Skandal na olimpiadzie? Nie, katolickie świętoszki nie znają dzieł sztuki i niepotrzebnie podnoszą larum

Dyskusja dla wiadomości: Skandal na olimpiadzie? Nie, katolickie świętoszki nie znają dzieł sztuki i niepotrzebnie podnoszą larum.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wy jesteście pro LGBT itd więc bronicie tego "dzieła" ale co by nie było to szopka a nie wstęp do igrzysk . Ile pieniędzy na to wydano ? Bardzo dużo i po co ? To miał być sport a nie sztuka ! Co by nie było w głowie się nie mieści czego Wy bronicie tutaj . Najlepiej niech Ci ciapa...sobie gwałci dzieci i kobiety i o nich to nikt nie mówi z ich religii nikt się nie śmieje. Ale jak tu wejdą to sami będziecie się bać wychodzić z domu . Taka wolność Was czeka .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skandalem jest to co pisowce zrobili z Polską i Kościołem przez ostatnie 8 lat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwracam się do autora tego artykułu p. Szymona Pogody (tak wnioskuję z ustawionych znaczników), albo do redakcji witryny Istotne.PL, by byli dokładniejsi w swej pracy – w końcu odwołanie się do słowa "istotne" powinno zobowiązywać.

    Każdy kto uważnie oglądał ceremonię otwarcia widział (a można ją ponownie obejrzeć np. w "Paris 2024 Olympics Opening Ceremony LIVE | Eurosport | #Paris2024" na



    ), że miały miejsce dwa zbliżone artystyczne wyrażenia.

    Autor opisuje drugie (2:38:38–2:39:58), które jak najbardziej można uznać za odwołanie się do obrazu „Uczta bogów” Giovanniego Belliniego, ale głosy oburzenia dotyczą – jak rozumiem – wcześniejszego o ok. 44 minuty, a więc pierwszego wyrażenia (1:54:50–1:55:26), gdzie ewidentnie odwołano się do obrazu "Ostatniej wieczerzy" Leonarda da Vinci.

    Niezauważenie przez autora artykułu tej istotnej różnicy jest po prostu błędem w sztuce dziennikarskiej/redakcyjnej. Chyba nie chcieliście Państwo wprowadzać swoich czytelników w błąd? Mam nadzieję, że zrobiliście to nieświadomie, nieco bezkrytycznie (choć zauważam i doceniam wartość dodaną np. w formie zestawienia klatki z rejestracji video ze zdjęciami obrazów) powtarzając newsa za innymi mediami.

    Zachęcam każdego, by sam sprawdził to co napisałem, bo w dzisiejszych czasach łatwo być zmanipulowanym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Islamskie świętoszki za to bardzo dobrze znają się na sztuce i bardzo "chętnie" obejrzeli by spektakl. Później jeszcze chętniej i namiętnie by wam za niego "podziękowali". Ciekawe jakim wtedy "bohaterem" byłby redaktorek - m.in. specjalista od biegania z kamerką po ratuszu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tysiąc lat temu nas chrystianizowali a teraz nas tęczują. Co wymyślą w przyszłości?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Ytfk (wohbS) napisał(a):

    Islamskie świętoszki za to bardzo dobrze znają się na sztuce i bardzo "chętnie" obejrzeli by spektakl. Później jeszcze chętniej i namiętnie by wam za niego "podziękowali". Ciekawe jakim wtedy "bohaterem" byłby redaktorek - m.in. specjalista od biegania z kamerką po ratuszu.

    Pokaż cytat

    Na razie ty jesteś naszym bohaterem, anonimowym, jakże bohaterskim hahahaha

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nawet przedstawiciele francuskiej lewicy jak Jean-Luc Melenchon (the leader of left-wing party France Unbowed (LFI)), skrytykowali jawną kpinę z „Ostatniej Wieczerzy” Leonarda da Vinci.
    Cytując zagraniczne media:

    „In a blog post on Saturday, Melenchon disapproved of the parody involving drag queens reenacting Leonardo da Vinci's famous painting of the Last Supper with Jesus and his apostles, describing it as "mockery of the Christian Last Supper."

    "I didn't appreciate the mockery of the Christian Last Supper, the final meal of Christ and his disciples, which is foundational to Sunday worship. Of course, I'm not getting into the criticism of 'blasphemy.' That doesn't concern everyone.

    "But I ask: what's the point of risking offending believers? Even when one is anticlerical! We were speaking to the world that evening. Among the billion Christians in the world, how many good and honest people are there for whom faith provides help in living and knowing how to participate in everyone's life, without bothering anyone?" he said”.

    Więc spłycanie całej sytuacji do splutych parawanów jest niepoważne.
    Tak samo jak fakt, że opisuje szanowny redaktor inny moment w trakcie otwarcia ceremonii igrzysk. Mowa o scenie z 1h 54 min, która jawnie nawiązuje do obrazu da Vinci, a nie o scenę z ok 2 h 38 min, która nawiązuje do Uczy bogów.

    Trochę pokory i rzetelności.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To mialo byc otwarcie olimpiady sportowej. Po cholere wystepuje jakas gruba zydowka. Poza tym, cos bylo na rzeczy skoro organizatorzy przeprosili, he?!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rypley: "Na temat.. "Gdy "Ostatnia Wieczerza" jest głęboko zakorzeniona w tradycji chrześcijańskiej, ponieważ obraz przedstawia moment ustanowienia Eucharystii oraz zdradę Judasza, holenderska "Uczta bogów" ma zupełnie inną tematykę – skupioną na mitologii greckiej. Obraz ten jest alegoryczny, ukazujący bogów w momencie uczty po ślubie Peleusa i Tetydy, co ma symbolizować hedonizm i bogactwo. W przeciwieństwie do religijnej powagi dzieła mistrza Leonarda, u van Bijlerta jest pełno zmysłowości i ruchu. Czyli tego samego, co w kontrowersyjnej scenie z ceremonii otwarcia IO w Paryżu. Jest jednak jeszcze jeden powód, jaki powinien przekonać ludzi, do których powyższe wyjaśnienia nie trafiają i uparcie twierdzą, że Francuzi chcieli poniżyć chrześcijan. Otóż impreza z okazji otwarcia igrzysk złożona była z nawiązań właściwie tylko do kultury i historii francuskiej. Dlaczego więc Jolly miałby nagle wplatać w to wszystko "Ostatnią Wieczerzę" tak jednoznacznie kojarzoną ze sztuką włoską i do dziś znajdującą się w Italii?

    Byłoby to bez sensu. W przeciwieństwie do zagrania malowidłem co prawda niderlandzkim, ale od dawna wystawianym w Musée Magnin w Dijonie. Każdy chyba przyzna też, że tematyka mitologii greckiej do igrzysk olimpijskich pasuje znacznie lepiej, niż ewangeliczna.
    A tak w ogóle... o tym, że w scenie z Paryża mamy do czynienia z Dionizosem już w piątkowy wieczór 26 lipca informowano na oficjalnych kanałach olimpijskich, gdzie na żywo relacjonowano ceremonię otwarcia. "Interpretacja greckiego boga Dionizosa uświadamia nam absurdalność przemocy między ludźmi" – brzmiał opis fragmentu z udziałem niebieskiego "smerfa" i drag queens. Tymczasem greckiego boga płodności, teatru i wina na "Ostatniej Wieczerzy" da Vinci nie namalował."
    Pozdrawiam bolesławickich oszołomów, z ich "znanym pis-owskim liderem" piszącym bzdety, wg pis-owskiego przekazu dnia. Czyli co i centrala z Nowogrodzkiej - wciąż, to i ICH zacietrzewione małpy. Typowe bla,bla,bla, byleby tylko zaistnieć, byle co, byleby o mnie pisali. :) "

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drag queen barbaradutch na swoim Insta sama przyznała że to nawiązanie do Ostatniej Wieczerzy. Zatem więcej rzetelności!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Joanna (vk1Hf) napisał(a):

    A czemu Ostatnia Wieczerza? Czemu nie Mahomet z dziewczynką?

    Pokaż cytat

    Ale czytalaś tekst albo chociaz widzialas obrazki? :)))

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjcCZ) napisał(a):

    Ale czytalaś tekst albo chociaz widzialas obrazki? :)))

    Pokaż cytat

    Autor artykułu z premedytacją wybrał scenę, która faktycznie może nawiązywać do Uczty Bogów, natomiast ominął kadry nawiązujące do Ostatniej Wieczerzy :)))

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Hyt (euI0GT) napisał(a):

    No tak ale typ z jajami na wierzchu w godzinach gdzie to dzieci oglądać mogą jest 100% normalne, choroba to zżarł twój mózg.

    Pokaż cytat

    Nie gorszy od księdza który macha fajfusem przed ministrantem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Krzysztof Gwizdała napisał(a):

    Tam na początku obok Apolla była nawet dziewczynka w żółtym stroju, symbolizowała aniołka z „Uczty bogów”. Pomyliliście obrazy i trzymacie się jak pijany płotu.

    A co do komunizmu „Imagine” Johna Lennona to zacytuję kilka wersów z Biblii, której zapewne nigdy, jak prawdziwi katolicy, nie przeczytaliście...

    Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby – Dz 2, 42-47

    Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne (...). Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów – Dz 4, 32-37

    Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych! – Rz 12, 14-16

    Pan Babiarz pewnie też Biblii nie przeczytał... W przeciwieństwie do mnie, ateisty, który Waszą Świętą Księgę zna lepiej niż Wy.

    Pokaż cytat

    Co pan chciałeś pokazać cytując kilka fragmentów z Biblii? Udowodnić, że komunizm ma swoje źródło w tej księdze? Jeżeli tak, to tak jak pan zarzucasz innym nieuctwo, przyznaję, że pan też jesteś nieukiem. Nie wystarczy umieć czytać, trzeba też i rozumieć co się czyta. Cytowane fragmenty z Dz. Ap. wyjąłeś pan z kontekstu i uważasz, że je rozumiesz, a to nieprawda. Nie będę robił panu wykładu, poszukaj pan odpowiedzi, bo kto szuka ten znajduje.
    A swoją drogą, przeczytaj pan ostatni fragment cytowanego listu do Rzymian. "Nie uważajcie siebie za mądrych." Jak pan myśli do kogo zostały one skierowane? Do pana nie, boś pan ateistą, stąd też masz prawo się popisywać wiedzą internetową, i założę się że w życiu nie widziałeś obrazu "Uczta bogów", a teraz zgrywasz mądralę, bo masz wyszukiwarkę internetową google czy yandex.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Coś autor artykułu przycichł kiedy udowodniono że sama występująca w tej żenadzie przyznała że to nawiązanie do Ostatniej Wieczerzy...