd wiesz czy on akurat nie zszedł na pobocze a póżniej zatoczył się wprost pod koła rozpędzonego pojazdu. Kierowca już do końca będzie miał koszmary i wyżuty sumienia więc jego życie w jakiś sposób też zostało zniszczone i zpewnością jego rodziny też.
-
Kierowca zasze musi zachować ostrożność! Jak dla mnie jest mordercą!