Przyłącz się do walki z bezdomnością zwierząt

Dyskusja dla wiadomości: Przyłącz się do walki z bezdomnością zwierząt.


  • Z czystej troski? To po co te bezmyślne tłumaczenia, że niby je Pan karmi i leczy? I jeszcze ma płacić? Czy nie jest to Pana... obowiązkiem? Mogą mnie zaczipować, będzie potrzeba, nie ma problemu! I chyba troszkę niesmacznie porównywać zwierzęta do dzieci. Ale cóż widzę, że na więcej Pana nie stać!

  • Przemysławie - uważam,iż jest spora różnica pomiędzy dziećmi a psami, nie przypominam sobie także, by ktoś dziecko traktował jak psa. To dosyć niesmaczne porownanie.To,że robisz coś z własnej woli, przecież nie uprawnia cię do tego,by nie stosować się do prawa. Dlaczego walczysz w jednych tematach o równość a sam się nierowności domagasz?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I znowu pan przemysław!

  • No i stało się -> szach i mat! :-).

  • Mimo wszystko rozumiem Przemysława - nie jego winą jest, że mu ludzie podrzucają zwierzaki. Jego zasługą jest, że je ratuje, wyręczając w tym nieodpowiedzialnych właścicieli zwierząt i gminę. Masi, Adamie.M. - wedle Waszych sugestii powinien po prostu Przemysław zwierzynę wyrzucić i sprawa byłaby załatwiona. Pozbyłby się Przemysław problemu finansowego i problemu w tej dyskusji. Dodam z własnego podwórka - mam w bliskiej rodzinie osobę, która notorycznie ratuje jakieś zwierzaki. Wynik jest taki, że ludzie się o tym zwiedzieli i zamiast wziąć sprawy w swoje ręce, wyręczają się tą osobą. I to samo stało się z Przemysławem (jak sądzę). Problem gminy i naszych prymitywnych charakterów spada na jednostki, którym się jeszcze mówi, jak mają się w tej sytuacji zachować, choć robią więcej niż cała reszta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sorry Olo będę miał to na uwadze w przyszłości.

  • Kacho - nikt nie napisał o wyrzucaniu zwierząt, bo o zwierzęta należy się troszczyć. I nikt nie ma za złe troski, a jedynie to - iż ktoś domaga się nie placenia, a może by tak, zamiast pisać o dzieciach, jak o psach - jakoś to załatwić tak, by koszty płacił kto inny?2009-07-30, 22:37p.s - a nawiasem rzecz ujmując -jeśli ma się szczęnięta i kociaczki, to po co dopuszcza się do tego a następnie pisze,że ma się za durzo zwierząt? Nie można ich wysterylizować? Wydaje mi się,że wszyscy są zainteresowani losem zwierząt, ja także.2009-07-30, 22:42p.s - dużo!!!!!!!!!!!!!!

  • Panie Adamie - przykro mi że akurat Pan to pisze. Pisałem o tym wcześniej i zapamiętał Pan jedynie że mam małe dzieci kocięta i pieski. Proszę wrócić do dawnego tekstu. Przygarnąłem kotne mamy. Kotce ledwo uratowałem życie -była w połowie bez sierści. Odwzajemniła się czterema kociętami. Suczkę zabrałem z takich warunków że nawet nie potrafię tego opisać /jadła gówno z pod siebie/ oczywiście wieśniak nie płacił ani grosza. To prawda że ja opisuję nieprawidłowości legislacyjne. Uważam że ta sytuacja jest jedną z nich. Poniosłem cały ciężar opieki nad tymi stworzeniami i prawdopodobnie z nimi zostanę. Pewnie teraz mogę oczekiwać wizyty "sprawiedliwości dziejowej - straży miejskiej". Poprzednio przygarnięte zwierzęta są wysterylizowane zadbane /mieszkają w domu nie na podwórku/ -Są pod stałą opieką doktora Drozdowskiego. Jestem przekonany że nie mam sobie nic do zarzucenia. Właśnie w międzyczasie ktoś łaskawy przywiązał mi do kraty pieska. A może szanowni Państwo są żądni widowiska? Może zawiozę je wszystkie do lekarza i uśpię w obecności kamery? Byłby super filmik na You Tube. Takie barbarzyństwa wobec stworzeń odbywają się notorycznie. Fakt Pan Adam nie pisał o wyrzucaniu zwierząt ale nic nie wspomniał o ich przygarnianiu. Takie zainteresowanie losem zwierząt Panie adamie i masi to zbyt mało. Ludzie płacą za psy a straż wywożąc jedno zwierze do schroniska na pomorzu marnotrawi te pieniądze.

  • Okoliczności, jakie opisujesz, są wstrząsające - i uważam PRzemysławie, że ludzie powinni to zobaczyć, co sami robią zwierzakom. Co do mnie, w domu mamy psiaka wziętego wprost z kartonowego pudła, nie wiem, gdzie wlaściciele szczeniaki nieśli i nie chcę się tego domyślać. Nie uważam tego psiaka,za heroiczny wysiłek ani nic takiego. Po prostu mamy zabawną psinę. A czy Przemysławie nie jest możliwe,by Straż Miejscka albo ktoś te psy zabierał? W ten sposób robisz sobie tylko reklamę i zachęcasz innych, by ci te psy podrzucali.

  • Panie adamie proszę o wpis /komentarz poparcia/. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.2009-07-31, 00:04Nie trzeba zbyt wiele czasu aby poczuć więż miedzy sobą a tymi stworzeniami.

  • Przemysławie, u góry masz mój komentarz. Ja nie gustuję w blogerstwie. Jedynie piszę tutaj i styka.

  • Sądzi Pan że tam im będzie lepiej?2009-07-31, 00:05To komentarz dla zwierząt nie dla przemysława.2009-07-31, 00:06Panie adamie - zadeklarowałem już to wcześniej - piszę nie dla siebie.

  • A czy będzie gorzej?2009-07-31, 00:08dlatego Przemysławie komentarz dla zwierząt umieszczam tutaj a nie na twoim blogu.

  • Pisze Pan: "Suczkę zabrałem z takich warunków że nawet nie potrafię tego opisać /jadła gówno z pod siebie/ oczywiście wieśniak nie płacił ani grosza. ". Czyli znałeś tego typa tak? Zabrałeś suczkę ok, rozumiem, ale dlaczego nie porobiłeś zdjęć i nie zgłosiłeś tego stosownym władzom? Przynajmniej zostałby pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

  • Mało znam go -- Panie Masi proszę przejechać się po wioskach i dokładnie się przyjrzeć. Nie zarobił by pan na telefon.2009-07-31, 00:23Dzisiaj spojrzenie tej suczki wynagradza mi wszystkie starania. A dzieciaczki są śliczne. Mają 2, 5 miesiąca. /Arni, Bufo, Cezar/.2009-07-31, 00:24Jeśli dobrze rozumie to krytykowanie przemysława jest Pana wkładem w opiekę nad zwierzętami.