Jacus, Twoja interpretacja wolnosci jest zbiezna z moja. Czesto bywa tak, ze po zdobyciu wolnosci nie bardzo wiemy jak ja zagospodarowac. Gratuluje rowniez pozostalej czesci wypowiedzi. Bywa jednak i tak, ze dobrzy ludzie wyrzadzaja wiele szkod na tym swiecie.
Co błaźni ugrali?
Dyskusja dla wiadomości: Co błaźni ugrali?.
-
-
Tak oto tłumaczy się emem:Autor tego tekstu zastrzegl, ze dane maja byc tylko informacji Redakcji - ma do tego pelne prawo, a my prawo szanujemy. (…) kiedys, dzisiaj i w przyszlosci i wszyscy maja prawo wyrazac swoje poglady (…) nie jestem osoba publiczna (nawet nie jestem wymieniony w skladzie redakcji) (…) zdecydowalem sie juz wiecej nie doplacac do tej strony. (…) Tyle mojego komentarza.To ja może skomentuję naszego miętowego emema.Prawo szanujecie tylko wtedy, gdy pomaga wam chronić własne tyłki. Czemu nie szanujecie go, gdy nakazuje wam prawdziwe przedstawianie zjawisk, zachowywanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu materiałów? Czemu?Nie gadaj, że każdy może wyrażać poglądy. Zablokowaliście tą możliwość. Mogą to robić jedynie zarejestrowani użytkownicy.Jesteś osobą publiczną, tylko po tym zamieszaniu szybko usunęliście skład redakcji. To moim zdaniem wyraz tchórzostwa.Zdecydowałeś się nie dopłacać do swojej strony? Ha ha, może powiedz swoim czytelnikom że z tatusiem zaczęliście na niej zarabiać. Tatuś przedstawicielem reklamowym i zbierającym kasę. Boskie!Tyle mojego komentarza.Słowa emema bardzo łatwo łykają jak pelikany jego czytelnicy. MX napisał:"Krystyna" jest tylko czytelniczka, ktora napisala list (…) Cały szum rozbija się o to, że można było zrobić News o Wielkiej Orkiestrze a "Krystyna" mogłaby napisać swoje spostrzeżenia jako komentarz..Otóż nie MX. Cały szum w tym, że ludzie nie łykają każdej prawdy, jaką raczy nam objawić ojciec prowadzący emem, a myślą i kojarzą pewne fakty. Tydzień temu pojawiła się informacja w tym samym dziale „jesteśmy piąci” podpisana jako info, potem zmieniono podpis na Krystynę. Chyba emem zaproponował takie imię jak go ludzie dopytywali kto jest autorem. Trzeba naprawdę wyłączyć myślenie żeby uwierzyć w ta bajke z listem do redakcji. To zmienianie teraz nazw, pisanie ze to list do redakcji, to jest zachowanie tchorza ktory nie chce przyznac sie do tego. Kto nim jest?Zabawna rzecz na koniec: "Przy zbieraniu i WYKORZYSTYWANIU materiałów, twórcy Info starają się działać w obronie społecznie uzasadnionego interesu"Uwierzycie, że tak mieli napisane? Mieli, bo już ściągnęli ten zapis.
-
... niech lewa nie wie co czyni prawa... nie utożsamiać z partiami. Czy coś jeszcze trzeba dodać? Reszta to tylko słowa, słowa, słowa!
-
A co takiego szanowna pani redaktor zrobila w tym roku by wspomoc wosp?
-
Szanowna Pani Hanaf czytała dzieciom bajki w księgarni Agora, gdzie były zbierane datki na WOŚP.
-
Troszke malo jak na tekst w konwencji "mysmy zrobili".
-
Przy okazji...Zachęcam do głosowania w ankiecie na naszej głównej stronie na temat tegorocznej WOŚP.Zniechęcam jednocześnie do anonimowego oceniania innych. Nawet, jeśli dotyczy to emema czy ludzi z nim związanych. Jeśli już oceniamy, to róbmy to otwarcie, podpiszmy się. Do tego między innymi zachęca Jurek Owsiak.
-
Krzysiu - chyba cosik Cię boli skoro taki tekst napisałeś? Rzetelny aż boli ;).
-
Polityka, polityka i jeszcze raz polityka. Wymiotować mi się chcę jak to widzę, czytam i słucham.
-
Krystyna niech się dyma! Tyle mam do powiedzenia.
-
Jurek mówił przecież, żeby się nie przejmować krytyką anonimów, a Krystyna to anonim, żal. Pl :-) Tyle mam do powiedzenia.
-
Panie Krzysztofie jest Pan za młody ja nie widze u P. Pokory i to mnie wkurza. Pisze P. Ananimowy, a zachwile otwarcie podpisujmy sie. Albo jest biale albo czarne. Kolory posrednie mnie nie interesują. Przy okazji nie zawsze P. Puszcza to co ja piszę a to juz zalatuje mi... i mnie denerwuje Pisze pan o rzetelności to niech P. Sam jest rzetelny. Będę mięć zaraz klopoty z P. Strony ale cuż.
-
Pani Hanaf czytała bajki dzieciom, przyszła z własnym małym dzieckiem tak małym i wymagającym opieki, że musiała na czas czytania zorganizowac sobie opiekę nad dzieckiem. W księgarni Agora - trwała kwesta na WOSP. Inne mamy też załatwiły opiekę do dzieci i: - były wolontariuszami. - dbały o zaplecze organizacyjne. - nieodpłatnie wystepowały na scenie. A inni siedzieli w Krakowie, przed TV i teraz przed komputerem, bo gdzieś mają dobro innych. Ciepły tyłek jest ważniejszy, ich własny.
-
Wyrazy uznania dla wszystkich bezpośrednio zaangażowanych! Zebrana kwota mówi sama za siebie, sztab się więc sprawdził. Jestem zażenowana anonimową oceną innych.
-
Anonimowa mamo, fajnie, że Grazyna przyszla z dzieckiem i udalo jej sie zorganizowac opieke. Po 1. Ona w malutkim choc stopniu, ale wlaczyla sie w aukcje WOSPu, a Ty tylko siedzisz... Po 2. Jej dzieciatko od najmlodszych lat bedzie sie uczylo zyczliwosci dla innych, poza wszystkim bylo jej ciekawie, milo i kolorowo. Wsrod tylu dzieci :)
Po 3. Skoro tak ubolewasz mocno nad postawa malego zangazowania Grazyny. To, prosze, badz laskawa mi uswiadomic... co Ty zrobilas... chicby symbolicznego w sztabie WOSPu... by u nas orkiestra grala?