A po co ?
Chrześcijański publicysta Szymon Hołownia w Bolesławcu
Dyskusja dla wiadomości: Chrześcijański publicysta Szymon Hołownia w Bolesławcu.
-
-
TVN i chrześcijański publicysta? A cóż to za "twór"? To tak jakby powiedzieć: prawicowy dziennikarz z Gazety Wyborczej (albo z Istotne.pl).
-
Przecież ten człowiek z chrześcijaństwem i nauką Chrystusa nie ma nic wspólnego. To zwykły Heretyk i zapraszanie go do kościoła to Hańba...
-
A dlaczego "heretyk" z dużej litery? To jakieś nazwisko?
Ale może pójdą zadać mu parę pytań, bo jeżeli jest wierzący to praca w propagującej lewackie poglądy stacji jest albo:
- w jego mniemaniu misją naprawy TVN ( sam w to nie wierzę :) ),
- zarabianiem "mamony" przez Hołownię, a jego chrześcijaństwo jest takim wybiegiem TVNu (patrzcie, jacy my lewacy jesteśmy fajni, bo o. Rydzyk nie zatrudnia u siebie żadnych naszych lewaków, a my katola zatrudniamy).
Obydwie sytuacje marnie wyglądają dla Hołowni.. -
Wy katolicy od siedmiu boleści... Jak to ciężko zmieścić w waszych ograniczonych główkach, że można być chrześcijaninem i mieć inne poglądy, zapatrywania polityczne, pracować w innych niż katolickie media. Gościu przynajmniej nie tryska taką mową "miłości" jak Tadziu z Torunia i Jaro z Wawy. Wszak wszyscy którzy mają odmienne zdanie to ujadacze i komuchy, nawet jeśli z komuną nie mają nic wspólnego. W końcu jakiś normalny człowiek w Kościele o zrównoważonych poglądach a nie Terlikowski, Klempa, czy nawet Antoś Awiator