Ministra Edukacji mówi: nie lękajcie się matury

Dyskusja dla wiadomości: Ministra edukacji: – Nie lękajcie się matury!.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy jest pan pewien, że "MINISTRA" to dobra odmiana ? Nie głupiejmy i my w grajdołku!!!

  • (evgggb) napisał(a):

    Czy jest pan pewien, że "MINISTRA" to dobra odmiana ? Nie głupiejmy i my w grajdołku!!!

    Pokaż cytat

    Jestem pewna :) I nie głupieję oraz nie mam nic wspólnego z Pana?Pani? grajdołkiem. Nie nazywam tak mojego miasta. Pozdrawiam serdecznie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jako uczestniczka tego spotkania jestem nieco oburzona zachowaniem pani Minister. Lekceważyła niektóre pytania, niektórych uczniów traktowała wręcz oschle. Nie raz cały rząd w którym siedziałam był zaszokowany, z otwartymi ustami z powodu odpowiedzi typu 'Ministra Edukacji nie obchodzą Twoje zainteresowania' (w ostrym skrócie zawiłej wypowiedzi) do chłopaka z przodu. Gdy inny chłopak z tylu zestresował sie, nie miał kartki ale miał pytanie a było ono dobre - nie mógł dokończyć myśli, a pani Minister odpowiedziała mu tak jak dwóm innym osobom, że matura jest okej (nie tego tyczyło sie pytanie, tyczyło sie rozszerzeń w liceum - nie mogl dokończyć) i matura z matematyki uczy logicznego myślenia i do dziś sie przydaje (chciałabym wiedzieć czy pani Minister pamięta wzór na deltę czy pole trapezu). Ogólnie to spotkanie mogło sie odbyć bez pytań, bo wyszlibyśmy z taką samą wiedzą jak bez nich. 'Nie mam czasu na naukę języków bo chodzę na korepetycje z matematyki która musze zdać a dalej mi sie nie przyda' a w odpowiedzi dostałam że matura z matematyki jest ważna i tyle. Wiem jaki chce wykonywać zawód, a nie moge sie do niego przygotować. Powinniśmy mieć prawo wyboru co do matur, naprawdę. Mam nadzieje że nie spowoduje tutaj fali nienawiści, przedstawiam swoje odczucia i myśli a po to chyba są komentarze.

  • Dziękuję za ten komentarz :) Choć mam inną opinię, to w jednym się zgadzam: też odniosłam wrażenie, że spotkanie rozczarowało uczniów. Jakby ministra i uczniowie mówili w innych językach. Może to kwestia tego, że świat człowieka dopiero startującego w życiu i bez praktycznych doświadczeń zupełnie nie przystaje do świata dorosłego, który tyle walk stoczył i tyle w życiu osiągnął.
    Ale to też ciekawe doświadczenie, z którego można wyciągnąć sporo wniosków na przyszłość.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ma Pani całkowitą rację, przepraszam za złą odmianę Ministra :D Ile ludzi, tyle jest światów i za to nam chwała.

  • ~ Gość AN0yht, rozsądnie piszesz. Szkoła średnia to mnóstwo niepotrzebnej wiedzy. Czasem mam wrażenie, że szkoła jest tylko po to, by niektórzy mieli pracę ucząc rzeczy nieprzydatnych.

  • A mimo to podrążę - skąd pewność co do tej ministry? Bo z pewnością slowotwórczo nie jest to wyraz poprawnie skonstruowany.

  • Słowo weszło do powszechnego użycia, zatem "ministra" stała się normą językową.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Weszło do potocznego języka jakichś niechlujów. Nie ma takiego słowa w języku polskim.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ministra, bolesławczanie - coraz głupsze odmiany, błagam, nie dajmy się zwariować!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    jaka znowu ministra?
    co to za gender?

    MINISTER edukacji i tyle, po co kaleczyć język polski

  • To, że coś wchodzi do powszechnego użycia, nie znaczy, by stawało się od razu normą językową. Ale najpierw trzeba zadać pytanie, czy to słowo
    faktycznie weszło do powszechnego użycia. Ja go nie używam. Myślę, że znakomita większość Polaków też nie. Nie ma więc nawet uzusu społecznego, czyli powszechnego użycia, a co dopiero normy. To słowo zrobiło pewną karierę, ale wciąż jest niepoprawne słowotwórczo, czym razi (ludzie to w większości wypadków czują nawet bez wiedzy językoznawczej) i używane najczęściej dla żartu lub nawet prześmiewczo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co to znaczy, że weszło do pwszechnego użycia ? Rozumiem, że w takim razie "poszłem" lub "wziełem" lub "kopłem" też jest ok, bo wiele sób tak mówi. Ponadto, jeśli jest ministra, to będzie i Pani Prezydenta, tak ? Za to mam żal do większych i mniejszych mediów wszelakiego kalibru, że podłapują takie nieraz idiotyczne "wykładanki" polityków, robią z tego newsa, a potem powielają z małpim naśladownictwem zamiast publicznie piętnować i punktować. Od tego między innymi podobno są, chyba, że coś się zmieniło na "zielonej wyspie". Bartek

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "powielają z małpim naśladownictwem" - perełka :)

  • 1
  • 2