Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!

Dyskusja dla wiadomości: Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co powie uczeń który ma mieć wolne od szkoły. oczywiście że jest wniebowzięty! Strajk -owszem niech walczą - maja do tego prawo. Tylko dlaczego kosztem gimnazjalistów i ósmoklasistów. Niby strajk w interesie uczniów... dobre..Nie popieram strajku akurat w tym terminie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może nie nauczyciel z powołania tylko tylko inny rodzic obserwator a poza tym nauczyciel to nie powołanie tylko zawód. Powołać to można było do wojska, ale to też już zawód żołnierz zawodowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    M (A7wxQl) napisał(a):

    Wszystko fajnie, trzymam kciuki, może wam się uda. Ale.. Bez jaj.. Nauczyciele tłumacząc rodzicom sytuację, robią z siebie ofiary jakby zostali zmuszeni do tego strajku. Nie chcesz, nie strajkujesz i tyle. Gadają bzdury o bezpieczeństwie dzieci, o spędzaniu(czasami) więcej czasu z naszymi dziećmi niż my i takie tam pierdolety. Ha ha ha. Dziecko idzie do szkoły na 8 do 13,od 13 do rana następnego dnia jest z rodzicem więc?, :) Z całym szacunkiem ale strajk jest tylko i wyłącznie po to żeby mieć więcej kasy. Każdy chce zarobić, to oczywiste. Ale również nikt nikomu nie broni zmienić zawodu
    .

    Pokaż cytat

    Jak jest się niepracującym rodzicem, to można celebrować bycie rodzicem. W znaczniej części rodzin dzieci po lekcjach zostają w świetlicy, a popołudniu korzystają z zajęć dodatkowych, które także prowadzą nauczyciele.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Asia (Are5ol) napisał(a):

    A co powie uczeń który ma mieć wolne od szkoły. oczywiście że jest wniebowzięty! Strajk -owszem niech walczą - maja do tego prawo. Tylko dlaczego kosztem gimnazjalistów i ósmoklasistów. Niby strajk w interesie uczniów... dobre..Nie popieram strajku akurat w tym terminie!

    Pokaż cytat

    Jak chcieli sobie strajkowac mogli to sobie zrobić w czasie wakacji.. Tylko ciekawe kto odpowie za ich lewe L4

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja popieram strajk nauczycieli, ba podejrzewam jak teraz odpuścicie to Was ,,pozamiatają''. Wszystkim zawistnym Polakom powiem krótko każdy z was mógł, może zostać nauczycielem i za pracę będzie mógł korzystać z tych różnych ,,plusów'', co do upolitycznienia to najbardziej jest Solidarność, którą rząd wykorzystuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem rodzicem i jak czytam wpis "nauczyciela z powołania", który o rodzinach uczniów wyraża się per: łajzy życiowe, patologią zawiewa i tępa mamusia, to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, żeby tego strajku nie popierać. Może nie mam dwóch doktoratów, nie posługuję się biegle pięcioma językami obcymi i Nobla zapewne też nie dostanę, ale jestem zadowoloną z życia żoną i matką, a moje dziecko ma średnią grubo ponad 5,0. I mam nadzieję, że takich jak ty (!) "nauczycieli z powołania" moje dziecko na swojej drodze nigdy nie spotka... Dziękuję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę, że jestem nauczycielem z powołania. Zawsze chciałam pracować w szkole i tak się stało. Jak byłam na macierzyńskim, dzieciaki pytały, kiedy do nich wrócę, cieszyły się na wieść o tym, że przyjdę do szkoły ich odwiedzić. Nigdy nie myślałam o pieniądzach, a na pewno nie wtedy gdy zaczynałam pracę! Wtedy miałam 24lata i nie miałam rodziny. Dzisiaj chciałabym, być doceniona, bo niestety 18godzin to moja praca w szkole przy tablicy, a później pracuje drugie tyle w domu. Nigdy nikt nie przyszedł do mnie z pretensjami i nikt mi niczego nie zarzucił, więc wnioskuję, że dobrze pracuję. Chciałabym więcej zarabiać, nie mogę znieść już tych obelg. Każdy może ukończyć studia i pracować w szkole. Jeśli tak zazdrościcie nauczycielom, to droga otwarta. Jakoś nie krzyczeliscie tak na lekarzy i pielęgniarki, a tam było zagrożenie życia. Nauczyciele maja prawo do strajku, niestety to zawsze dotknie dzieci, ale rząd miał dużo czasu żeby się przygotować i przeciwdziałać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Moniko
    Z całego Pani wywodu wywnioskowałem tylko jeden wniosek tj jeśli dostanie pani 1000 zł to poczuje się Pani doceniona.
    To nie brzmi dobrze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Monika (hjJCO) napisał(a):

    Myślę, że jestem nauczycielem z powołania. Zawsze chciałam pracować w szkole i tak się stało. Jak byłam na macierzyńskim, dzieciaki pytały, kiedy do nich wrócę, cieszyły się na wieść o tym, że przyjdę do szkoły ich odwiedzić. Nigdy nie myślałam o pieniądzach, a na pewno nie wtedy gdy zaczynałam pracę! Wtedy miałam 24lata i nie miałam rodziny. Dzisiaj chciałabym, być doceniona, bo niestety 18godzin to moja praca w szkole przy tablicy, a później pracuje drugie tyle w domu. Nigdy nikt nie przyszedł do mnie z pretensjami i nikt mi niczego nie zarzucił, więc wnioskuję, że dobrze pracuję. Chciałabym więcej zarabiać, nie mogę znieść już tych obelg. Każdy może ukończyć studia i pracować w szkole. Jeśli tak zazdrościcie nauczycielom, to droga otwarta. Jakoś nie krzyczeliscie tak na lekarzy i pielęgniarki, a tam było zagrożenie życia. Nauczyciele maja prawo do strajku, niestety to zawsze dotknie dzieci, ale rząd miał dużo czasu żeby się przygotować i przeciwdziałać.

    Pokaż cytat

    Trzeba było tak się rzucać za czasów tamtego rządu :) wtedy było ok ?? lepsze pensje były ...??

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mendy z ZNP knują jak unieważnić egzaminy tam gdzie się odbędą. Takie gnidy trzeba trzymać z dala od szkolnictwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Nauczyciel z powolania (vZi9P) napisał(a):

    Nie chodzi o samą podwyżkę której tak bardzo się czepiają ludzie. Straszna zawiść i głupota. A 95% tych wpisów jest napisana przez siedzące przed kompem lajzy życiowe . Tak, tak co prawda boli? Że to nauczyciel ms więcej podejścia i uczy wasze dzieci bo z domu taka patologią zawiewa. Przecież to słychać już w pierwszym zdaniu rozmowy z tymi rodzicami, są tacy elokwetni:/ A później pisanie głupot że nauczyciel nic nie robi .uczy Wasze dzieci porozmawuajcie że swoimi pociechami ja myślę że nie każda tepa mamusia podejmie się nauki w domu. Powodzenia nauczyciele

    Pokaż cytat

    Nauczycielu z powołania jak sie określasz- z Twoim podejściem do ludzi, rodziców to powinieneś pracować w kamieniołomie a nie cudze dzieci uczyć! Skoro masz takie podejście do rodziców którzy utrzymują Cię, z ich podatków masz 13-stki, ferie, wakacje i przerwy świąteczne wolne to nie chcę wiedzieć jakie masz podejście do dzieci, do uczniów.Zwykła ludzka przyzwoitość i kultura osobista to chyba obce dla Ciebie skoro w sobie znany i wyżej zaprezentowany sposób się wyrażasz o innych.
    Proponuję, zmienić zawód i iść do normalnej pracy na 8 lub 12 godzin może wtedy nabierzesz pokory i szacunku dla pracy oraz innych ludzi, bo póki co to z tym u Ciebie kiepsko.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moja żona jest nauczycielem, chyba muszę zapytać dziś moją żonke gdzie ona sie podziewa skoro wypada że pracuję 3/4 h dziennie a wraca o 15/16, gdzie znika 2/3 razy w tygodniu na całe popołudnie na szkolenia, rady, czy na nawet na pare dni na wycieczki, jak do dwoch godzin spędza na telefonie bo rodzicowi nie chce się przyjść na zebranie bo po co lepiej zadzwonić co tam u mojego dziecka słychać, jak rozwiązuje po godzinach problemy wychowawcze ktore powinny byc rozwiązywane w domu dziecka, i na deser tak 20:00 do 23:00 pięknie spedzony czas przed zeszytami i komputerem (ale to akurat ok mam czas aby meczyk sobie obejrzeć), jak czytam pracują 18h w tygodniu to .... chyba szkoda pisać, ale wiadomo powołanie, ide swojemu synowi zrobić kanapkę z powołaniem a jak przyniesie mi 5 ze szkoły powiem przychamuj bo jeszcze zostaniesz nauczycielem, nieucz się będziesz bogaty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I w takim duchu powinny się odbywać rozmowy o zmianie.
    Podwyżki - tak ale dla tych dobrych nauczycieli. Nie tak jak jest teraz wg KN.
    Teraz młody brylancik zarabia 2-3 mniej niż jego starszy kolega po wszystkich stopniach awansu cham.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    1 (AE4hdt) napisał(a):

    I w takim duchu powinny się odbywać rozmowy o zmianie.
    Podwyżki - tak ale dla tych dobrych nauczycieli. Nie tak jak jest teraz wg KN.
    Teraz młody brylancik zarabia 2-3 mniej niż jego starszy kolega po wszystkich stopniach awansu cham.

    Pokaż cytat

    Pytaj :D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjJXX) napisał(a):

    Moja żona jest nauczycielem, chyba muszę zapytać dziś moją żonke gdzie ona sie podziewa skoro wypada że pracuję 3/4 h dziennie a wraca o 15/16, gdzie znika 2/3 razy w tygodniu na całe popołudnie na szkolenia, rady, czy na nawet na pare dni na wycieczki, jak do dwoch godzin spędza na telefonie bo rodzicowi nie chce się przyjść na zebranie bo po co lepiej zadzwonić co tam u mojego dziecka słychać, jak rozwiązuje po godzinach problemy wychowawcze ktore powinny byc rozwiązywane w domu dziecka, i na deser tak 20:00 do 23:00 pięknie spedzony czas przed zeszytami i komputerem (ale to akurat ok mam czas aby meczyk sobie obejrzeć), jak czytam pracują 18h w tygodniu to .... chyba szkoda pisać, ale wiadomo powołanie, ide swojemu synowi zrobić kanapkę z powołaniem a jak przyniesie mi 5 ze szkoły powiem przychamuj bo jeszcze zostaniesz nauczycielem, nieucz się będziesz bogaty.

    Pokaż cytat

    Pytaj:D