Rozmowa z nieobecnym prezydentem

Dyskusja dla wiadomości: Rozmowa z nieobecnym prezydentem.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Prawda Jak to było? Polityk nie musi być zręczny a musi być skuteczny? I nie widzisz w tym nieścisłości? Wiesz, że u górali jest Prawda, Cysta prawda i G. No Prawda. Ty która prawda jesteś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak to która prawda? Komsomolskaja prawda :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem, jestem. Ale za to Don Kichotem nie jestem :-) nudaa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    E, e - meritum panowie/panie ;) Takie dociekania do niczego nie prowadzą. Tym bardziej, że jest to temat „zastępczy" problemu. Tak czy siak - bajki :).2008-09-10, 21:38Obserwator - zręczny a skuteczny to 2 różne rzeczy - nie widzisz różnicy? Ja widzę i to bardzo dużą ;).2008-09-10, 21:41Правда - też może być Alexandrze - prawda to prawda :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zajefajny program! Oglądam go juz trzeci raz i jak widzę tę „złą królową" przed wyjściem z pałacu, by otruć Śnieżkę (dla małointeligentnej Prawdy, chodzi o prezydenta na plakacie) to myslę sobie: zasłużyła sobie na to! No ekstra! Pozdrowionka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo Krzysztof! Podobał mi się program, super pomysł!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bolecnauto już kiedys grupa młodziezy wtargnela do gabnietu PIOTRA WIELKIEGO, bo ten ze wzgledu na prywatne sympatie i antypatie zakazal prowadzenia zajec instruktorce BOKu. Malo tego w rozmowie tej uzywal slow niegodnych tego stanowiska, a poza tym to byly w wiekszosci osoby nieletnie. Epitety i wyzwiska. Czy zachowalo sie nagranie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To bylo dobre. Gratuluje :).

  • Ciekawe ilu z was pojdzie na wybory samorzadowe zeby ta „boleslawiecka rzeczywistosc" zmienic. Znajac zycie, niewielu stawi sie przy urnach ale ponarzekac kazdy moze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja byłam jedną z osób, tmatej młodzieży, która wtedy wtargnęła do Pana Prezydenta. Pan Prezdynet nie był przygotowany na rozmowę, plątał się w soich sformułowaniach, zaprzeczał sam sobie, no i oczywiście rozmawiał tak, jakby nie miał świadomości, iż rozmawia z niepełnoletnimi. Używał wulgryzmów, a gdy mu się zwróciło uwagę, oblewała go fala złości i dostawała na twarzy kolorów kameleona. Panu Prezydentowi zabrakło nie tylko merytorycznych argumentów, ale takze braku kultury osobistej. Nie znajdując uzasadnienia swoich czynów, w końcu skierował slowa do Pani Agi: „Jest Pani tak gruba, że nic Pani już nie pomoże! ". Czy tak zachowuje sie ktos na wysokim stanowisku? Zaznaczam, ze to wszystko działo się w naszej obecności. Dlatego bardzo dobrze sie dzieje, ze Pan Krzys pokazuje wszystkim prawdziwe zachowania Pana Prezydenta. Obnaża jego chamstwo! A to już bardzo dużo. NARESZCIE! Podpisuje się pod wszystki, co Pan Krzyś robi dla Nas. Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących. Beata.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aż nie do wiary, że Roman jest bez takiej kindersztuby? Taki cham? A jak on wygląda, jak mu buła w obcisłych i przykrótkich spodniach wygląda? Ale chamstwo. Prosze potwierdzic, że to prawda. Jesli tak, to czy to oznacza bić murzynów, grubasów na drzewo, a żydów do komór? Szok!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roman w każdym calu zakompleksiony narcyz pokazał wielokrotnie swoje prawdziwe oblicze, kawał chama, jest słaby, a istnieje wciąż nie dla tego że coś potrafi, to jego otoczenie kreuje ten jakże sztuczny wizerunek faceta z zatrutym jabłkiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale można sobie pojeździć! Widzę, że dla niektórych nie trzeba żanych „wspomagaczy", żeby wpadli w euforię. Pan Krzyś wie co zrobić, żeby pojawiły się wypieki na niektórych twarzach. I jest w tym dobry. Ale z obiektywizmem to znacznie na bakier. Pomysł fajny, ale zgadzam się z Prezydentem, że rozmawia z kim chce, bo stołek prezydencki nie robi z człowieka niewolnika i decyzja należy do niego. Jeśli to ja byłbym w centrum uwagi żmijii (rodzaju męskiego) tryskającej jadem to również podziękowałbym za wątpliwą przyjemność obcowania z „gadem". Jak KG chce się dowiedzieć jak było to niech napisze te pytania i zobaczymy co PR odpisze. Ale gdzie tu show. Dostrzegam pewne podobieństwa KG, BN i Kalego. „Jak ja dowalam to dobrze, jak mnie to źle. A piszę to dlatego, wiem co było źródłem aktualnej „miłości" jednego i drugiego do PR. Jak nie wiecie to się domyślcie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hmm taak, fajnie super, prawie zabawnie i prawie obiektwynie - tylko prawie robi wielka roznice. Moze sie czepiam, ale Autor filmu najpierw nagral część programu, potem stwierdzil ze czegos brakuje- to poszedł podenerwowac pana Romana i juz ma materiał na reszte. Bo w rozmowie z Panem Prezydentem ktora miala byc nagrywana wczesniej mowi ze jego rzeczniczka nie przyszla na rozmowe, ktora jest w trakcie programu. Dziwne ale jakos smiesznie to pachnie, pachnie nie szukaniem taniej sensacji - raczej przygotowywaniem sobie gruntu pod cos pod kogos, w sumie zgadzam sie z tym, ze platforma nie ma godnego kandydata, ale mam wrazenie że pan Redaktor juz ma. Ogolnie przypominam panu Redaktorowi ze istnieje cos takiego jak etyka dziennikarska. Teraz do wracajac do tego czy to było zabawne, nie dla mnie nie - dla mnie to tragedia, tragedia jest to że tak jest rzadzone to miasto, tragedia jest to ze prokuratura nie widzi nic zlego w sprzedaży dzialki na rogu zgorzeleckiej, ze nie widzi nic zlego w ukladzie glosowania na radzie miasta. Pis glosuje za, prezydent jest przeciw, a pozniej jest zmuszony do takiej podjecia takiej decyzji, bo trzeba bylo wybrac kogos na jakies stanowisko w nastepnym glosowaniu. Ot sielanka, a co do BNB i organizatora - coz skoro nikt inny sie nie podjal to co moglo zrobic miasto, pewnie moglo wynajac jakas komercyjna firme w drodze przetargu. Własnie, a prawo o zamowieniach publicznych? Bo skoro to nie byl wspolorganizator tylko zleceniobiorca to chyba wygral przetarg. A jesli tak. To skoro byl jedny to tak po prostu bywa. Jesli byl przetarg, a jesli nie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedna mała uwaga Misiu, prezydent jest osobą publiczną wybraną w demokratycznych wyborach, a nie namaszczonym przez Boga królem. Czy ktos zieje jadem, czy nie wyglada to, że facet nie umie walczyć, a to go ośmiesza. Szarywilku, cóż skoro nikt inny nie podjął sie organizacji koncertu BnB to trzeba było go oddać oszustowi - koledze. To mocny argument. Tak trzymaj facet.