: O koszmar... zabić własną matkę...
26-latek podejrzany o zabicie matki
Dyskusja dla wiadomości: 26-latek podejrzany o zabicie matki.
-
-
Bo to zła kobieta była.
-
Każdy wie o kogo chodzi o maryśke tak zwana, ktura przesiadywała na ławkach koło basenów niebyła taka zła szkoda kobiety...
-
Ale samo to swoja matke zabic hu. Powiesic na rynku kolo ratusza.
-
Wiem ktora to kobieta... Fakt "pijaczka" z jej synem chodziłam do zerówki... :( szkoda człowieka... współczuje temu chlopakowi... pił z matką a teraz ja zabił... ludzie coalkohol robi z człowiekiem :(.
-
Żal!
-
Masakra: | ludzie, nie pijcie tyle.
-
Patologia rodzi patolgię!
-
No cóż, matka zebrała żniwa tego co posiała i obrabiała. Chłopakowi powinni pomóc, skierować na leczenie psychiatryczne, a nie do zwykłego więzienia. Winna już umarła. Chłopak nie jest winny, ale pokrzywdzony.
-
Nie przeginaj pały Agnieszko i zostaw tę rakiję, bo ci umysł ściemnia i nie pozwala logicznie myśleć. Jak mu towarzystwo matki nie odpowiadało to mógł się wyprowadzić. Jak wszyscy mający matki źle oceniane zaczną je zabijać to i ty możesz jutra nie doczekać. To, że matka piła nie oznacza, że on musiał. A na wieszanie na Rynku nie zgadzam się, bo nie po to go remontowano, żeby byle swołocz tam się dyndała. Nie mam współczucia dla mordercy matki. Jak uważał, że nie powinna pić to powinien coś zrobić, namówić ją na leczenie a nie towarzyszyć w piciu. Nie wszyscy mający pijanego rodzica stają się pijakami. Popatrzcie koło siebie to się przekonacie. U niektórych widzę jest tak, że żałują przestępców a nie ofiary i to jest dla mnie patologia. Bo mogą działać tak samo, czyli sami wymierzać sprawiedliwość.
-
Tak to prawda powinien pujść do wiezienia ale oczywiście za dużo alkoholu i kolejna tragedia... ? Brak słów co sie dzieje. A napeno nie żal jest tego chłopaka niech opowie za to co zrobił powina być śmierć za śmierć może wkońcu by to dotarło.
-
Do Szafir - A co należy zrobić/ na ile lat do więzienia, wobec kobiet które mają mężów alkoholików, i w pewnym momencie dochodzi do zamordowania takiego męża przez żonę. Często żony po kilku latach alkoholizmu męża, same zaczynają pić alkohol. Współuzależnienie. W /w przypadek tego chłopca jest klasyczny, każdy psychiatra ma tych pacjentów, którzy kogoś pobili/zabili chcąc zakończyć gehennę. Sami współuzależnieni też popełniają samobójstwa. Panie Szafir, radzę by Pan swój umysł otworzył na szersze tereny, bo trochę widać tu ograniczenia... Polecam zapoznać się z podstawami neurologii, wyjaśnia przypadki uzależnień. Co do rakij, którą poleca mi Pan odstawić... skąd Pan wie, że nie pozwala logicznie myśleć? Z własnego doświadczenia, czy domniemań? Rakije polecam, na studiach piłam i dzieliłam się z innymi, zwłaszcza przed wejściem na zajęcia z anatomii, do prosektorium... Polecam Panu, co dzień rano, po śniadaniu, jednego łyka, by Pan urodziwie wyglądał w przyszłości, gdy będzie Pan myty i strojony na ostatnią imprezkę. . POZDRO! Panie Szafir!
-
Znam tą kobietę, połowę dzieciństwa jej syn radek spędził u babci i go wychowywała dopóki nie zmarła, bo maryska ciągle piła. Więc czego można było się tu spodziewać, tak jak ktos napisał patoligia rodzi patoligię. Wię nie ma się co dziwić że do takiej sytuacjio doszło.
-
To dawni moi sąsiedzi, żal mi tego chłopaka jak i jego matki no cóż alkohol, alkohol ijeszcze raz alkohol współczuje rodzinie.
-
Cóż moi sąsiedzi! Chłopak naprawdę dobry, uczył się, dopóki babka żyła to mu jakoś pomagała, potem nie miał pieniędzy żeby się od matki wyprowadzić. Pracował, ale na wynajęcie osobnego mieszkania nie starczyło kasy... a potem matka okradała go z pieniędzy i na wódę wydawała i tak się jakoś zaczęło. Żal chłopaka, że nie miał siły woli, żeby się uwolnić od matki. Pani Maria piła od zawsze... Nigdy nie martwiła się o syna... Klasyczne współuzależnienie, brak pomocnej dłoni, terapeuty... Przykre.