Co z żywymi drzewkami po świętach?

Dyskusja dla wiadomości: Co z żywymi drzewkami po świętach?.


  • anonim (hjJDq), 2019-12-28 10:13 Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co to kogo obchodzi cudza własność? Gość sobie wyhohodował jak ziemniaki, utrzymywał, nie sprzedał, jego sprawa. Co wam do tego?

  • Jan (dRj0MM), 2019-12-28 10:17 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Choinki chorują na sprzedaż. Potem resztki na stroiki pójdą. A drzewka w doniczkach są wykopane z gruntu i nikt nie patrzy jak i czy korzenie zostaną. Małe prawdopodobieństwo że te z doniczek się przyjmą. Świerk ma jakąś szansę Jodła praktycznie żadnej.

  • anonim (AN0TUn), 2019-12-28 10:20 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Te z doniczek się nie przyjmują.

  • Piotrek (eBsv99), 2019-12-28 10:28 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja kiedyś mieszkając na 7 piętrze wyrzuciłem choinkę przez okno.Na moje usprawiedliwienie niech będzie fakt,że miałem wtedy 10-12 lat :)

  • anonim (vZIUl), 2019-12-28 11:01 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Produkt rolny jak tp.zywnosc terz sie cala niesprzeda.A co do choinki w doniczce. Przewaznie sa wykopane,ociosane i wsadzone w doniczke,marne szanse ze sie przyjmnie.

  • anonim (AN0Y3H), 2019-12-28 11:09 Cytuj Zgłoś nadużycie
    Angie (e3afNc) napisał(a):

    Racje ma autorka, powinno się ściąć tyle drzewek ile jest chętnych, oby takich z roku na rok mniej...!! drzewka tez żyją i czyszczą Nam powietrze, a Wy ludzie je bezlitośnie wycinanie ...
    tak samo z karpiami w marketach... przyznajcie szczerze, ile go zjadacie a ile się marnuje...

    ... Czyli wprowadzić zapisy na drzewka aby plantatorzy wiedzieli ile mogą sprzedać? Przecież to ich biznes i ich ryzyko i ewentualny kłopot (zrębki też się sprzedają). A żywe niesprzedane karpie wpuszcza się do stawów hodowlanych i sobie rosną. Większy problem jest z tymi poświątecznymi, niezjedzonymi, nie tylko karpiami.

  • anonim (hjN7F), 2019-12-28 11:52 Cytuj Zgłoś nadużycie

    przeciez one juz dawno "niezywe"

  • krystyna (hjBZo), 2019-12-28 13:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko w temacie.... Jak widać nic się nie zmarnuje, wszystko jest przemyślane..a co do choinek w doniczkach-doniczki są tylko po to, aby choinka była stabilna. Wiem, bo pytałam specjalnie Pana od choinek (że się tak wyrażę), więc taką też trzeba wyrzucić, ale jak wiemy nic się nie zmarnuje. W ogóle jak czytam takie różne"przemyślenia"naszych czytelników to naprawdę, nie macie innych problemów? Nagle wszyscy takimi ekologami się staliście? Zanim cokolwiek napiszecie, zasięgnijcie źródła w temacie, a potem uprawiajcie wymądrzanie się. I to nie tylko w kwestii choinek, karpia, ale w ogóle wszystkiego... Trochę dystansu, zrozumienia, mądrego i zdrowego myślenie życzę wszystkim mieszkańcom naszego hrabstwa w przyszłym Nowym Roku

  • Dżordż (A81brK), 2019-12-28 13:52 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z nowych nasion na pustym miejscu same nowe drzewa narosną, w stawie karpie się rozmnożą i znow ich część bedzie można odłowić, stać nas na to, po to stworzyliśmy cywilizację techniczną aby ta nam dostarczała WIELKIE MNÓSTWO zasobow do konsumowania. Jak się komuś to nie podoba to niech się wyprowadzi do ziemianki w lesie albo pod namiot i żyje bez prądu, narzedzi technicznych i lekarstw oraz dostaw żarcia do hipermarketu. Pozyje tak i nam tu opowie jak sie zimuje w takim namiocie czy ziemiance zimą bez węgla, je korzonki i chodzi glodnym, leczy skaleczenia babkom lancetowatą itp itd to może nabjerze trochę rozumu. Najlepiej być eko ale walić głupa że ta nasza cywilizacja technivzna jest bee a samemu korzystać z prądu, wody w kranie, zakupow jedzenia, lekarstw, mostów i dróg asfaltowych, samochodów a nawet rowerow ktore też trzeba wytworzyć z żelaza pozyskanego w hucie.

  • krystyna (hjBZo), 2019-12-28 15:04 Cytuj Zgłoś nadużycie

    No właśnie

  • anonim (qnPBs), 2019-12-28 15:16 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak ktoś się nudzi i głupia artykuły pisze to polecam ulice zamiatać...

  • anonim (qnPBs), 2019-12-28 15:20 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AN0Y3H) napisał(a):

    ... Czyli wprowadzić zapisy na drzewka aby plantatorzy wiedzieli ile mogą sprzedać? Przecież to ich biznes i ich ryzyko i ewentualny kłopot (zrębki też się sprzedają). A żywe niesprzedane karpie wpuszcza się do stawów hodowlanych i sobie rosną. Większy problem jest z tymi poświątecznymi, niezjedzonymi, nie tylko karpiami.

    Do lekarza. Najlepiej psychiatra

  • Ja (AN0ZHV), 2019-12-28 20:08 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba popadamy powolutku w paranoję. Może już wogóle zrezygnujemy z większości rzeczy które nasi przodkowie robili od wieków? Może też powinniśmy przestać zbierać warzywa? Grzyby? Owoce? Bo przecież odbieramy to wszystko zwierzynie? I dlaczego zadeptujemy trawniki bo tak sobie skracamy drogę o te kilka kroków? Jak ktoś nie chce karpia to nie kupuje. A jak ktoś nie chce choinki to stawia snopek słomy. Żyjmy i dajmy żyć innym. Każdy ma jakiś wybór

  • anonim (hjcHn), 2019-12-28 20:20 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie opamietajcie się czy dla was już są ważniejsze choinki, ryby, psy, koty, niż człowiek, coś wam w głowach się poplatano. Życie jest piękne i bardzo ważne, zacznijcie myśleć.

  • loki (hjcV1), 2019-12-28 20:43 Cytuj Zgłoś nadużycie

    temat jak zwykle z d.py i jak zwykle na Istotnych - wymyślony dzwoniący, wymyslony problem. ... i co o tym sądzicie:)