Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!

Dyskusja dla wiadomości: Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (eltC24) napisał(a):

    Pytaj:D

    Pokaż cytat

    Tak zgadzam się. Moja też pracuje w szkole i dzisiaj zapytam gdzie są pieniądze ??? Musi połowę pensji chyba przepijać ;) Przecież tyle zarabia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To że rodzice, dziadkowie i inni krewni organizują się, by zapewnić dzieciom w trakcie strajku opiekę, nie dowodzi wcale poparcia dla strajkujących nauczycieli.. jestem matką dzieci uczących, którymi zajmują się teraz dziadkowie, ale wcale nie popieram nauczycieli w tym co i jak robią. Proszę dziennikarzy, by nie reprezentowali tylko jednego punktu widzenia i takich tez nie wygłaszali, bo nie mają one nic wspólnego z obiektywizmem, a tym bardziej rasowym dziennikarstwem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Matka (hqZeM) napisał(a):

    To że rodzice, dziadkowie i inni krewni organizują się, by zapewnić dzieciom w trakcie strajku opiekę, nie dowodzi wcale poparcia dla strajkujących nauczycieli.. jestem matką dzieci uczących, którymi zajmują się teraz dziadkowie, ale wcale nie popieram nauczycieli w tym co i jak robią. Proszę dziennikarzy, by nie reprezentowali tylko jednego punktu widzenia i takich tez nie wygłaszali, bo nie mają one nic wspólnego z obiektywizmem, a tym bardziej rasowym dziennikarstwem.

    Pokaż cytat

    W 100% racja.. Z tego co widać mało kto jest po stronie nauczycieli.. Rodzice są zmuszeni zostawić dzieci po rodzinie, o ile ta rodzina ma czas na zajmowanie się dziećmi.. Jedna mądra pani na fb wypisywała że jak rodzice mają problem to niech dzieci zostawiają u koleżanek czy u sąsiadów No ale przepraszam bardzo mało który sąsiad by się zgodził na pilnowanie cudzych dzieci a jak już się zgodzi to zapewne nie za darmo zresztą inni ludzie mają swoje plany, zajęcie czy pracę i co ich będą obchodzić cudze dzieci

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkołe na szczęście skończyłam już dawno i nie wspominam tego okresu zbyt dobrze Nauczyciele robili co chcieli,nieraz oberwało się za nic.Na szczęście czasy się zmieniły, ale szacunku do drugiego człowieka jak nie było tak nie ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [moderacja: wyzwiska]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Jaś (hjc7v) napisał(a):

    W 100% racja.. Z tego co widać mało kto jest po stronie nauczycieli.. Rodzice są zmuszeni zostawić dzieci po rodzinie, o ile ta rodzina ma czas na zajmowanie się dziećmi.. Jedna mądra pani na fb wypisywała że jak rodzice mają problem to niech dzieci zostawiają u koleżanek czy u sąsiadów No ale przepraszam bardzo mało który sąsiad by się zgodził na pilnowanie cudzych dzieci a jak już się zgodzi to zapewne nie za darmo zresztą inni ludzie mają swoje plany, zajęcie czy pracę i co ich będą obchodzić cudze dzieci

    Pokaż cytat

    Jak czytam takie komentarze to uważam że nauczyciele powinni pójść o krok dalej, tak na poważnie zwolnić się i pójść na kasę do biedronki, dla społeczeństwa byłaby to najlepsza nauka, oni niewalczą o lepszy wtorek czy środę tylko oto aby młodym chciało sie kształcić w zawodzie nauczyciel w przeciągu 10/20 lat a za 1800 zl raczej ciężko przekonać do 5 lat studiowania i siedzenia nad książkami, lekarze też ostrzegali ze wyjadą i wyjechali za granice a teraz społeczeństwo oburza się 2 lata czekam na specjalistę co to za kraj, za 10 lat tak samo będzie z rodzicami którzy dziś są przeciw nauczycielom, tak samo bedzie co to za kraj zaorać, wyjechać, a przecież coś można zmieniać póki jest jeszcze czas.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Społeczność bolesławiecka osiągnęła mistrzostwo (dno) w hejcie! Otrząśnijcie się ludzie! Czas zacząć życzyć innym dobrze, a nie źle! Czas zacząć rozmawiać z innymi, a nie krzyczeć! Niedługo sami siebie pozjadacie w tym Bolesławcu...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale tego nikt nie rozumie. Parę lat temu jak było białe miasteczko pod sejmem, strajkowały pielęgniarki, społeczeństwo też ich poparło, siedzą, kawę piją nic nie robią. A teraz Minister Zdrowia mówi, że będzie krach bo pielęgniarek nie ma. I nie będzie. I to samo będzie z nauczycielami za 10 lat. Kto świadomie wybierze zawód, którym społeczeństwo gardzi. Po co wysyłacie swoje dzieci do bandy frajerów? Otwierajcie szkoły, zatrudniajcie nauczycieli z pasją za 1800:-).Powodzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Praca nauczyciela to nie tylko lekcje - wyodrębniono 54 czynności wykonywanych w pracy
    Badanie pozwoliło wyodrębnić 54 czynności wykonywane przez nauczycieli, określić, jak często nauczyciele wykonują te czynności i ile poświęcili na nie czasu, gdy wykonywali je ostatni raz. Wyniki badania dają podstawę do określenia czasu 5 czynności codziennych jako dominującego składnika czasu pracy. Te czynności to:

    prowadzenie lekcji,
    przygotowywanie lekcji,
    prowadzenie innych zajęć,
    przygotowywanie innych zajęć,
    sprawdzanie prac.
    Pozostałe czynności pełnią zdecydowanie mniejszą rolę w budżecie czasu nauczycieli i są na ogół wykonywane znacznie rzadziej.

    Stałe obowiązki zajmują prawie 35 godzin tygodniowo wraz z pozostałymi obowiązkami to prawie 47 godzin w tygodniu
    W typowym tygodniu roku szkolnego czas poświęcony na 5 czynności codziennych nauczyciele pełnoetatowi szacują średnio na 34 godz. 35 min. Nie dotyczy to okresów nietypowych w ciągu roku szkolnego. Wszystkie czynności dają łącznie wynik 46 godz. 40 minut tygodniowo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ... i zawsze obiektywne istotne.pl!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Banały z tymi godzinami..... Nieroby niech się biorą do roboty!!!! Jakby pokazali pit roczny że wszystkich szkół gdzie pracują, to wtedy można dyskutować, a nie jedną podkreślam jedną fiszke!!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obrzydliwe jest wykorzystywać moje dziecko do polepszenia sytuacji materialnej. Dobrze powinni zabronić ci,którzy dobrze uczą,bo corka sama mówi,że niektórym nauczycielom nie chce się lekcji prowadzić i uczniowie sa tym obarczani,że niby okazja do lepszej oceny. Córka później temat od nowa w domu z książki przerabia. Są też takie przedmioty,z których wszystko co potrzebne przynosi z lekcji i nie musi w domu powtarzać. Jeśli każdy z urzędu dostanie podwyżkę ,to zachęci to do zostania nauczycielem tych dobrych,jak i tych leniwych i nienadajacych się,więc ich praca powinna być weryfikowana zanim dostaną podwyżkę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest decyzja RIO. Nauczyciele nie dostaną wynagrodzenia za czas strajku. Źródło: Wirtualna Polska... https://opinie.wp.pl/news-wp-rio-o-protestujacych-nauczycielach-nie-jest-dopuszczalna-wyplata-wynagrodzen-na-czas-strajku-6368554775770753a

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moje dziecko, MOJE DZiECKO zakładnikiem, straszne po prostu. Nauczyciele zamknęli dzieci w szkołach, głodzą i biją. Nauczyciele nie dajcie się szantażować. Walczcie o swoje postulaty bo uważam, że to wyjdzie nam wszystkim na dobre. A jak czytacie większość ludzi tu piszących sami kształcą swoje dzieci, więc nawet zaległości nie będzie. Nie poddawajcie się. Edukacja!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ANUZDL) napisał(a):

    Większość dzieci tak ma. Zwłaszcza tych, które chcą mieć w miarę przyzwoite stopnie. Połowę doby spędzają na nauce: 6-7 godzin w szkole, powrót, obiad i kolejne godziny nauki. W tygodniu nie ma nawet, kiedy wyjść na rower... Wiem, co pisze, widzę, jak moje dzieci zasuwają. O 22.00 są nieprzytomne ze zmęczenia. Oczywiście, można wrócić ze szkoły, glebnąć plecakiem i nic do szkoły nie robić, ale to droga do nikąd. Nawet w likendy przestaliśmy na wycieczki wyjeżdżać, bo trzeba nadrabiać tzw. zaległości. Wiec, ja się pytam, czy tak powinno być?? Dzień w dzień dzieci spędzają pół doby nad książkami, a efekty często marne...

    Pokaż cytat

    Nie martw się. Jeżeli nauczyciele dostaną swoją podwyżkę to na pewno się zmieni. Dzieci będą uczyć się przyzwoicie w szkole. Robić zadania na lekcji a nie w domu i wszystko będzie piękne i miłe. A o poranku pobiegnie do szkoły niczym skowronek. A gdy przyjdzie moment zakończenia roku szkolnego to zapłacze za nauczycielem swym.... tralalala tralalala....