Teraz bedzie, ze powodem wypadkow jest wina drogi... Nastepnym razem ze wina drzewa, pozniej znaków itd. Kierowco, zwolnij to nie bedzie pozniej spekulacji czyja to wina ;).
Kierowcy muszą bardzo uważać na niektórych drogach powiatowych
Dyskusja dla wiadomości: Kierowcy muszą bardzo uważać na niektórych drogach powiatowych.
-
-
Dajcie spokoj, przecież nie każdy kierowca jeżdzi jak mu sie podoba, czyli nie patrzy na ograniczenia. Są też inni kierowcy! Takie kamyki, bardzo utrudniają jazdę. Wiem to, bo pracuje firmie zajmujacej sie budową dróg! Pa.
-
Taka metoda wysypywania grysu jest fatalna! Podobna sytuacja jest na drodze ze Zgorzelca do Bolesławca już w okolicach miasta. Drobny grys z założenia ma być wbijany przez koła samochodów w nawierzchnię i łatać nierówności, niestety właśnie ten grys zbryla się co powoduje tzw. „kupy" i malutkie muldy. Tragedia!
-
Na drogi pieniędzy nie ma ale na wypłaty dla zarządu są. Nieudolność władz powiatu i zarządu w uzyskiwaniu środków na remonty dróg jest powalająca na kolana. Panowie za co bierzecie wypłaty?
-
Bolczyk. To nie ważne, przecież remonty na drogach powiatowych wykonują gminy i miasto. Powiat stać jedynie na wysypanie bazaltowego grysu. :-(.
-
Popieram Bolczyka na całej lini :).
-
Tak sam straciłem szybę ale w Brzeźniku i ten pan niech nie gada takich głupot, że jak się jedzie przepisowo to nic nikomu się nie stanie. Ja jechałem 50km/h w Brzeźniku i to wtedy doszło do tego zdarzenia. Cała droga od Bolesławca aż za Brzeźnik jest moim zdaniem zniszczona przez jakieś auto z którego coś się wysypywało. Teraz samochody już trochę to ugniotły, ja jechałem jak było jeszcze nie ubite i wszystko fruwało dookoła. Wtedy to żadne auto nie jechało szybciej. Stało się to 08-10-2008. Tablice z ograniczeniem prędkości zostały postawione później, ja je widziałem dopiero w niedzielę 12-10-2008. Moim zdaniem powinno się znaleźć winnego zniszczenia drogi, a także aut (szyb), a ten sposób „naprawy" nawierzchni powinno się zakazać i tyle.
-
Liczy się żeby wypłatę gruba wziąść a nie tam jakaś droga i kamienie a my przez to cierpimy przez bande idiotów...
-
Ktoś kto bywał w Niemczech lub we Francji tam również niektóre drogi naprawiane są w podobnej technologii, ale tam kierujący dostosowują prędkość do ograniczających ją znaków i własnej świadomości, że drogi, remontowane w ten sposób mają ograniczoną przyczepność i spod kół może się sypać grys.
-
Tą droga jeżdżą tiry i słabo trzymają się drogi. Trzeba pomału jechac żeby nie wpasc w poślizg. A jak kamyczki wylatują spod kół do góry to szyba odrazu wybita.
-
Zarządca tej drogi miedzy Ocicami a Mierzwinem myśli ze jak postawi znak ograniczenie do 30 to już bedzie sprawa załatwiona i ze oni są czyści, to przeciez przesada zeby jeździc z taką prędkością nie oszukujmy sie! A zwłaszcza ze to w większości nie jest teren zabudowany! Trzeba robić lepszej jakości drogi a nie stawiać tylko znaki ze śmiesznymi ograniczeniami. W niemczech również robią tym sposobem drogi jak ktoś wcześniej napisał ale po pierwsze stosują inny kamień, po drugie wychodzi im to bardzo równo a po trzecie reszta kamieni która zostaje jest zamiatana po 2-3 tygodniach, więc u nich ograniczenie prędkości na ten okres jest zrozumiałe bo każdy wie ze to tymczasowe ale u nas to ograniczenie chyba nigdy nie zniknie. Na tej drodze 2 tygodnie temu był wypadek w którym ucierpiały dwie kobiety, jedna do dzisiaj jeszcze leży w szpitalu z obrazeniami wewnętrznymi...
-
Do dodo: Gdzie ty widziales tak naprawiane drogi? Chyba byly to lesne albo dojazdy do pól. W niemczech jak drogi sa łatane do nieczuc tych napraw pod kolami tylko widac w ktorym miejscu jest łata na drodze. W wakacje przejechalem z poludniowych wloch do polski (1600 km) i zgadnij w ktorym miejscu pierwszy raz stanolem w korku - w Zgorzelcu na zjezdzie rondzie z autostrady. Daje do myslenia. Poludniowe wlochy godzina 3: 30 nad ranem robotnicy na drodze i pracuja na najwyzszych obrotach a u nas przewracaja sie na drugi bok albo spia napici!
-
Mysle, ze jak Pan Palczewski przejedzie sie wyzej wymieniona trasa i straci szybe to zmieni zadanie. Mysla ze nastawiaja znakow ograniczajacych predkosc do 30 km/h to rozwiaze sprawe na 10 lat. Mamy prawie rok 2009, 64 lata po wojnie a drogi nadal takie same. P. S na temat Prezydenta sie nie wypowiadam bo bedzie mnie cala policja w kraju szukala :).
-
Moja szyba została rozbita na trasie do Zgorzelca!
-
Do tych co stracili szyby, może zanieść faktury do ZDP - niech zapłacą.
- 1
- 2