Ewa - o czym Ty piszesz. Choć zastanowiłaś/eś się odrobinę? Twoje wnioski to: - Nie, bo ciąża; - Nie, bo urlop; - Nie, bo traktowani identycznie ;) Wytłumacz mi to co napisałaś. Powtórzę - „Każdy z nas ma pewne predyspozycje" - i podpowiem - nie chodzi o płeć. Nie jestem komunistą ale przy współczesnej technice kobieta też może być kombajnistką. Poza tym co Ty wiesz o armii? PS - też jestem zdania, że pewnych zawodów kobieta nie powinna wykonywać ale jeśli chce i jest w tym dobra - to czemu nie :).2008-09-16, 11:40Zachęcam do lektury: http://www.wojsko-polskie.pl/articles/view/11240/38
Kobiety w artylerii
Dyskusja dla wiadomości: Kobiety w artylerii.
-
-
Akurat o o armii wiem bardzo dużo i wiem co piszę. Zastanawiałam (bez -em) się nad tym sporo czasu i wiem że mam rację. Panie które poszły do wojska chcą własnie innego traktowania, taka jest prawda. Masz rację w jednym- „jeżeli jest w tym dobra- to czemu nie", ale nie na pierwszej linii. Śmieszne porównanie kombajnisty i żołnierza (nie ubliżajac kombajniscie).
-
Porównanie było do ery planu 5letniego a nie do wojska. Subtelna różnica :) Czytałeś treść „pod" linkiem? Tam jest odpowiedz gdzie sluza Panie.2008-09-16, 12:06Czytalas*.
-
Tak czytałam. Nie zmienia to faktu, że przepisy sobie a życie sobie. Mam wrażenie że ~Prawda jest kobietą w mundurze.
-
Ewa - nie bój, masz złe wrażenia :).
-
Pani Ewo, mam wątpliwości do pani kobiecej tożsamości-żadna kobieta nie wypowiedziałaby się w ten sposób o macierzyństwie ''przyjdzie taka pani do wojska i zajdzie w ciąże. Blokuje etat. Prawdziwemu żołnierzowi zawodowemu. '' ciąża to nie choroba... Jest o wiele ważniejsza od etatu. Panie pracują wszędzie w policji, szpitalu, szkole i wszystkie rodzą dzieci. To normalne. I wszędzie panie chodzą na urlopy macierzyństkie czy wychowawcze. Panowie zresztą też mogą z tego przywileju skorzystać. Nie jest to nic dziwnego normalna rzecz, żeby przyjść na ten świat kobieta musi być w ciąży to zupełnie normalne. Taki porządek rzeczy. I tego nie można pozbawiać żadnej kobiety - niezależnie od tego gdzie pracuje. Pisze pani o ''prawdziwym żołnierzu zawodowym''. Pokuszę się o prośbe jaka wg pani jest definicja tego pojęcia. Poza tym więcej wiary w ludzkie możliwości. Bo ludzkość może do epoki kamienia łupanego powrócić...
-
Drogie panie! Tylko do garów - nie robcie obciachu! Jest moda wiec przyjmuje sie takowe - ale co dalej? To jest totalna kompromitacja - widzialem i slyszalem wypowiedzi podkomendnych - oni swoje - one swoje - reszta kadry udawala ze nic nie widzi czy slyszy. Troche mi ich zal. Szkoda pisanimy...
-
Januszku - a ja widziałem jak gały wychodziły chłopakom gdy pewna Pani porucznik płynnie rozmawiała w 3 językach, inna „wyprawiała cuda" z klawiaturą a o medycynie szkoda gadać - to też dziedziny zbędne w wojsku?
-
Wojsko jest jak kazdy inny zawod czyli ma sluzyc nie ojczyznie tylko zarabianiu kasy przez tych ktorzy poszli na zawodowych. Jesli ktos idzie z wlasnej woli do woja to po prostu ma leb na karku. Kobieta w stopniu szeregowej zarobi wiecej niz nauczycielka.
-
Wlasnie jednej z pan narodzilo sie malenstwo i juz jej nie ma - bedziemy (ja tez) placic za jej nieobecnosc w koszarach - wiwat wojsko! Jednostka ma satysfakcje z takiej damy...
-
Janusz - co Ty wypisujesz? Napisz jak płacisz? Za nią może wartę trzymasz lub buchalterię kompanijną wypisujesz? Jest XXI wiek i tak jak zawsze kobiety rodzą np młode wojsko :) To chyba naturalne - wypowiadaj się jak będziesz w wieku „produkcyjnym" ;).
-
Bosze, ale dyskusja... ale coż, tylu Napoleonów w jednym miejscu i w tym samym czasie, to chyba wiecie gdzie można spostkać?
-
Panie Januszu chyba patrzy Pan przez pryzmat zazdrości. I tego, że kobieta więcej osiągnęła prawdopodobnie niż Pan...
- 1
- 2