Ogrody pod blokiem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olo, znowu sie Twój fanklub odezwał :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    :-) Życie jest piękne . Jeszcze tyle do pokonania:-) "Dzięki Ci Panie Boże , za Bolesławiec " (mam na myśli miasto , a nie jakiegoś ...bolesławianina)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zwykle oczywiscie macie rację :) Dlaczego w Polsce nie mozna wyrazić swojego zdania :) dlaczego łatwiej sie wypowiedzieć na NIE zamiast przeczytać dokładnie>? Kto pisał o betonie? Las kocham, ogród też, ale chcę żeby moje dzieci miały się gdzie bawić a do sklepu mam na tyle blisko że nie muszę sadzić pod klatką sałaty i czerwonej kapusty żeby było kolorowo. W końcu czerwona-prawda :) Dla mnie osobiście zaden problem wliczyć w czynsz- ludzie nie mieliby nic przeciwko opłacie za autostradę A4 gdyby było widać jak wykorzystane sa te pieniądze :) I nie przeszkadzaja mi pszczoły ale MSZYCE które wyławiam z kawy siedząc na własnym balkonie :)
    W- gdy człowiekowi nie podoba się działka warzywna pod oknem to jest malkontentem :) A porównywanie central parku do sałaty pod klatka - chyba zbyt daleko idące.2009-08-03, 11:25I mamy poliarchię :) Idealny system, w którym każdy moze robic co chce z przestrzenią pod bllokiem, a inny moze na ten temat wyrazić niezadowolenie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Picjo w nie każdym ogródku, a w sumie chyba tylko w nielicznych rosna warzywa. Widzę ogródki na całym mieście ale na pewno same z kwiatami. Chyba jedyny jaki mi przemknął kiedyś z warzywami to na gdańskiej, ale na pewno nie koło bloków... Zmieniasz sens swojej wypowiedzi. Napisałaś na początku: ""upiększania" kwiatami i innymi rzeczami jak krzewy i drzewka a nawet rzeźby- terenów dookoła wejść do klatek schodowych i trawników pod balkonami na osiedlach" więc nie miałaś na myśli warzyw. Coś tu nie pasuje... Na którym pietrze mieszkasz że aż ci myszyce do kawy wskakują (wlecieć nie moga bo nie latają)? A może masz je na kwiatkach domowych, a o tym nie wiesz? A tak przy okazji to dlaczego wolisz żeby dzieci bawiły się w ziemi z kwiatkami a nie na placu zabaw?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, cos tu nie pasuje :) Zapytałam co o tym myslicie :) A moje zdanie dotyczy warzyw i "odrodów niebiańskich" :) Radzę czytac dokładnie moje wypowiedzi, jak na przykład ta o pnacym bluszczu i innych roslinach które zarastaja mój balkon... Zapewniam Cię że "skaczą" wtedy świetnie :) natomiast ton mojej wypowiedzi wyraźnie sugeruje, że odróżniam PIĘKNE OGRODY Z PIEKNYMI KWIATAMI ( których zwolenniczką jestem) -nawet te w przydomowej wersji mini- i SKOMPONOWANE CAŁKOWICIE BEZ ŁADU I SKŁADU ZBIERANINY WSZYSTKIEGO CO ROŚNIE :) ja widzę różnicę. Poruszajac kwestię chciałam zwrócić uwagę na samowolne upiększanie i (moim zdaniem) konieczność zgłaszania tego do administracji. Chociażby po to, zeby nie było problemu z dostępem do miejsca gdzie stoi hydrant, skrzynka elektryczna, czy umiejscowione jest okno do piwnicy, przez które czasem konieczne jest przeciągnięcie kabla. Myslę, że na takie rzeczy powinna byc zgoda, podobnie jak na wymianę instalacji, kaloryferów itp. I bez znaczenia tu jest czy mi sie to podoba czy nie. P. S. Zapewniam Cie, ze jeśli kilka razy dziennie musiałabyś czyścić balkon od mszyc, o praniu nie wspomnę, a sasiad nie reagowałby na Twoje delikatne sugestie i prośby, to piękno pnacych winorosli tez umknęłoby Ci niepostrzeżenie :(.2009-08-03, 13:54A moja opinia o konieczności powstania czegoś na wzór ogrodu japońskiego albo wrocławskiej pergoli zaprzecza twierdzeniu, że nie lubię żadnych kwiatów pani Barbaro :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z Twoim zdaniem co do powstania dużego, uporządkowanego, zadbanego parku w którym możnabyłoby wypoczać sie całkowicie zgadzam. Fajnym miejscem w sumie byłby teren koło wiaduktu ale znowu hałas od obwodnicy temu przeszkadza ( chociaz może jak autostradę otworzą to nie bedzie tak źle... ) Taki ładny park angielski albo japoński i wkomponowany w to wszystko wiadukt :) Jeśli masz bluszcz/ winorośl sięgającą do twojego okna to to przytnij i sąsiad nie może mieć już nic do tego, bo to twoja tak jakby posesja. A co na to mówi sąsiad mieszkający pod toba? (II piętro tak? ) Może jemu tez ten bluszcz/ winorośl przeszkadza, bo w sumie to bluszcz ma to do siebie że zawilgaca ściany... Najpierw pisałaś o ogólnym przyzdabianiu kwiatamii innymi rzeczami jak krzewy i drzewka a nawet rzeźby a potem zaczęłaś że to warzywa tobie przeszkadzają :/ I tego nie rozumiem bo w połowie się z tobą zgadzam co do warzyw, winorośli ale potem mam wrażenuie że wogóle żadnych ogródków przy klatkach nie tolerujesz bo ma być dostęp do okienek w piwnicy i trawnik dla dzieci... No i tu się gubię. Ale chyba wiem o co tobie chodzi choć nie dokładnie. Dla pewości podaj przykład ogrodu w Bolesławcu który tobie sie podoba a który to taki straszny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też się gubię o co chodzi Picji :) A to zdjęcie nie z central parku, tylko ze zwykłego kawałka zieleni, jakich w londynie mnogo (jak chcesz, moge zamieścic Ci zdjęcie z parku w pełnym tego słowa znaczeniu), i nie było w porównaniu do sałaty pod blokiem, tylko do Twojej wypowiedzi, że popierasz galerio-baseny w ścisłym centrum.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A niech sobie kwiatki rosna, lepsze iglaki, krzaki niz betonowe. Szare plyty. Br. precz z betonem!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A gdzie napisałam ze popieram galerio baseny w scisłym centrum? :) bo chyba nie masz na myśli tego co powiedziałam na początku, ze galerio- baseny muszą niestety(stety? ) powstawać żeby była promocja miasta i przyciąganie ludzi. Ogólnie, wszystko jedno gdzie. To fakt, stwierdzenie i szczera prawda, a nie moja subiektywna żądza betonu :)
    Jesli chodzi o tereny zielone, ja jestem za modernizacją juz istniejących. Jakaś fontanna w parku waryńskiego i zakaz wprowadzania psów, odnowa jeleniogórskiej (w lesie), aby wyglądała jak kiedyś, moze odtworzyć ścieżke i schody? Pod wiaduktem zrobić coś w rodzaju parku widokowego, z bulwarem. Konkretnie? Dobrze, a więc konkretnie. Ulica starzyńskiego za liliputem, pod górę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie wiem o co chodzi z tymi psami, bylam w roznych krajach europy i tam psy chodza po parkach, nawet ebz kagancow! Oczywiscie na smyczy, to nikomu nie przeszkadza... Naturalnie, ze pies nie powinien biegac sam po piaskownicy, a tak wogole to nie mam nic przeciwko psom wyprowadzanym przez wlascicieli na smyczy w parku. to ansz swiat, nasza natura, w tym zyjemy i to zaakceptujmy jak robi to caly swiat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli chodzi o psy w parku ( to całkowita zmiana tematu i tylko napomknę o tym bo akurat poruszono ten temat)to pewnie sama wyszła bym z moim psem w takie zielone miejsce gdzie jest zgoda na wyprowadzanie pupila. Ale mimo, że mam psa na smyczy to jestem uzależniona od tych którzy tej zmyczy nie mają :( Dlaczego w Polsce sie nie da a w krajach Europy sie da? Bo w krajach Europy chodzi tam pan z wielką dmuchawą i wciąga te kupki. Można zrobic piknik weekendowy i porzucać z psem kijkiem. U nas tez można, ale zawsze jest jakies ryzyko ;) Chociaz czytałam kiedys o podobnym rozwiazaniu w Polsce w które miało dotyczyć skazanych na roboty społeczne więźniów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W parkach na szczescie nie ma zakazu wyprowadzania psow... a propos. Kupka psia nie szkodzi zieleni, za to wyrzucona plastikowa butelka owszem anwet bardzo. rozumieja to ludzie w Europie dlatego pieski wyprowadzaja do parkow. bylam, widzialam, wiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pytam czy jest różnica pomiędzy sikaniem w tzw. bramie dorosłego i małego dziecka? Czy może mamusia "wysadzić w bramie swoją pociechę a sama nie powinna tam nasikać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jeszcze pół biedy :) w radiu szczecińskim słyszałam audycje: babcia w piaskownicy zdjęła wnuczkowi spodenki i zrobił kupkę, zasypała piaseczkiem, ktos zwrócił jej uwagę a ona mówi, że do domu nie będzie szła taki kawał. A wszystko potem jest na pieski. Kupka trawce nie szkodzi, ale ludziom na trawce tak :) Wyprowadzajmy pieski do parków ale albo sami po nich sprzątajmy albo dmuchawa to robi. A to różnica, niż wyjsc z psem który zrobi kupę na środku parku i iść dalej. Bo faktycznie, gdzie maja isc te biedne psy? Mam z moim jechac do lasu? Ale z drugiej strony takie "okupowanie" trawników i placu zabaw nie jest w porządku, a mało kto ma wtedy smycz, zeby przynajmniej jako tako kontrolować gdzie pupil zrobi sobie toaletę. Ale to zmiana tematu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Joasiu ja chyba byłam w innych krajach europejskich, ponieważ widziałam tam osoby które sprzątają po swoich pupilach nawet w parku :) Sprzątają ponieważ tam kary sa duzo większe, a jak piesek siusia na ulicy wybetonowanej to wieczorkiem jedzie polewaczka która te ulice zmywa. Niestety na moja uwagę ostatnio zwróconą pani z wilczurem bez smyczy i kagańca na placu zabaw, pani powiedziała, że on(piesek)krzywdy nie zrobi tylko się załatwi... No cóz pomijam że brak tam toalety nawet dla dzieci i mam spędzających tam czas. A przydała by się takowa. A ja i tak myślę że wiele rzeczy zależy od nas samych... A ogródek pod oknem mam i za rok będzie jeszcze ładniejszy :(.